Krzyż niebo nam otwiera.doc

(52 KB) Pobierz
KRZYŻ TWÓJ, PANIE, NIEBO NAM OTWIERA

KRZYŻ TWÓJ, PANIE, NIEBO NAM OTWIERA

Adoracja na Wielki Piątek

 

              Z nauczania Jana Pawła II

„Drodzy Bracia i Siostry, jako uczniowie Chrystusa jesteście wezwani do tego, ażeby czerpiąc siłę z Jego Krzyża – przez słowo niosące nadzieję i przez przykład własnego życia dać ludziom w dzisiejszym świecie pełnym zagrożeń i zamętu wyzwalającą odpowiedź            i nadzieję.

              W Krzyżu jest nadzieja na chrześcijańską odnowę Europy, ale tylko wtedy, gdy my, chrześcijanie, sami na serio podejmiemy orędzie Krzyża. Krzyż – znaczy: miłość nie zna granic; rozpocznij od tych, którzy są najbliżej ciebie i nie zapominaj o tych, którzy są najdalej.

              Chryste, przemawiaj do nas mową Twojego Krzyża! Mówi przez Twoje ukrzyżowane ciało, jak nieskończona jest cena dusz naszych: „cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł”. A jakąż odpłatę może jeszcze dać człowiekowi za duszę swoją, skoro została już dana odpłata twej męki i śmierci, cena Twojego Krzyża?”.

 

Pieśń „Rozpięty na ramionach

 

                            Ref. Rozpięty na ramionach, jak sokół na niebie,

                                  Chrystusie, Synu Boga, spójrz proszę, na ziemię.

 

1.      Na ruchliwe ulice, zabieganych ludzi. Gdy dzień się już kończy a ranek się budzi.

Uśmiechnij się przyjaźnie z wysokiego krzyża,

Do ciężko pracujących, cierpiących na pryczach.

 

2.      Pociesz zrozpaczonych, chleba daj głodującym,

      Modlących się wysłuchaj, wybacz umierającym.

      Spójrz cierpienia sokole, na wszechświat, na ziemię,

      Na cichy, ciemny kościół, dziecko wzywające Ciebie.

 

3.      A gdy nas będziesz sądził, Boskie miłosierdzie,

Prosimy Twoje dzieci, nie sądź na miarę siebie.

 

Jakub Bart-Ćisinski Krzyż na górze

 

              Tam, na górze krzyż stary stoi niski. Choć niemy – wiele wie i mówić może.

              Przechodząc mimo – był mi jakże bliski; i gdy śnieżyło i gdy kwitły róże.

              Krzak dzikiej róży rośnie wokół krzyża, otacza go swą pychą i wonią swą,

              Chcąc zmniejszyć ból, róża się doń zbliża. Patrz: śmierć i życie tu zjednoczone są!

 

              Lecz czas radosnych gier róży przeminie, bo usta zamkną się i zblednie oko,

              Gdy jad śmiertelny na nią z mrozem spłynie, a wielki śnieg zasypie krzyż głęboko.

              I chociaż ze śmiercią wszystko się zmienia, czy róże masz, czy śniegu aż po usta,

              Krzyż stoi zawsze mocno i bez cienia, czy w życiu blask, czy czarna śmierci chusta.

 

Ewa Szelburg-Zarembina Pieta

             

              Podnieśli Cię, Synu, wysoko.

              Z wysokiego, wysokiego drewna,

              Gdy oczami wspierasz się o ziemię,

              I na mnie wsparło się Twe oko.

 

              Pamiętam – Dzieckiem małym chciała cię matka,

              Zamknąć w łonie – a Tyś urósł

              I królujesz teraz w wielkiej cierniowej koronie.

 

              To ludzie, choć sami mali,

              Wznieśli Cię i ukoronowali.

 

              Z nauczania Jana Pawła II

„Proszę was, abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości. Abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało; abyście od Niego nigdy nie odstąpili; abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka; abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest „największym”, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu”.

 

Pieśń o kochającym Chrystusie

 

              Jezus przybity do krzyża rozumie nasz ludzki ból.

              Wpatrzony w drogę człowieka, troskliwie nad nim się zniża.

              Jezus, Jezus kochany, koi cierpienia człowieka,

              Zbawca przez Ojca nam dany, wciąż i wciąż na nas czeka.

 

              Choćby twój ból był jak rany przebitych dłoni Jezusa,

              Człowiek wytrzymać go może, jeśli kocha Chrystusa.

              Wszystkim ludzkim cierpieniom nadał sens Jezus z krzyża,

              Idź już jak dziecko do Niego: On ból twój w radość zamieni.

 

Św. Efrem

 

              Przewrotni synowie ciemności przybili do krzyża niewinnego Baranka,

              Za otrzymane łaski pić Mu dali żółć z octem.

 

              Szaleni i wściekli Jego nogi przybili gwoździami, Jego bok przeszyli włócznią.

              Wypłynęła z niego krew i woda dla zbawienia świata.

 

              Twarde skały Judei pękły z żalu, lecz nie zdołały wzruszyć wrogów.

              Przybili ręce, które stworzyły naszego ojca – Adama.

 

              Na widok krzyża Pana słońce zakryło swe oblicze,

              By nie być świadkiem hańby tego, co wsławił Adama, okryło się płaszczem smutku.

 

Ks. Wacław Buryła Dajesz

 

Uparcie wyciągamy do Ciebie ręce

Prosimy o dobre stopnie w szkole, o niezłą pracę i znane nazwisko

O zdrowie, którego nie zabraknie, o mądrość, urodę, przyjaciół

I jeszcze żebyśmy nie znali smaku łez.

 

Uśmiechasz się tajemniczo i dajesz krzyż na dobry początek.

 

Poprawiam fryzurę, jakbym myślał, że będę bardziej podobał się Bogu.

A On widzi tylko łzę leżącą na posadzce

Zostawioną niewiadomo przez kogo.

 

Nie miej do Niego żalu, że podarował Ci krzyż.

Sobie też nie zostawił nic więcej.

Możesz oprzeć się na Nim by wskoczyć wzwyż.

 

Ks. Wacław Buryła Ciągle wracamy

 

              Wędrujemy do wymyślonego raju, do środka pozłacanych złudzeń,

              Ale ciągle wracamy, aby u Twoich stóp opatrywać rany.

              Pogasną światła i neony, słowa obietnic i przyrzeczeń.

              Zostaną tylko ślady kolan na Mlecznej Drodze zostawione.

 

E.F. Cimek Krzyż

 

              Prosty i ciężki, z kłód ciosany, ślady cierpienia mu ozdobą.

              A uroczyście podwyższony, wspaniały jak pastorał Boga.

 

              Żarem miłości namaszczony Święty znak wiary Chrystusowej,

              Z nadzieją lśniącą na ramionach jako drogowskaz na pustkowiu.

 

              Będę swym sercem Krzyż osłaniać i nie pozwolę go poniżyć.

              Żeby u kresy wędrowania szczęśliwie spocząć w cieniu Krzyża.

 

„Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie. Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty, niech się stanie” (Mk 14,36).

 

Objawił miłość Ojca w swojej miłości. Z wysokości swego Krzyża ma prawo mówić do ludzi wszystkich czasów: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14,9).

 

              Z nauczania Jana Pawła II

„Objawił nam przez swój Krzyż i Mękę swoją Ojca wszystkich marnotrawnych synów. Objawił przez swą śmierć, że jest w świecie Miłość – Miłość potężniejsza niż grzech. Objawił Boga, który bogaty jest w miłosierdzie. Otworzył przed nami drogę nadziei”.

 

Pieśń Jezu, przygarnij mnie

 

              Gdyby Pan nam nie dał chleba na życia trud,

              Gdyby Pan nie przyszedł z nieba, nie wziął nas – swój lud,

              Gdyby Pan nas nie ukochał, byłoby nam źle.

              W duszy pustka by nastała, o tym każdy wie.

 

                            Ref. Jezu, przygarnij mnie w ramiona Twe,

                                   Napełniaj ciągle Twym pokojem i pokrzepiaj mnie.

                                 O Jezu, Jezu, chcę przy Tobie być

                                 I wszystko, co mi Cię przysłania, już nie znaczy nic.

 

              Gdyby Pan nie przyjął krzyża i nie dźwigał go,

              Gdyby Pan na nim nie cierpiał – nie zwyciężył zła.

              Gdyby Pan na nim nie umarł, nie mógłbyś z Panem być.

              Gdyby Pan też nie zmartwychwstał, nie mógłbyś wiecznie żyć.

 

Wojciech Bąk

 

              To ja byłem Twym sędzią! To ja w tłumie stałem i wołałem: „Ukrzyżuj!”.

              To ja krzyż Twój zbiłem – i śmiałem się nad Twoim pokrwawionym ciałem,

              I rany Twe źrenicom moim były miłe!

 

              To ja na krew patrzyłem, gdy broczyła skronie,

              I krzyczałem: „Niech krew ta na mnie w wieczność spada!”

              I ja myłem przed tłumem nieprawości dłonie,

              I czekałem, aż zacznie lękać się i biadać...

 

              A Tyś wziął krzyż w milczeniu tak głośnym,

              Że wieki zadrżały przed tym głosem milczenia –

              I ono już nie zamilknie nigdy w okresach dalekich.

 

              I ja co dzień Cię sądzę – zbijam krzyże i biczem smagam Twe krwawe ciało –

              I o śmierć Twą krzyczę, i znów Twe ciało broczy – i Twe skronie płoną!

 

Ks. Jan Twardowski „Zdjęcie z krzyża

 

              Rozmaite zdjęcia z krzyża bywają,

              Na przykład: zdjęcie z krzyża samotności.

              Ktoś cię nagle odnajdzie, ugości, mówi na ty,

              Jak w Kanie zatańczy, doda miodu, ujmie szarańczy.

 

              Albo: zdjęcie z krzyża choroby, wstajesz z łoża jak Dawid młody –

              I już jesteś do pracy gotowy, gotów guza nabić Goliatowi.

 

              Ale są także krzyże ogromne, gdy kochając – za innych się kona –

              To z nich spada się, jak grona wyborne –

              W Matki Bożej otwarte ramiona.

 

Irena Omiatacz „Dziękuję Ci za krzyż

 

              Dziękuję Ci za krzyż, który mi dałeś – niebieską perłę cierpienia,

              Które o świcie i o zmierzchu i w zenicie dnia,

              Jak biblijnemu Hiobowi, towarzyszy mi nieustannie!

 

              A kiedy zraniona szatańskim pazurem grzechu

              Bezradnie, kluczę jak bezpańskie zwierzę na bezdrożach życia,

              Ty, jak w sadzawce Betesda, zbawczym tchnieniem miłości

              Obmywasz moją trędowatą duszę!

 

              Wąziutką, skalną ścieżką jak dobry Pasterz               zbłąkaną owcę

Dźwigasz w radosnych ramionach do Domu najlepszego Ojca.

Bożym zegarem – kropla po kropli – odmierzasz mój czas,

Dany mi w depozyt, jak ewangeliczne talenty.

 

A za to, że aksamitnym Krzyżem ciemności

Przysłoniłeś moje wszędobylskie źrenice, jak Szawłowi pod Damaszkiem,

Abym widziała roztropniej, lepiej – oczami duszy,

Dziękuję Ci, Jezu – Królu wiecznej chwały!

 

Pieśń „Zbawienie przyszło przez krzyż

 

              Zbawienie przyszło przez krzyż, ogromna to tajemnica.

              Każde cierpienie ma sens, prowadzi do pełni życia.

 

                            Ref. Jeżeli chcesz Mnie naśladować, to weź swój krzyż na każdy dzień

                            I chodź ze Mną zbawiać świat, dwudziesty pierwszy już wiek.

 

              Codzienność wiedzie przez krzyż, większy im kochasz goręcej.

              Nie musisz ginąć już dziś, lecz ukrzyżować swe serce.

              Każde spojrzenie na krzyż niech niepokojem zagości,

              Bo wszystko w życiu to nic wobec tak wielkiej miłości!

4

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin