interpretacja pisma swietego w kosciele.pdf

(453 KB) Pobierz
INTERPRETACJA PISMA ŚWIĘTEGO W KOŚCIELE
INTERPRETACJA PISMA ŚWIĘTEGO W KOŚCIELE
PAPIESKA KOMISJA BIBLIJNA
A. Problematyka aktualna
B. Cel publikacji niniejszego dokumentu
A. Metoda historyczno-krytyczna
1. Historia metody
2. Założenia główne
3. Opis metody
4. Ocena metody
B. Nowe metody analizy literackiej
1. Analiza retoryczna
2. Analiza narratywna
3. Analiza semiotyczna
C. Metody oparte na tradycji
1. Metoda „kanoniczna"
2. Metoda odwoływania się do żydowskich tradycji interpretacyjnych
3. Metoda odwoływania się do historii oddziaływania tekstu
D. Metody odwołujące się do nauk humanistycznych
1. Socjologiczne podejście do Biblii
2. Metoda odwoływania się do antropologii kulturowej
3. Psychologiczne i psychoanalityczne podejście do Biblii
E. Kontekstualne podejście do Biblii
1. Podejście do Biblii przez odwołanie się do teologii wyzwolenia
2. Feministyczne podejście do Biblii
F. Fundamentalistyczna lektura Biblii
A. Hermeneutyki filozoficzne
1. Perspektywy nowoczesne
2. Przydatność dla egzegezy
B. Sens Pisma natchnionego
1. Sens dosłowny
2. Sens duchowy
3. Sens pełniejszy
A. Interpretacja Pisma św. w tradycji biblijnej
1
 
1. Relektury
2. Stosunek Starego Testamentu do Nowego
3. Kilka wniosków
B. Interpretacja Pisma św. w tradycji Kościoła
1. Formowanie się kanonu Pisma św.
2. Egzegeza patrystyczna
3. Udział poszczególnych członków Kościoła w interpretacji Pisma św.
C. Zadania egzegety
1. Orientacje zasadnicze
2. Badania naukowe
3. Nauczanie
4. Publikacje
D. Stosunek egzegezy do innych dyscyplin teologicznych
1. Teologia a założenia wstępne w podejściu do tekstów biblijnych
2. Egzegeza a teologia dogmatyczna
3. Egzegeza a teologia moralna
4. Różnorodność punktów widzenia i konieczność współdziałania
A. Aktualizacja
1. Zasady
2. Metody
3. Granice aktualizacji
B. Inkulturacja
C. Posługiwanie się Pismem św.
1. W liturgii
2. Lectio divina
3. Pismo św. posłudze duszpasterskiej
4. Pismo św. w dialogu ekumenicznym
INTERPRETACJA PISMA ŚWIĘTEGO W KOŚCIELE
PAPIESKA KOMISJA BIBLIJNA
WPROWADZENIE
Zagadnienie interpretacji tekstów biblijnych nie przestaje być przedmiotem zainteresowania
w dzisiejszych czasach, wywołując ciągle ważne dyskusje. Dyskusje te na przestrzeni lat
ostatnich przybrały nowe wymiary. Zważywszy na doniosłość roli, jaką Pismo św. odgrywa w
rozumieniu samej wiary w życiu Kościoła a także we wzajemnych relacjach chrześcijan z
wyznawcami innych religii, Papieska Komisja Biblijna uznała za wskazane wypowiedzieć się
na ten temat.
2
 
A. Problematyka aktualna
Problem interpretacji Pisma św. nie jest jak się to niekiedy próbuje twierdzić znamienny dla
naszych czasów. Sama Biblia dostarcza dowodów, że jej interpretacja stwarza wiele
trudności. Są w niej bowiem obok tekstów zupełnie zrozumiałych fragmenty niejasne.
Czytając niektóre proroctwa Jeremiasza, sam prorok Daniel długo zastanawiał się nad ich
sensem (Dn 9, 2). Podobne trudności miał, według Dziejów Apostolskich, pewien Etiopczyk
z pierwszego wieku gdy czytał Księgę Izajasza (Iz 53, 7-8) i przyznał, że jest mu potrzebny
ktoś, kto by czytany tekst wyjaśnił (Dz 8, 30-35). W Drugim Liście Piotra jest powiedziane,
że „żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia". Ponadto ten sam list
stwierdza, że pisma Pawła apostoła zawierają „trudne do zrozumienia pewne sprawy, które
ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na
własną swoją zgubę” (2 P 3, 16).
Problem interpretacji Pisma św. jest więc stary, ale to prawda, że przybiera on na rozmiarach
z upływem czasu: dzisiaj, żeby dotrzeć do czynów i słów, które przedstawia Biblia, trzeba się
cofnąć wstecz o dwadzieścia albo trzydzieści wieków, co pociąga za sobą konieczność
pokonania wielu trudności. Z drugiej strony zaś sprawa komplikuje się w naszych czasach
wskutek rozwoju wielu innych dziedzin ludzkiej wiedzy. Metody naukowego badania tekstów
starożytnych uległy znacznemu udoskonaleniu. Rodzi się jednak pytanie, w jakiej mierze
metody te można zastosować do interpretacji Pisma świętego? Na pytanie powyższe Kościół,
powodowany duszpasterską mądrością, udzielał odpowiedzi bardzo ostrożnych, gdyż metody
owe, choć zawierały, co prawda, wiele elementów pozytywnych, bardzo często jednak
powstawały w środowiskach sprzecznych z zasadami wiary chrześcijańskiej. Ale z czasem to
stanowisko Kościoła uległo pewnej ewolucji, której wyrazem było ogłoszenie całej serii
dokumentów papieskich, poczynając od encykliki Providentissimus Deus Leona XIII (18
listopada 1893), a na encyklice Piusa XII Divino affante Spiritu (30 września 1943) kończąc.
W tym samym duchu jest utrzymana deklaracja Sancta Mater Ecclesia, wydana przez
Papieską Komisję Biblijną (21 kwietnia 1964), a zwłaszcza Konstytucja dogmatyczna Dei
Verbum Soboru Watykańskiego II (18 listopada 1965).
Owocność tej jakże konstruktywnej postawy dała o sobie znać w sposób aż nadto widoczny.
Studia biblijne zaczęły się rozwijać w Kościele katolickim na miarę dotąd nie spotykaną, a ich
walor naukowy zyskiwał sobie coraz wyraźniejsze uznanie zarówno w środowiskach
uczonych, jak i u zwykłych wiernych. Został przez to ogromnie ułatwiony dialog
ekumeniczny. Pogłębiał się też coraz bardziej wpływ Pisma św. na teologię, powodując
swoiste odrodzenie badań teologicznych. Wzmogło się również wśród katolików
zainteresowanie Biblią, co przyczyniło się z kolei do udoskonalenia życia chrześcijańskiego
na co dzień. Ci wszyscy, którzy otrzymali solidną w tym względzie formację, nie wyobrażają
już sobie powrotu do stadium przedkrytycznego rozumienia Pisma świętego, gdyż uważają to
i słusznie za niewystarczające.
Ale kiedy już metoda naukowa najbardziej rozpowszechniona tzn. metoda historyczno-
krytyczna znalazła swoje miejsce na trwałe w egzegezie katolickiej, zaczęto ją kwestionować.
Czynili to z jednej strony sami profesjonalni bibliści, ponieważ wypracowano nowe metody i
inne podejścia do Biblii, z drugiej zaś zwykli wierni, którzy uznali takie spojrzenie na Biblię
za niedostateczne do podtrzymywania wiary. Metoda ta bowiem szczególnie wrażliwa na co
wskazuje sama jej nazwa na historyczną ewolucję tekstów pisanych albo tradycji ustnych to
zjawisko nazywa się diachronia doznaje dziś pewnego zagrożenia, przynajmniej w niektórych
środowiskach, ze strony metod, które podkreślają synchroniczne traktowanie tekstów, na co
składa się sprawa języka tych tekstów, ich kompozycja, sztuka narracji albo wartości
przekonywających.
3
 
INTERPRETACJA PISMA ŚWIĘTEGO W KOŚCIELE
PAPIESKA KOMISJA BIBLIJNA
WPROWADZENIE
Ponadto zamiast troszczyć się, jak to czynili zwolennicy metod diachronicznych, o
rekonstrukcję przeszłości, zdarzało się, że rozpatrywano dawne teksty w perspektywie
różnych czasów, stosując do ich rozumienia nasze kryteria filozoficzne, psychoanalityczne,
socjologiczne, polityczne itp. Ta mnogość metod i podejść do Pisma św. jest wysoko ceniona
przez jednych jako wyraz pewnego bogactwa, ale na drugich robi wrażenie wielkiego
zamieszania.
Zamieszanie owo mniejsza o to: rzeczywiste czy pozorne stanowi dodatkowy argument dla
przeciwników egzegezy ściśle naukowej. Ta różnorodność w sposobie interpretowania Biblii
upoważnia do sformułowania opinii, że nie na wiele przydaje się owo poddawanie tekstów
biblijnych badaniu za pomocą różnych metod naukowych, przeciwnie: wiele przez to się traci.
Coraz częściej słyszy się, że egzegeza ściśle naukowa rodzi tylko mnóstwo wątpliwości,
których przedtem nie dostrzegało się w takiej mierze; że niektórzy egzegeci głoszą poglądy
niezgodne z zasadami wiary Kościoła i to w sprawach tak ważnych, jak np. dziewicze
poczęcie Jezusa, cuda, a nawet zmartwychwstanie i Bóstwo Jezusa.
Egzegeza ściśle naukowa, nawet jeśli nie stawia się jej aż takich zarzutów, nie przyczynia się
wcale do wzrostu w doskonałości chrześcijańskiej. Zamiast ułatwiać ludziom i czynić
pewniejszym dostęp do żywych źródeł Słowa Bożego, sprawia, że Biblia staje się Księgą
zamkniętą. Jej rozumienie jest ciągle bardzo problematyczne, wymaga bardzo wyrafinowanej
techniki, dostępnej jedynie dla nielicznych specjalistów. I cytuje się, narzekając, następujące
słowa Ewangelii: „Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście
nie weszli i przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli” (Łk 11, 52; por. Mt 23, 13).
Dochodzi się więc tu i ówdzie do wniosku, że te mozolne trudy egzegezy ściśle naukowej
powinno się zastąpić bardziej uproszczonym podejściem do Pisma św. w rodzaju różnych
lektur synchronicznych, które uchodzą za wystarczające. Niektórzy opowiadają się nawet za
rezygnacją z jakiegokolwiek studiowania Biblii na rzecz jej lektury „duchowej", przez co
rozumie się pojmowanie Pisma św. tylko w oparciu o inspirację osobistą, subiektywną. Sama
tak rozumiana lektura Biblii przyczynia się z kolei do podtrzymywania owych inspiracji
subiektywnych. Niektórzy szukają w Biblii przede wszystkim ich osobistej wizji Chrystusa, a
tym samym satysfakcji z ich spontanicznej pobożności. Jeszcze inni chcieliby znaleźć w
Biblii wyraźne odpowiedzi na różne dręczące ich pytania tak osobiste jak zbiorowe. Są
wreszcie liczne sekty, które przedkładają jako jedynie słuszne, im tylko objawione, ich własne
rozumienie Biblii.
B. Cel publikacji niniejszego dokumentu
Istnieje tedy potrzeba przyjrzenia się nieco dokładniej różnym sposobom dzisiejszego
podejścia do problemu interpretacji Biblii. Należy się zastanowić nad głosami krytyki, nad
narzekaniem i oczekiwaniami krytykujących. Należy również pozytywnie ocenić możliwości,
jakie stwarzają nowe metody wszystko po to, żeby sformułować pewne wskazania, jak
najdokładniej odpowiadające roli, którą ma do spełnienia w Kościele egzegeza Pisma św.
I taki jest właśnie cel ogłoszenia tego Dokumentu. Papieska Komisja Biblijna pragnie
wskazać drogi do takiej interpretacji Pisma św., które ujawniałyby równocześnie ludzi i Boski
charakter tej Księgi. Komisja nie zamierza zajmować tu stanowiska we wszystkich sprawach
odnoszących się do Biblii, między innymi takich na przykład, jak teologia natchnienia
4
 
biblijnego. W Dokumencie chodzi przede wszystkim o przeanalizowanie metod, które
przyczyniają się w sposób widoczny do ukazania całego bogactwa tekstu biblijnego tak, aby
Słowo Boże stawało się coraz bardziej pokarmem duchowym dla wiernych, źródłem życia
wiarą, nadziei i miłości, a także światłem dla całej ludzkości (por. Dei Verbum, 21).
W tym celu Dokument:
1° przedstawi zwięzły opis różnych metod i podejść do Biblii,
2° zajmie się kilku zagadnieniami z zakresu hermeneutyki,
3° dokona pewnej refleksji nad cechami charakterystycznymi katolickiej interpretacji Pisma
św. i nad stosunkiem tej interpretacji do innych dyscyplin teologicznych,
4° wskaże na miejsce, jakie interpretacja Biblii zajmuje w życiu Kościoła.
I. METODY I PODEJŚCIA DO INTERPRETACJI BIBLII
A. Metoda historyczno-krytyczna
Metoda historyczno-krytyczna jest niezbędna do naukowego poszukiwania sensu dawnych
tekstów. Ponieważ zaś Biblia, która jest Słowem Bożym wyrażonym za pomocą ludzkiej
mowy, została napisana we wszystkich swoich częściach, łącznie z ich źródłami, przez ludzi,
właściwe jej zrozumienie nie tylko dopuszcza, ale wręcz domaga się zastosowania tej metody.
1. Historia metody
Aby ocenić należycie tę metodę w jej dzisiejszej postaci, należy przypomnieć pokrótce jej
historię. Niektóre elementy tej metody sięgają bardzo odległych czasów. Pojawiają się one w
starożytności, u greckich komentatorów literatury klasycznej, a potem, w czasach
partrystycznych, są stosowane przez takich autorów jak Orygenes, Hieronim i Augustyn.
Metoda ta nie była wówczas jeszcze tak wypracowana. Jej formy nowoczesne są rezultatem
udoskonaleń, które czyniono głównie od czasu humanistów epoki renesansu z ich praktyką
recursus ad fontes, I tak gdy krytyka tekstu Nowego Testamentu zaczęła się rozwijać na dobre
dopiero od roku 1800, to znaczy od czasu definitywnego rozstania się z tym, co nosiło nazwę
textus receptus, to krytyka literacka sięga swoimi początkami wieku XVII, a dokładnie
działalności Richarda Simona, który jako pierwszy zwrócił uwagę na zjawisko dubletów,
rozbieżności tekstów oraz różnic stylu tak bardzo widocznych w Pięcioksięgu, a tak trudnych
do pogodzenia z tezą, przypisującą zredagowanie całego tekstu Mojżeszowi jako ich
jedynemu autorowi. W XVIII w. Jean Astruc zadowalał się hipotezą, według której Mojżesz
korzystał z wielu źródeł (zwłaszcza z dwu źródeł głównych), gdy pisał Księgę Rodzaju. Z
czasem jednak krytycy kwestionowali coraz wyraźniej przypisywanie Mojżeszowi nawet
ostatecznej redakcji Pięcioksięgu. Krytyka literacka przez dłuższy czas za swoje zadanie
główne uważała odkrycie w poszczególnych tekstach ich pierwotnych źródeł. W związku z
tym doszło w XIX w. do wypracowania hipotezy „dokumentów” i w oparciu o tę hipotezę
zwykło się wyjaśniać powstanie Pięcioksięgu, który miałby być rezultatem połączenia
czterech dokumentów paralelnych pod względem treści, lecz pochodzących z różnych epok.
Oto owe dokumenty: jahwistyczny (J), elohistyczny (E), deuteronomistyczny (D) i kapłański
(P, dokument kapłański). Ostatnim dokumentem posługiwał się szczególnie redaktor
końcowy przy komponowaniu całego Pięcioksięgu w jedną całość. W sposób analogiczny
odwoływano się do teorii „dwu źródeł” przy wyjaśnianiu zjawiska zgodności i niezgodności
pomiędzy trzema ewangeliami synoptycznymi. Według tej hipotezy ewangelie Mateusza i
Łukasza zostały zredagowane w oparciu o dwa główne źródła: ewangelię Marka oraz zbiór
słów Jezusa (źródło Q nazwa pochodzi od niemieckiego terminu Quelle, to znaczy „źródło").
Obydwie te hipotezy podtrzymuje się co do ich istoty także w dzisiejszej egzegezie naukowej,
5
 
Zgłoś jeśli naruszono regulamin