Znasz mnie przecież już od kilku dni,
Wynoszę śmiecie, przynoszę bzy.
Z mamą się zgadzam , psa wyprowadzam
I z bratem jestem już na ty.
Tak sielankowo mijają dni,
A jednak spokój coś męci mi.
Więc jakem Adam, tu ci przedkładam,
Moją petycję, która brzmi.
REF: Pozwól mi się pocałować,
Nie mów ciągle ,, nie”!
Dojść nie dajesz mi do słowa
I traktujesz źle.
Znów nie klei się rozmowa,
Znów odwagi brak.
Pozwól mi się pocałować,
Przeciż to niewiele tak !
I brata słuchasz, choć ze mnie drwisz.
Z mamą się zgadzasz, psa wyprowadzasz
I raz mi pokazałaś drzwi.
Ale poczekaj, nadejdzie dzień ,
Gdy pod swym oknem nie znajdziesz mnie.
Więc nim się zmyję, złap mnie za szyję
Ostatnią szansę daję ci.
REF: Pozwól mi się pocałować ...
jovan111