Home Delivery(2005)CD1..txt

(42 KB) Pobierz
00:00:01:movie info: XVID  640x272 23.976fps 700.0 MB|/SubEdit b.4066 (http://subedit.com.pl)/
00:00:12:oryginał cišgnięty z|http://www.subbiee.com/ - autor nieznany
00:00:24:napisy do wersji:|Home Delivery.2005.DVD-rip.Xvid. 2CD
00:00:40:tłumaczenie: Szuflada (gg7373760)
00:01:11:Z  DOSTAWĽ  DO  DOMU
00:01:20:>>i rzekł Bóg, jeli tylko zapragnę<<
00:01:23:>>on odnajdzie mnie<<
00:01:27:>>w każdym zakštku wiata<<
00:01:31:>>on odnajdzie mnie<<
00:01:35:>>i rzekł Bóg, jeli tylko zapragnę<<
00:01:39:>>on odnajdzie mnie<<|- Nie, nie, nie tak..
00:01:42:>>on odnajdzie mnie<<
00:01:48:>>on odnajdzie mnie<<|- Nie..
00:01:51:to jest >>odnajdzie mnie<<
00:01:55:>>on odnajdzie mnie<<
00:01:58:Posłuchaj uważnie >>mnie..<<
00:02:01:>>.. odnajdzie mnie<<
00:02:08:Anju.. złotko, odpocznij.|W porzšdku moi drodzy, wystarczy na dzisiaj.
00:02:20:Anju, kochanie..|-Tak, proszę pani.
00:02:24:Kotku, jak wiesz nasza szkoła|obchodzi jutro więto wiatła Diwali..
00:02:27:po raz pierwszy w swojej historii.
00:02:32:Nie, proszę..|Jutro przyjeżdża mój brat Sunny..
00:02:36:chciałam mu zrobić niespodziankę.
00:02:38:Ale kochanie.. piewasz..|nie chciałaby zapiewać w innej sekcji?
00:02:47:Nie, błagam, proszę mi pozwolić..|będę ćwiczyć calutki dzień.
00:02:51:Naprawdę wietnie zapiewam.. proszę..|Sunny przyjeżdża..
00:02:54:Ok, ok.. zapiewasz.. w porzšdku.
00:03:02:A teraz leć do domu i odpocznij..
00:03:04:Ale Anju, nie miałam pojęcia,|że masz brata.
00:03:08:Mam!! Sunny'ego!!
00:03:10:Sunny'ego?? Doprawdy?|A czym on się zajmuje?
00:03:12:Sunny is kim kto wszystko wie!!
00:03:15:Co takiego?
00:03:16:Nie.. Sunny..
00:03:21:Jest "Wszechwiedzšcy"!
00:03:45:>>wszystko wokoło<<|>>jest dla mnie jak otwarta księga<<
00:03:49:>>obserwuję cię bardzo uważnie<<|>>więc się strzeż<<
00:04:10:>>znam odpowiedzi na każde pytanie<<|>>nie istnieje dla mnie żaden sekret<<
00:04:17:>>"Wszechwiedzšcy"<<|>>możesz być spokojny, jestem tu<<
00:04:21:>>Sunny "Ten Co Wszystko Wie"<<|>>zapytaj o cokolwiek tylko chcesz<<
00:04:26:>>Sunny "Wszechwiedzšcy"<<|>>bšd spokojny, jestem tu<<
00:04:30:>>Sunny "Wszechwiedzšcy"<<|>>zapytaj o co chcesz<<
00:04:42:>>zgadnij kto rozkręca show?<<|>>wszystko jest pod moje dyktando<<
00:04:51:>>robię co mi się podoba<<|>>wiat w całoci jest właciwie mój<<
00:04:54:>>nie ma takiej rzeczy, której bym nie zapragnšł<<|>>a która nie stałaby się mojš własnociš<<
00:05:01:>>spełniam wszystkie życzenia<<
00:05:03:>>hej ludzie, kim ja dla was jestem<<
00:05:06:>>"Wszechwiedzšcy"<<
00:05:09:>>nie martwcie się, jestem tu<<
00:05:11:>>"Wszechwiedzšcy"<<
00:05:13:>>pytaj o co tylko chcesz<<|>>"Wszechwiedzšcy"<<
00:05:17:>>nie martw się, jestem z tobš<<|>>"Wszechwiedzšcy"<<
00:05:21:>>pytaj o co tylko chcesz<<
00:05:31:>>"Wszechwiedzšcy"<<
00:06:41:Dobra robota, Sunny Chopra|z pewnociš pisarz z ciebie niezły!!
00:06:47:Jasna cholera..
00:06:51:Hej Naani.. Naani..
00:07:00:Naani, moja miłoć, moje życie..
00:07:01:czy my nie moglibymy wreszcie|naprawić tej podłogi?
00:07:03:Nie "my".. TY!
00:07:05:Jeli sam nie zlecisz tej naprawy,|podłoga sama się nie naprawi.
00:07:08:Co? Ja? Kiedy? Jak? Dlaczego?
00:07:11:Cudownie Naani!!|Tak niewiele od ciebie potrzebowałem..
00:07:15:Cii.. podejd tu..
00:07:21:Słucham?
00:07:26:- Dobry Boże, opiekuj się nim..|-Tak, jasne..
00:07:29:- I wskaż mu drogę..|- No tak, i parę gaci dla ciebie.
00:07:35:Hej Naani, uważaj na włosy.
00:07:38:Przepraszam.
00:07:44:Dziękuję, dziękuję bardzo.
00:07:46:Słuchaj.
00:07:49:Co tam znowu?|...hmm?
00:07:58:Nie urzšdzaj sobie podmiechujek z Boga!!
00:08:01:Ja?!
00:08:05:Przecież to nie ja latam z gołym tyłkiem,|zwracajšc się do Boga.
00:08:10:Ej zobacz no..|to już 9 ofiara P3P..
00:08:14:Pani Monika Martinie.. zobacz..
00:08:18:"Page3Psycho"... |po tym jak pokiereszował swoje wczeniejsze ofiary..
00:08:21:bardzo ostrym nożem..
00:08:25:pchnšł nim rónież Monikę Martini siedem razy,|wczoraj w nocy nocy.
00:08:30:Dlaczego aż siedem?
00:08:33:-Co?|-Dlaczego akurat siedem,|a nie na przykład dziewięć?
00:08:37:Dziewięć ofiar, |więc powinno być dziewięć pchnięć..
00:08:39:A skšd mam wiedzieć?|Może mu pary zabrakło po siedmiu.
00:08:45:Popatrz, strona 3 jest kompletnie pusta..
00:08:49:ludzie się bojš,|zobaczyć swoje zdjęcie na stronie 3.
00:08:51:popatrz jak ukrywajš twarze...
00:08:53:mylš, że jak P3P ich zobaczy|to się na nich zaczai.
00:08:59:Nagroda za schwytanie|P3P to 10 lakh'ów.
00:09:02:Super!|Złapmy go czym prędzej!
00:09:05:Oh bardzo bym sobie tego życzył,|żeby tak zgarnšć tš forsę.
00:09:08:Marzenia...
00:09:13:Ale Naani..|ty jeste chrzecijankš..
00:09:14:więc dlaczego jeste tak podekscytowana,|więtem wiatła Diwali?
00:09:19:To mój taki sposób na życie,|że wierzę we wszystko..
00:09:22:Skoro ty nie wierzysz w Diwali,|pozwól na to chociaż innym.
00:09:25:Nie, nie, nie Naani,|oszczęd moje miejsce pracy..
00:09:29:daj kubki.
00:09:39:Kocham mój bajzel.
00:09:44:Naani, Naani.. co ty robisz?
00:09:49:Sunny, to Diwali,|musimy wpucić trochę wiatła.
00:09:52:- I komary?|- Komary?
00:09:53:Czy komary też musimy wpuszczać?|- Jasne.. dalczego nie??
00:09:57:One też więtujš Diwali?
00:09:59:Tak. Za wyjštkiem ciebie,|cały wiat więtuje Diwali.
00:10:04:A ty znasz przecież|wszystkich na ziemi i wiesz, tak?|- Tak
00:10:09:Ok..
00:10:14:Naani, znasz Tatsuhito Kuroda?
00:10:17:Tak.
00:10:20:Ok.
00:10:22:Sunny, czy ty nie musisz się zabrać| za pisanie swojego scenariusza?
00:10:24:Zastanawiałem się Naani..|czy pan Kuroda, też więtuje Diwali?
00:10:28:- Tak.|- Ok..
00:10:33:- A znasz może Francois Ula Lalu?|- Tak.
00:10:38:I pan Ula Lalu więtuje Diwali?
00:10:40:Jasne, że tak,|skończ robotę.
00:10:43:A Ping Tong Pahad?
00:10:46:Oczywicie, spotkałam go ostatnio,|on też więtuje Diwali.
00:10:49:Ale ty kłamiesz Naani!|Kłamczucha z ciebie straszna.
00:10:53:Nie ma żadnego Ping Tong Pahad!
00:10:55:Kłamca! Super-kłamca!|Szefowa wszystkich łgarzy!
00:11:03:Halo.. czeć Karan, tak..
00:11:10:Tak, tak..
00:11:17:Logika gra tu dużš rolę,|to rzecz decydujšca.
00:11:24:Nic się nie martw,|rozwišzałem ten problem|tak, tak... jasne, jutro?
00:11:33:Oczywicie, spotkajmy się jutro,|wszystko ci opowiem.. ok, pa.
00:11:45:To ja jestem tym super-kłamcš, tak?
00:12:08:Gokhale...
00:12:23:- Co?|- Popaliły mi się styki..
00:12:27:Nie piszesz już?|To może mi pomożesz?
00:12:32:wietny pomysł!|To co, do sypialni?
00:12:34:Siad!
00:12:37:- Posłuchaj..|- Mów..
00:12:38:Sunny, proszę, przygotuj listę ludzi,|których chcesz zaprosić na nasz lub..
00:12:42:- proszę cię o to już tak długo.|- Naani, proszę cię..
00:12:44:nie zanudzaj mnie tym całym cyrkiem.
00:12:49:My mózg rozpoczšł pracę.
00:12:57:Nie mogę tego zrobić.
00:13:01:Listy?
00:13:07:Gokhale...
00:13:12:Czy Sunny'ego znowu nie ma?
00:13:18:Zadzwoń po niego.
00:13:22:Gokhale...
00:13:23:Halo Gokhale..|strasznie się rozchorowałem..
00:13:28:muszę jechać do szpitala..
00:13:32:mam Malarię,|STD, ISD i inne takie.
00:13:41:- Sunny?|- Oni mnie potrzebujš Naani, ale ja ich nie.
00:13:43:Powiedz mi..|czy to konieczne, to całe małżeństwo?
00:13:47:To znaczy,|czy musimy sobie komplikować życie?
00:13:50:Ci wszyscy ludzie|bzdurne sprawy.
00:13:51:To włanie małżeństwo powoduje,|że życie staje się prostsze.
00:13:55:Banialuki..|to hipokryzja..
00:13:59:Masz pojęcie ile małżeństw|pisze do mnie na co dzień?
00:14:03:Jest tylko jedno życie. |a zdaje się ich być tak wiele.
00:14:07:Czy to dlatego się mówi, |że małżeństwo jest już na zawsze?
00:14:10:Ha, Guruji?
00:14:11:Naani.. powiedz mi.
00:14:14:- Chcesz się ze mnš ożenić?|- Tak.
00:14:17:- To dlaczego się zawahałe?|- Nic z tych rzeczy.
00:14:20:- Włanie, że tak.|- Nie.
00:14:22:Nie kłam Sunny..
00:14:24:Zaufaj mi Naani, mówię prawdę..
00:14:27:Kłamie!|Wszystko ma swoje granice...
00:14:31:- Kaszlał aż przez dwa tygodnie?|- Tak proszę pani.
00:14:35:Co tak? |Daj mi jego notatki.
00:14:38:Kotku.. twój kuzyn Rajiv,|przysłał mi kartkę z podziękowaniami..
00:14:42:dostał pracę.
00:14:46:Pracę? |Jakš pracę?
00:14:48:Na centrali telefonicznej,|moja przyjaciółka Suchitra jest tam szefowš..
00:14:51:czy to nie cudownie?
00:14:53:Czemu Naani?|Po co zawracała sobie głowę| szukanie dla niego pracy?
00:14:56:Jeli naprawdę potrzebował pomocy|powinien pójć do..
00:14:58:ojca albo innych cwanych krewnych.
00:15:00:Ooo "Wszechwiedzšcy"..|Napijesz się kawy?
00:15:02:Tak
00:15:05:A kiedy ja potrzebowałem pomocy,|czy był kto chętny? Powiedz Naani?
00:15:11:- Wtedy wszyscy uciekli.|- Ja tylko umówiłam go na spotkanie..
00:15:16:to, że dostał pracę to przecież jego zasługa.
00:15:19:- Rajiv to naprawdę fajny facet.| - Tak, tak jasne.
00:15:21:Naani, dla ciebie wszyscy wokół sš fajni.
00:15:24:Każdy może się do ciebie po prostu umiechnšć| i poprosić o pomoc..
00:15:29:a wspaniała Naani zrobi wszystko,|żeby tej pomocy udzielić.
00:15:33:Sunny, co jest złego w pomaganiu ludziom?|Wydaje mi się, że to jest dobre co robię.
00:15:35:- Dobre?|- Dobre?
00:15:40:To tak jakby koza stała przed rzenikiem| i recytowała..
00:15:43:bardzo lubię twój sklep mięsny,|czy mogę tu trochę posprzedawać?
00:15:49:- To co powinnam zrobić? Powiedzieć nie?|- Tak Naani.. powiedzieć nie..
00...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin