BUDZIKOM ŚMIERĆ (R.CHOJNACKI)
No jeszcze nie nikt nie obudzi mnie
Właśnie przychodzi najlepszy sen
Już jestem w środku genialnie cicho jest
Telefon dzwoni a może go zjeść
Na dworze zima jak nie to leje deszcz
Naciągnę kołdrę tak lepiej to wiem
Tu żar tropików i o czymś jeszcze śnię
Wstań jeśli musisz bo ja chyba nie
I do południa budzikom śmierć
A po północy niech dzwoni kto chce
Rano trzeba wstać rano to jest
Tak gdzieś po pierwszej bo później już nie
Zdobywam skarb i całkiem niezłą...wiesz
Byłaby moja a czuję że gdzieś
Sąsiad z wiertarą morderczo skrada się
To cisza dzienna jest bo ja jeszcze śpię
Świat lepszy jest piękny jest świat
Gdy można spać
Śpij oczy zmróż kotki dwa i
I takie tam
jovan111