Dawkins Richard - Nie wszystko jest w genach.pdf

(104 KB) Pobierz
Nie wszystko jest w genach
Nie wszystko jest w genach
Autor tekstu: Richard Dawkins
Trzeba odło¿yæ do lamusa straszak genetycznego determinizmu. Odkrycie tak
zwanego "genu gejów" jest dobr± okazj±, by rozpocz±æ ten proces.
Najpierw fakty. W pi¶mie "Science" grupa badaczy z National Institute of Health
w Betshedzie w Maryland doniosła o nastêpuj±cym wzorcu. Homoseksuali¶ci maj±,
czê¶ciej ni¿ wynikałoby to z czystego przypadku, homoseksualnych braci. Maj±
tak¿e, co jest wielce mówi±ce, wiêcej homoseksualnych wujów i kuzynów ze strony
matki ni¿ wynikałoby to z przypadku, ale nie ze strony ojca. Ten wzorzec daje
podstawê do natychmiastowego podejrzenia, ¿e przynajmniej jeden z genów
powoduj±cych mêski homoseksualizm, znajduje siê na chromosomie X. [_1_]
Zespół z Betshedy poszedł dalej. Dziêki nowoczesnej technologii mogli poszukaæ
specyficznych ci±gów markerów w samym kodzie DNA. Na jednym odcinku,
zwanym Xq28, niedaleko czubka chromosomu X, znale¼li piêæ identycznych
markerów, wspólnych dla znacz±co wysokiego odsetka homoseksualnych braci. Te
fakty powi±zały siê zgrabnie ze sob±, by potwierdziæ wcze¶niejsze dane o
dziedzicznym składniku homoseksualizmu.
No to co? Czy trzês± siê podstawy socjologii? Czy teolodzy powinni załamywaæ
rêce w niepokoju, a prawnicy zacieraæ swoje w oczekiwaniu? Czy mówi nam to
cokolwiek nowego o "winie" czy "odpowiedzialno¶ci"? Czy dodaje to cokolwiek do
argumentów o tym, czy homoseksualizm jest chorob±, któr± mo¿na, czy te¿
powinno siê "leczyæ"? Czy homoseksuali¶ci powinni byæ bardziej czy mniej dumni,
czy te¿ zawstydzeni swoimi skłonno¶ciami? Odpowied¼ na wszystkie te pytanie
brzmi: nie. Je¶li jeste¶ dumny, mo¿esz pozostaæ dumny. Je¶li wolisz czuæ siê
winny, pozostañ winny. Nic siê nie zmieniło. Wła¶ciwie nie tyle interesuje mnie ten
konkretny przypadek, ile posługujê siê nim dla zilustrowania ogólniejszej tezy o
genach i straszaku genetycznego determinizmu.
Istnieje wa¿na ró¿nica miêdzy projektem technicznym (ang. blueprint) a
przepisem kulinarnym. Projekt jest szczegółow±, "punkt za punktem" specyfikacj±
jakiego¶ koñcowego produktu, jak na przykład domu czy samochodu. Jedn± z
diagnostycznych cech projektu jest to, ¿e jest on odwracalny. Daj in¿ynierowi
samochód, a potrafi odtworzyæ projekt techniczny. Ale daj kucharzowi do
skosztowania pièce de résistance jego rywala, a nie uda mu siê odtworzyæ
przepisu. Istnieje wzajemnie jednoznaczne odwzorowanie (mapowanie) miêdzy
czê¶ciami projektu technicznego i czê¶ciami produktu koñcowego. Ta czê¶æ
samochodu odpowiada tej czê¶ci projektu. Niczego takiego nie ma w wypadku
przepisu. Nie mo¿na wyizolowaæ konkretnego kêsa sufletu i szukaæ słowa w
przepisie, które "determinuje" ten kês. Wszystkie słowa w przepisie wziête wraz ze
składnikami, wi±¿± siê, by stworzyæ cały suflet.
W ró¿nych aspektach swojego zachowania geny czasami przypominaj± projekt,
a czasami przepis. Trzymanie tych aspektów oddzielnie jest bardzo istotne. Geny
s± cyfrow±, tekstow± informacj± i zachowuj± swoj± siln± tekstow± integralno¶æ,
gdy zmieniaj± partnerów w kolejnych pokoleniach. Chromosomy - długie ci±gi
genów - formalnie rzecz bior±c s± dokładnie takie, jak długie ta¶my komputerowe.
Kiedy w komórce nastêpuje odczytanie czê¶ci ta¶my genetycznej, najpierw
zachodzi przetłumaczenie informacji z jednego kodu na inny: z kodu DNA na
spokrewniony kod, który okre¶la dokładny kształt cz±steczki białka. Do tego
punktu gen zachowuje siê jak projekt techniczny. Rzeczywi¶cie istnieje wzajemnie
jednoznaczne odwzorowanie miêdzy genem a białkiem, i rzeczywi¶cie jest ono
deterministyczne.
Na nastêpnym etapie procesu - rozwoju całego organizmu i jego psychicznych
predyspozycji - sprawy zaczynaj± siê komplikowaæ i bardziej przypominaæ przepis.
Rzadko kiedy zdarza siê proste, wzajemnie jednoznaczne mapowanie miêdzy
poszczególnymi genami i "kawałkami" ciała. Jest to raczej mapowanie miêdzy
genami a tempem, w jakim zachodzi proces podczas rozwoju embrionalnego.
Koñcowe efekty na organizmy i ich zachowania s± czêsto ró¿norakie i trudne do
rozwikłania.
Przepis jest dobr± przeno¶ni±, ale jeszcze lepsz± byłoby wyobra¿enie sobie ciała
jako koca zawieszonego z sufitu na 100 tysi±cach gumek, popl±tanych i
okrêconych wokół siebie. Kształt koca - ciała - determinuje napiêcie tych
wszystkich gumek razem wziête. Niektóre z nich reprezentuj± geny, inne
reprezentuj± czynniki ¶rodowiskowe. Zmiana w jakim¶ poszczególnym genie
odpowiada wydłu¿eniu lub skróceniu jakiej¶ poszczególnej gumki. Ale ka¿da
gumka poł±czona jest z kocem tylko po¶rednio poprzez niezliczone powi±zania w
g±szczu innych gumek. Je¶li przetniesz jedn± gumkê lub j± napniesz, nast±pi
rozproszona zmiana napiêcia, której efekt na kształt koca bêdzie skomplikowany i
trudno przewidywalny.
W ten sam sposób posiadanie konkretnego genu nie musi niezawodnie
dyktowaæ, ¿e dana osoba bêdzie homoseksualist±. Znacznie prawdopodobniejsze
jest, ¿e zwi±zek przyczynowy bêdzie statystyczny. Wpływ genów na ciała i
zachowania jest podobny do wpływu dymu papierosowego na płuca. Je¶li du¿o
palisz, wzrasta statystyczne prawdopodobieñstwo, ¿e dostaniesz raka płuc. Nie jest
tak, ¿e z pewno¶ci± zafundujesz sobie raka płuc. Ani powstrzymanie siê od palenia
nie da ci pełnej gwarancji ochrony przed rakiem. ¯yjemy w statystycznym ¶wiecie.
Wyobra¼ sobie nagłówek w gazecie: "Naukowcy odkryli, ¿e homoseksualizm ma
swoje przyczyny". Oczywi¶cie nie jest to ¿adna wiadomo¶æ. Wszystko ma
przyczynê. Powiedzenie, ¿e homoseksualizm jest spowodowany genami jest
bardziej interesuj±ce i ma tê estetyczn± zaletê, ¿e konsternuje politycznie
zainspirowanych nudziarzy, nie mówi jednak wiêcej o nieodwołalno¶ci
homoseksualizmu ni¿ mój trywialny nagłówek.
Niektóre przyczyny genetyczne trudno jest cofn±æ. Inne łatwo. Niektóre
przyczyny ¶rodowiskowe łatwo jest cofn±æ. Inne trudno. Pomy¶l, jak uporczywie
trzymamy siê akcentu nauczonego w dzieciñstwie: dorosły imigrant na całe ¿ycie
bêdzie nosił etykietkê cudzoziemca. Jest to znacznie bardziej nieuchronne ni¿ wiele
efektów genetycznych. Byłoby interesuj±ce znaæ statystyczne
prawdopodobieñstwo, ¿e dziecko poddane szczególnemu wpływowi
¶rodowiskowemu, jak na przykład religijna indoktrynacja przez zakonnice, bêdzie
w stanie umkn±æ temu wpływowi pó¼niej w ¿yciu. Byłoby równie ciekawe poznaæ
statystyczne prawdopodobieñstwo, ¿e mê¿czyzna z konkretnym genem na odcinku
Xq28 chromosomu X oka¿e siê homoseksualist±. Samo wykazanie, ¿e istnieje gen
"na" homoseksualizm, pozostawia kwestiê wysoko¶ci tego prawdopodobieñstwa
niemal całkowicie otwart±. Geny nie maj± monopolu na determinizm.
Czy wiêc nienawidzisz homoseksualistów, czy ich kochasz, czy chcesz ich
zamkn±æ, czy "wyleczyæ", lepiej, by¶ w swoich argumentach nie podpierał siê
genami.
*
Powy¿szy tekst pochodzi z ksi±¿ki A Devil's Chaplain: Reflections on Hope, Lies,
Science, and Love (Phoenix 2003). Publikacja w Racjonali¶cie za zgod± Autora.
Przypisy:
[_1_] Poniewa¿ mê¿czy¼ni maj± tylko jeden chromosom X, który otrzymuj±
oczywi¶cie od matki. Kobiety maj± dwa chromosomy X, po jednym od ka¿dego z
rodziców. Mê¿czyzna ma wspólny chromosom X ze swoim wujem, ale nie ze
stryjem.
Contents Copyright (c) 2000-2006 by Mariusz Agnosiewicz
Programming Copyright (c) 2001-2006 Michał Przech
Design & Graphics Copyright (c) 2002 Ailinon
Autorem tej witryny jest Michał Przech, zwany ni¿ej Autorem.
Wła¶cicielem witryny s± Mariusz Agnosiewicz oraz Autor.
¯adana czê¶æ niniejszych opracowañ nie mo¿e byæ wykorzystywana w celach
komercyjnych, bez uprzedniej pisemnej zgody Wła¶ciciela, który zastrzega sobie
niniejszym wszelkie prawa, przewidzaiane w przepisach szczególnych, oraz zgodnie
z prawem cywilnym i handlowym, w szczególno¶ci z tytułu praw autorskich,
wynalazczych, znaków towarowych do tej witryny i jakiejkolwiek ich czê¶ci.
Wszystkie strony tego serwisu, wliczaj±c w to strukturê podkatalogów, skrypty
JavaScript oraz inne programy komputerowe, zostały wytworzone i s±
administrowane przez Autora. Stanowi± one wył±czn± własno¶æ Wła¶ciciela.
Wła¶ciciel zastrzega sobie prawo do okresowych modyfikacji zawarto¶ci tej witryny
oraz niniejszych Praw Autorskich bez uprzedniego powiadomienia. Je¿eli nie
akceptujesz tej polityki mo¿esz nie odwiedzaæ tej witryny i nie korzystaæ z jej
zasobów.
Informacje zawarte na tej witrynie przeznaczone s± do u¿ytku prywatnego osób
odwiedzaj±cych te strony. Mo¿na je pobieraæ, drukowaæ i przegl±daæ jedynie w
celach informacyjnych, to znaczy bez czerpania z tego tytułu korzy¶ci finansowych
lub pobierania wynagrodzenia w dowolej formie. Modyfikacja zawarto¶ci stron oraz
skryptów jest zabroniona. Niniejszym udziela sie zgody na swobodne kopiowanie
dokumentów serwisu Racjonalista.pl tak w formie elektronicznej, jak i drukowanej,
w celach innych niz handlowe, z zachowaniem tej informacji.
Plik PDF, który czytasz, mo¿e byæ rozpowszechniany jedynie w formie oryginalnej,
w jakiej wystêpuje na witrynie.
Plik ten nie mo¿e byæ traktowany jako oficjalna lub oryginalna wersja tekstu, jaki
zawiera.
Tre¶æ tego zapisu stosuje siê do wersji zarówno polsko jak i angielskojêzycznych
serwisu pod domenami Racjonalista.pl, TheRationalist.org, TheRationalist.eu.org,
Neutrum.Racjonalista.pl oraz Neutrum.eu.org.
Wszelkie pytania proszê kierowaæ do info@racjonalista.pl
Zgłoś jeśli naruszono regulamin