Ona.doc

(39 KB) Pobierz
Ona

Ona

 

 

Tego dnia spóźniłam się do pracy. Wiedziałam, że Waldi nie lubi tego ale nie mogłam wyrwać się wcześniej. Nie zamierzałam całe życie zarabiać ciałem na życie. Moje studia i egzaminy były bardzo ważne. Tego dnia musiałam zaliczyć dwa przedmioty i dlatego na ulicę wyszłam spóźniona prawie dwie godziny. Jakby tego było mało to moje stałe miejsce zajęła nowa. Nie warto było się kłócić a tym bardziej, że to była ulubienica mojego alfonsa. Nowe zawsze mają fory. Stanęłam w najgorszym miejscu na uboczu. Minęło sporo czasu a tu żadnego klienta. Paru gówniarzy zatrzymało się białą beemką ale po ich tekstach wiedziałam, że nic z tego nie będzie. Nie lubiła zresztą gdy było więcej niż dwóch facetów naraz. Nasłuchałam się o tylu przypadkach pobicia dziwek, że nie wsiadałam gdy było ich wielu. No tak ale dziś jak na złość nie było nikogo. Widziałam busa Waldiego jak skręcał na parking. Już go pewnie obskoczyły pochwalić się ile która zarobiła. A ja co? Stoję tu i nic on mi chyba tego nie podaruje. Bałam się go. Był moim alfonsem od dwóch lat i wiedziałam co potrafi zrobić z dziewczyną z której jest niezadowolony. Kiedyś Rudą Jolkę tak sprał, że przez tydzień nie pracowała. Ostatnio mu za często podpadałam to musi się źle skończyć. Robiło się ciemno, może teraz jakiś napaleniec zatrzyma się i do zarobić. O kurwa zamiast klienta podjechał Waldi swoim busem. No to się doigrałam.

-          Waldi nie złość się na mnie nic nie zrobiłam, stoję chyba w kiepskim miejscu. Proszę nie denerwuj się. Chodź i zerżnij mnie tak jak lubisz od tyłu. – mówiąc to odwróciłam się i podniosłam do góry spódniczkę.

Nie widziałam jego twarzy i nie mogłam wyczytać z niej nastroju. Wiedziałam, że w ten sposób złagodzę trochę jego gniew. Nie musiałam długo czekać. Po chwili słyszałam jak wysiada z samochodu i podchodzi do mnie. Nie wiedziałam tylko z jakim zamiarem. Nagle poczułam jak zasłania mi oczy. Przestraszyłam się jednak oberwę. Byle oszczędził mi twarz bo jak się w szkole pokaże. Wolałam nic nie mówić aby jego złość nie przybrał na sile.  Poczułam jak dotyka mojej cipki, przesuną po niej palcem a potem zwilżył mnie językiem. A jednak nie będzie tak źle pomyślałam, może przeleci mnie i do spokój. Ale czemu związał mi oczy? Dotykał mnie nadal i było to całkiem przyjemne. Nagle uderzył mnie w pośladek dość mocno, wziął na ręce i wrzucił do samochodu.  Jednak oberwę. W  samochodzie skleił mi ręce taśmą. Nie było to w jego stylu ale nigdy mu jeszcze nie podpadłam i nie wiem jak karze swoje dziewczyny za uchybienia. Wolałam milczeć i czekać na rozwój wypadków. Szybko mnie rozebrał i słyszałam jak sam rozpina spodnie. A jednak mnie przeleci. Ta niepewność była straszna. Co dalej? Poczułam jak zbliża do mych ust swojego członka. Wiedziałam co mam robić tu mogłam się popisać lubiłam to robić była to chyba jedyna prawdziwa przyjemność w tej pracy. Kiedyś dałam sobie założyć kolczyka bo wiedziałam, że faceci to lubią. Wzięłam go w usta  i zaczęłam pracować językiem jak najlepiej potrafiłam. Zaczęło mnie to podniecać ale też dziwił mnie rozmiar jego pałki. Był większy niż zwykle. Może dzisiaj jestem pierwsza i jest w pełni sił. Podobało mi się to co robił. Zaczął wkładać we mnie palce, najpierw jeden a potem więcej nie wiem ile ale zabolało. Nie dałam po sobie nic poznać aby się nie wkurzył. Cofnął rękę a na jej miejsce wcisnął coś dużego. Zacisnęłam żeby. Co on ze mną robi. Bałam się, ale coraz bardziej mi się to podobało. Zaczął wciskać palce w mój tyłeczek. Auuu to bolało. Nie dałam rady i z pod zaciśniętych powiek pociekły łzy. Zacisnęłam mocniej usta na jego członku i dziwiłam się, że po mimo bólu robiło mi się coraz  przyjemniej. Podobało mi się to oj jak mi się to podobało. Wiedziałam, że Waldi zauważy moje podniecenie i nie wiedziałam jak na nie zareaguje. To dobrze, że dziwka angażuje się w to co robi a może go to rozzłości. Wyskoczył z moich ust i wbił się w moją cipkę. Zrobił to jednym ruchem. Brutalnie i z całej siły. Zaczął mnie posuwać. Robił to tak mocno, że prawie spadłam z fotela. Nie miałam jak się podeprzeć bo moje ręce były wciąż sklejone. To co czułam było wspaniałe jeszcze nigdy nie byłam tak podniecona. Jak on to dzisiaj zrobił, że było mi tak dobrze. Nie raz byłam z nim ale nigdy nie było tak super. Po paru minutach ostrej orki zmienił taktykę i zaatakował moją drugą dziurkę. Wchodził centymetr po centymetrze a ja czułam jak moje wnętrze się rozdziera. Było mi tak dobrze, mimo bólu a może właśnie dlatego. Tylko jęczałam cicho. Czułam jak drży w moim ciele, wiedziałam, że jest bliski wystrzału ale nie chciałam aby kończył. Pragnęłam aby to trwało wiecznie.  Szybkim ruchem przeniósł mnie do przodu samochodu i nadział na drążek zmiany biegów. Wszedł w moje ciało bez problemów byłam tak rozpalona, że mogłam przyjąć w siebie cokolwiek. Gdy zapalił samochód drgania silnika rozeszły się po moim całym ciele. To było niesamowite uczucie. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Uwolnił moje ręce tego mi brakowało. Szybko odnalazłam jego członka i wsadziłam sobie do ust. Ssałam go zachłannie jednocześnie doprowadzając się do szczytu ręką. Nie musiałam długo czekać po chwili on też trysnął w moje usta serią strzałów. Potem zaczął mnie całować. Z oczu kapały mi łzy teraz nie były to łzy tylko z bólu. To co przeżyłam było niesamowite. Chciałam krzyknąć kocham cię Waldi ale bałam się jego reakcji. Co będzie teraz pomyślałam, czy to wszystko czy dopiero teraz oberwę. Zaskoczyło mnie to iż wypchnął mnie z samochodu na zewnątrz. Usłyszałam jak zatrzaskuje drzwi i szybko odjeżdża. Stałam osłupiała. Zdjęłam zasłonę z oczu i pozbierałam swoje ubranie. Po chwili usłyszałam głos Waldiego.

-          Mam nadzieje, że dobrze skasowałaś gościa za ten numer. Odwróciłam się gwałtownie stał za mną a u jego boku wisiała ta nowa.

-          Tak odpowiedziałam zaskoczona, taak. W rękach trzymałam flagę jakiejś firmy. Przeczytałam nazwę i adres. Jak ja mogłam się tak pomylić? Jak ja mogłam dać mu odejść? Ale mam jakiś ślad i postanowiłam, że go znajdę za wszelką cenę.            

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin