JUREK
(Hanna Krahling)
Dzisiaj atmosfera w domu nie jest szczególna. Mamusia chodzi smutna, tatuś trzasnął drzwiami wychodząc z mieszkania. Coś zaszło między mamusią a tatusiem. Jurek to zauważył. Nie wie, o co poszło i to go niepokoi.
„Mamo, co się właściwie stało?" — zapytał wreszcie. „Nic i tak nic z tego nie zrozumiesz. To dotyczy tylko tatusia i mnie. To nie twoja sprawa!" — powiedziała mamusia.
„Musieli się pokłócić" — pomyślał Jurek. „Czy ja coś z tego rozumiem gdy się dwoje ludzi kłóci? A czy ja się nie pokłóciłem z moją siostrą? Przeważnie chodziło nam o drobnostki, potem wszystko było dobrze. Ale o co poszło mamusi i tatusiowi? Czy to są też drobnostki? Czy potrafią sobie tak wybaczyć, jak my sobie wybaczamy z siostrą?" — takie pytania pojawiały się w głowie Jurka. Cały dzień myślał tylko o rodzicach. Nic w tym dniu mu się nie udawało. Nawet pani w szkole zapytała go, dlaczego nie uważa na lekcji. Nie mógł jej przecież powiedzieć, że ma ważniejsze problemy na głowie.
Przy obiedzie nic się nie zmieniło. Jurek zastanawiał się, w jaki sposób rozweselić oblicze mamusi, co zrobić, aby do domu wróciła radość? „Kwiaty pomogą! Będzie się cieszyć, gdy przyniosę jej kwiaty. Wiem, co znaczą kwiaty dla niej." — myślał. Wstał od stołu i pobiegł do kwiaciarni. Po chwili zdyszany wręczał mamusi wiązankę kwiatów. Powiedział przy tym: „Ja wiem, mamusiu, co to znaczy, gdy się dwoje ludzi pokłóci. To wielkie nieszczęście. I wiem, że trzeba koniecznie się pogodzić, aby odzyskać dobry humor. Ktoś musi jednak uczynić pierwszy krok." Uśmiechnął się i pocałował mamusię w policzek. Mamusia uśmiechnęła się do Jurka, był to jej pierwszy uśmiech w tym dniu. „Masz rację, synku, kłótnia to straszna sprawa" — powiedziała. „Porozmawiaj więc z tatusiem." — zaproponował Jurek.' Mamusia popatrzyła na niego, zastanowiła się chwilę i wyszła do przedpokoju, gdzie jest telefon. Jurek słyszał, jak prosi tatusia do aparatu, jak zaczyna z nim rozmawiać. Jurek nie wie o czym rozmawiają, to nie jest ważne dla niego. Ważne, że po rozmowie mamusia go ucałowała. Jurek wie, że wszystko będzie dobrze. Musi być dobrze!
Gdy ojciec wrócił do domu, już w progu ucałował mamusię, potem przywitał się z nim i z siostrą. Rodzice znów są szczęśliwi.
Nikolas53