PRZYJACIELE.doc

(22 KB) Pobierz
PRZYJACIELE

PRZYJACIELE

 

Było pięciu chłopców, a byli to prawdziwi przyjaciele. „Jutro zrobimy sobie wspaniałą wycieczkę" — zaproponował któryś z nich. „A więc zbieramy się o 7 rano!" — dodał inny. Czterech chłopców przyszło punktualnie. Na piątego musieli czekać dokładnie godzinę. Popatrzyli na siebie ze zdziwieniem. Tak nie robi przyjaciel!

„Bawimy się w chowanego" — ktoś zaproponował. „Doskonale!" — podchwycili pozostali. Rozbiegli się i ukryli. Czterej chłopcy czekali długo na to, aby piąty ich szukał i znalazł. Piąty chłopiec, nic nie mówiąc, poszedł sobie do domu. Pozostali popatrzyli na siebie. Tak nie robi przyjaciel!

Wieczorem grali w piłkę. Ktoś tak fatalnie kopnął, że strzaskał szybę w oknie. Zgłosiło się czterech. Przeprosili, obiecali, że nazajutrz wszystko będzie naprawione. Piąty przypatrywał się wszystkiemu z daleka, schowany za słupem z ogłoszeniami. Czterech ze zdziwie­niem popatrzyło na siebie. Tak przecież nie postępuje przyjaciel! Niech sobie tam stoi, jemu nie można ufać, nie można liczyć na niego, nie można na nim polegać...

Wtedy ten piąty się przeraził: „Co?! Nie można mi ufać? Nie można na mnie liczyć? Nie można polegać na mnie? Koledzy, przyjaciele, można na mnie polegać, można liczyć na mnie, można mi zaufać! Wierzcie mi! Spróbujcie jeszcze raz!" — powiedział bardzo cicho, jakby tylko do siebie. Tamci jednak, ponieważ byli jego przyjaciółmi, wszystko słyszeli i zrozumieli o co chodzi. Podeszli do niego, podali mu ręce i uśmiechnęli się na znak pojednania i przebaczenia. Ten piąty też się uśmiechnął. Był zawstydzony, ale szczęśliwy.

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin