Tu-160.pdf

(250 KB) Pobierz
Tu-160
Tu-160
Piotr Butowski
Gdy po 1945 r. utworzył się na świecie układ dwubiegunowy, z USA i
ZSRR jako głównymi przeciwnikami, priorytetem wojskowym dla ZSRR stało się
posiadanie broni międzykontynentalnej, zdolnej do wykonania uderzenia na
Stany Zjednoczone (i odwrotnie). Stało się to jeszcze pilniejsze, gdy do arsenału
weszła bomba jądrowa mogąca wywołać olbrzymie spustoszenia przy
niewielkiej masie. Lata pięćdziesiąte były okresem szczególnego ożywienia w
dziedzinie budowy międzykontynentalnych środków przenoszenia bomby
jądrowej. Rosjanie zaczęli prace nad naddźwiękowym bombowcem
międzykontynentalnym w 1952 r. Przez kolejne kilkanaście lat nazbierało się
wiele pomysłów, jak wykonać takie zadanie. Biuro konstrukcyjne Miasiszczewa
zbudowało nawet jeden prototyp bombowca M-50, ale trudno uznać to
doświadczenie za udane. W zadaniu postawionym konstruktorom 19 lipca 1955
r. zażądano samolotu zdolnego pokonać odległość 11-12 tysięcy kilometrów w
locie z naddźwiękową prędkością przelotową 1700-1800 km/h (z tankowaniem
w powietrzu - 14-15 tysięcy km). W rzeczywistości, prototyp M-50A oblatany 27
października 1959 r. wykonał jedynie 23 loty osiągając prędkość 1050 km/h i
zasięg 3150 km. Dalsze próby przerwano.
Współczesny etap w historii radzieckich strategicznych bombowców
naddźwiękowych zaczął się w 1967 r. Dwa lata wcześniej, w 1965 r. odszedł z
aktywnego życia politycznego Nikita Chruszczow, który nie cenił lotnictwa i pod
którego wpływem wstrzymano wiele programów lotniczych. Również w 1965 r.,
w USA sformułowano wymagania wobec nowego samolotu AMSA (Advanced
Manned Strategic Aircraft), przyszłego B-l. Mając przed oczami bombowiec XB-
70 Valkyrie oraz projektowanego AMSA, 28 listopada 1967 r. rząd radziecki
ogłosił konkurs na bombowiec strategiczny o niezwykle wysokich parametrach.
Miał on osiągać naddźwiękową prędkość przelotową 3200-3500 km/h na
wysokości 18000 m i pokonywać z tą prędkością odległość 11-13 tysięcy km.
Maksymalny zasięg w locie z prędkością poddźwiękową miał wynosić 16-18
tysięcy km na dużej wysokości i 11-13 tysięcy km nad ziemią. Podstawowym
uzbrojeniem samolotu miały być rakiety z głowicami jądrowymi: ciężkie Ch-45
oraz mniejsze Ch-2000. Jako alternatywne uzbrojenie przewidywano nowe typy
bomb konwencjonalnych i jądrowych.
Propozycje Suchoj
W pierwszym etapie do konkursu przystąpiły zespoły Pawła Suchoja oraz
Władymira Miasiszczewa. Pierwszy projekt Suchoja powstał zgodnie z
1
założeniem, aby wykorzystać jak najwięcej elementów opracowywanych
równolegle dla średniego bombowca T-4. Uznając, że dla ciężkiego samolotu
wielozakresowego optymalnym rozwiązaniem jest użycie skrzydła o zmiennej
geometrii, konstruktorzy Suchoja po prostu wzięli samolot T-4 i zamiast
skrzydła trójkątnego zastosowali skrzydło o zmiennej geometrii. W takiej
postaci; nazwanej T-4M, projekt w 1968 r. przedstawiono do konkursu. T -4M
( od: modyfikacja) miał długość 50 m i rozpiętość od 22,5 m (przy skosie
skrzydeł 72°) do 43,4 m (15°). Masa startowa miała wynosić od 131000 kg
(normalna) do 149000 kg (maksymalna), a masa uzbrojenia od 4000 kg (jeden
pocisk Ch-45) do 18000 kg (bomby). Z czterema silnikami turboodrzutowymi
Piotra Kolesowa RD36-41 samolot miałby osiągać prędkość maksymalną 3200
km/h i przelotową 3000-3200 km/h na wysokości 20-23 km. Obliczeniowy
zasięg naddźwiękowy wynosił 7000 km, poddźwiękowy na dużej wysokości
10000 km, a na małej - 3500 km. Wymagany przez wojsko maksymalny zasięg
16000 km można było osiągnąć wyłącznie w locie poddźwiękowym z
dwukrotnym uzupełnianiem paliwa w powietrzu. Dalsze prace wyjawiły wiele
wad układu samolotu T-4M. Przede wszystkim, całe uzbrojenie musiało być
podwieszane na zewnątrz płatowca. Dla wygospodarowania miejsca dla
wewnętrznej komory uzbrojenia przy pakietowym ułożeniu silników trzeba by
ponad miarę powiększyć rozmiary samolotu. Ponadto niemożliwe okazało się
uzyskanie niezbędnej sztywności długich, ruchomych części skrzydeł. Do końca
1969 r. poprawiano jeszcze projekt T-4M, ale ostatecznie Suchoj zarzucił go na
rzecz innego samolotu.
Choć nowy projekt otrzymał nazwę T-4MS (od: strategiczny, inaczej
produkt ,,200”), to z wyjściowym T-4 nie miał już nic wspólnego. Poszukiwania
doprowadziły do opracowania latającego skrzydła o zmiennej geometrii,
mającego dużą doskonałość aerodynamiczną oraz dużą pojemność płatowca
wykorzystaną na paliwo i wyposażenie. Płatowiec samolotu T-4MS składał się
ze śródpłata i niewielkich ruchomych zakończeń skrzydeł. Śródpłat miał
wydłużenie 0,5, grubość względną 6% i skręcenie aerodynamiczne -3,5° (na
końcach) dobrane dla uzyskania najmniejszego oporu wyważenia w locie z
prędkością 3200 km/h. Ruchoma część skrzydła miała grubość od 11% przy
śródpłacie, do 7% przy końcach, mogła być ustawiana pod kątem skosu od 30
do 72°. Próby modeli samolotu T-4MS w tunelu aerodynamicznym CAGI
wykazały bardzo wysokie wartości doskonałości aerodynamicznej: 17,5 przy
M=0,8 oraz 7,3 przy M=3,0. Przewidywano, że napędem T-4MS będą
początkowo cztery silniki RD36-41, a później nowe silniki Nikołaja
Kuzniecowa K-101 o ciągu po 20 ton. Trzyosobową załogę T -4MS stanowić
mieli dwaj piloci oraz nawigator/operator systemów uzbrojenia siedzący we
wspólnej kabinie w nosie samolotu. T-4MS miał mieć długość 41,2 m,
rozpiętość maksymalną 40,8 m (przy skosie skrzydeł 30°), rozpiętość minimalną
25 m (72°), wysokość 8,0 m, powierzchnię nośną 482,3-506,5 m², rozstaw kół
podwozia głównego 6,0 m i bazę podwozia 12,0 m. Masa startowa samolotu
2
obliczana była na 170000 kg, w tym było 63000 kg masy konstrukcji, 97000 kg
paliwa, 9000 kg uzbrojenia oraz załoga. Samolot miał osiągać prędkość
maksymalną 3200 km/h, prędkość przelotową na dużej wysokości 3000-3200
km/h, prędkość maksymalną na małej wysokości 1100 km/h, prędkość
przelotową na małej wysokości 850 km/h, pułap praktyczny 24000 m, zasięg w
locie z prędkością 3000 km/h na wysokości 20-24 km - 9000 km (7500 km z
silnikami RD36-41), z prędkością poddźwiękową na wysokości 11 km - 14000
km (11000 km z silnikami RD36-41), rozbieg 1100 m i dobieg 950 m. Typowym
wariantem uzbrojenia T-4MS do działań strategicznych były dwa pociski Ch-45
umieszczone wewnątrz komory bombowej (razem 9000 kg). Dwa dalsze mogły
być zawieszone na zewnątrz, pomiędzy gondolami silników. W wariancie
alternatywnym samolot miał zabierać 24 pociski krótkiego zasięgu Ch-2000,
podwieszone na zewnątrz. Łączny maksymalny udźwig uzbrojenia wynosić miał
45 ton (kosztem paliwa, bowiem maksymalna masa startowa była ograniczona
do 170 ton).
Propozycje Miasiszczewa
Biuro konstrukcyjne Miasiszczewa, rozwiązane w 1960 r. wraz z
przerwaniem prac nad M-50 zostało odtworzone w październiku 1966 r. i
nazwane EMZ - Eksperirnientalnyj Maszinostroitielnyj Zawod. Miasiszczew w
ramach tematu M-20 pracował w 1967 -1968 r. nad czterema różnymi
projektami naddźwiękowego bombowca strategicznego, każdy z nich w co
najmniej kilku wariantach. Zaczął od samolotu ze zmienną geometrią skrzydeł
w układzie klasycznym, silnikami w tyle kadłuba oraz wlotami powietrza po
bokach lub pod kadłubem. Był to układ bliski do latających ówcześnie
prototypów F-111 lub MiG-23 (z tym, że znacznie większy), tak wyglądały m.
in. projekty M20-1, M20-2, M20-5 i M20-6, wszystkie łącznie objęte są nazwą
M-20 wariant I. Kolejny analizowany układ, tzw. M-20 wariant II, był kaczką z
centropłatem o dużym skosie oraz doczepionymi do niego skrzydłami o
mniejszym skosie. Cechą szczególną tego projektu były skrzydła łamane do
dołu w locie z dużą prędkością. W wariantach tego projektu M-20 zmieniało się
rozmieszczenie silników (np. pakietowe w końcu kadłuba lub w oddzielnych
gondolach pod śródpłatem) oraz usterzenia (pojedyncze lub podwójne). W
ramach tego projektu przygotowane zostały m. in. warianty M20-7, M20-10,
M20-11, M20-12, M20-14 i M20-15. Później poszła seria projektów M20-16,
M20-17, M20-18, M20-19 i M20-21 (tzw. M-20 wariant III), które miały układ
kaczka ze skrzydłami o zmiennej geometrii oraz pakiet 4-6 silników pod lub
wewnątrz tyłu kadłuba. Różnice pomiędzy poszczególnymi wariantami tego
projektu były nieznaczne. Czwartym rozpatrywanym układem M-20 był samolot
ze zmienną geometrią skrzydeł w układzie konwencjonalnym z czterema
silnikami umieszczonymi w oddzielnych gondolach pod śródpłatem, bardzo
podobny do amerykańskiego projektu AMSA, a także późniejszego Tu-160
(projekty M20-22 i M20-23). Oddzielnie Miasiszczew rozpatrywał ideę
3
laminaryzacji opływu skrzydła przez wydmuchiwanie powietrza na jego
powierzchnię. Jej zrealizowanie pozwoliłoby na rezygnację z usterzenia
poziomego. Zasada ta występuje w dwóch projektach, M20-9 ze skrzydłem
trójkątnym oraz M20-24 ze skrzydłem skośnym. Wszystkie projekty samolotu
M-20 miały masę startową 300-325 ton (lub do 345 ton z dodatkowymi
zbiornikami paliwa).
Tupolew naciska na skromniejsze wymagania
W 1970 r. do Suchoja i Miasiszczewa dołączył Tupolew. Było oczywiste,
że właśnie ten zespół ma największe predyspozycje do zbudowania bombowca
strategicznego, zajmował się bowiem tą tematyką od lat 30. Tupolew zaczął
projektować swój samolot zupełnie inaczej, niezbyt przejmując się
wymaganiami sił powietrznych i naciskając na to, aby wymagania dostosować
do możliwości. Zasadnicza zmiana to prędkość bombowca. Tupolew uważał, że
wzrost możliwości bojowych samolotu o prędkości M=3-3.2 (3200-3500 km/h)
w porównaniu do samolotu M=2,3 (2500 km/h) nie równoważy wzrostu
kosztów jego zbudowania i ryzyka technicznego. Dlatego swój projekt, nazwany
Samolot 160 (na samym początku przez mniej więcej tydzień miał on
oznaczenie Samolot 156), Tupolew opracowywał zakładając maksymalną
prędkość M=2,3 (2500 km/h).
W latach 1970-1972 Tupolew przygotował serię projektów bombowca
160M (izdielije L) oznaczonych L-I, L-2 itd., wykonanych w układzie
trójkątnego latającego skrzydła. W tym samym czasie Tupolew zaczął wstępne
prace nad naddźwiękowym samolotem pasażerskim drugiej generacji Tu-244.
Projekty bombowca 160M i samolotu pasażerskiego 244 rozwijane były
równolegle i były bardzo do siebie podobne. W obu z nich konstruktorzy wyszli
ze wspólnego wymagania: zapewnić jak największy zasięg w locie z prędkością
naddźwiękową na dużej wysokości. Oba miały kształt latającego trójkątnego
skrzydła z płynnym połączeniem skrzydła i kadłuba, co dawało, według
wyliczeń, doskonałość aerodynamiczną 7-9 w locie naddźwiękowym i do 15 w
locie poddźwiękowym. W sierpniu 1972 r. OKB Tupolewa zamówiło w
Rybińsku jednoprzepływowy silnik odrzutowy RD36-5l (izdielije 61)
przeznaczony dla Tu-160 i dla pasażerskiego Tu-144D. Silnik miał dawać ciąg
23000-24000 kG, mieć masę 4200 kg oraz zużycie paliwa 1,23-1,24kg/kGh (w
locie z prędkością M=2,2 na wysokości 18 km). Silnik był gotowy w 1978 r.,
przeszedł próby naziemne, ale nie wykonał ani jednego lotu: dla Tu-160
wybrano tymczasem inne silniki, a program Tu-144 przerwano.
W 1972 r. siły powietrzne oceniły projekty Suchoja T-4MS i
Miasiszczewa M-20 oddając pierwszeństwo Suchojowi. Tym niemniej, żaden z
projektów nie odpowiadał przedstawionym wymaganiom (a można sądzić, że
realne osiągi byłyby jeszcze słabsze od wyliczonych w projektach). Stało się
jasne, że samolotu o zadanych charakterystykach nie da się zbudować. Dlatego
od razu w 1972 r. przeprowadzono drugi etap konkursu, w którym siły
4
powietrzne zgodziły się na ograniczenie prędkości maksymalnej do M=2,3.
Prowadzone przez Tupolewa prace nad Tu-160 wpisywały się w tę ideę i w
drugim etapie konkursu wziął udział także jego projekt l60M, będący latającym
skrzydłem z podwójnym usterzeniem pionowym. Miasiszczew zaproponował
bombowiec M18 ze zmienną geometrią skrzydeł, zewnętrznie identyczny z
ostatnim, czwartym wariantem projektu M-20, ale wykonany nie z tytanu lecz z
aluminium i osiągający prędkość maksymalną M=2,3. Suchoj skoncentrował się
w tym czasie na samolotach myśliwskich i zrezygnował z udziału w konkursie
na bombowiec strategiczny.
Projekt szlachetnieje
Siły Powietrzne wybrały projekt Miasiszczewa M -18 ze zmienną
geometrią skrzydeł, ten sam projekt poparł instytut CAGI oraz Rada Naukowo-
Techniczna Ministerstwa Przemysłu Lotniczego. Propozycja Tupolewa
przegrała, gdyż latające skrzydło jest samolotem jednozakresowym, tzn.
optymalnym dla jednej konkret nej prędkości i wysokości lotu (w tym
przypadku 2500 km/h na wysokości 18km). Tymczasem Siły Powietrzne
zgodziły się na ograniczenie prędkości maksymalnej, ale wymaganie
maksymalnego zasięgu 14000-16 000 km nie podlegało dla nich dyskusji. Co
więcej, samolot musiał być wielozakresowy, to jest miał lecieć do celu według
złożonego profilu. Większą część trasy miał przebyć w locie poddźwiękowym
na dużej wysokości, ale odcinek 2000 km przez obronę przeciwlotniczą
przeciwnika miał pokonywać "skokiem" z prędkością M=2,3 na dużej
wysokości lub 1000 km/h tuż nad ziemią. Dodatkowo wymagano, aby samolot
nie był zbyt wybredny wobec lotniska i mógł bazować nie tylko na kilku
najdłuższych pasach startowych w ZSRR. Osiągnięcie takiego kompromisu
możliwe było tylko dzięki użyciu skrzydła o zmiennej geometrii. W położeniu
pośrednim umożliwia ono osiągnięcie dużego zasięgu przy prędkości
poddźwiękowej; całkowicie złożone pozwala osiągnąć wysoką prędkość
naddźwiękową; całkowicie rozpostarte w czasie startu pozwala zwiększyć masę
zabieranego paliwa i uzbrojenia. Wyliczenia pokazywały, że w locie z
prędkością naddźwiękową zasięg samolotu ze skrzydłami o zmiennej geometrii
był zbliżony do zasięgu samolotu ze stałym trójkątnym skrzydłem, ale przy
prędkości poddźwiękowej był już większy o 30-35%! Ostatecznie przyjęty
układ aerodynamiczny Tu-160 charakteryzuje się doskonałością
aerodynamiczną 18,5-19 w locie z prędkością poddźwiękową i ponad 6,0 w
locie naddźwiękowym.
Za zalety skrzydła o zmiennej geometrii, zwłaszcza w tak ciężkim
samolocie trzeba było zapłacić bardziej skomplikowaną konstrukcją oraz
większym ciężarem potrzebnym na węzły i mechanizmy obrotu. Jego
zastosowanie na Tu-160 wymagało jakościowych zmian w technologii.
Realizowano specjalnie w tym celu duży państwowy program, koordynowany
bezpośrednio przez ministra przemysłu lotniczego Piotra Dementjewa,
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin