Sk...syny!Kobiety, mężczyźni, chłopcy i dziewczęta,coście swym rechotem struli Polskę całą,wasze słowa-kule będziemy pamiętać, nie damy zapomnieć, co przez was się stało.Nie zaznacie spokoju ni dnia, ni godziny,bo wszyscyście winni - łotry, sk...syny!Politycy obmowy, nienawiści szczwacze,bywalcy nagonki, mistrzowie obławy, co znacie jedynie szacunek inaczej,podłe macie myśli i język plugawy.Nie zwiodą nas wasze niewiniątek miny -wiemy, żeście winni - łotry, sk...syny!Pijany wesołku z Biłgoraja rodem,samotnych do Brukseli wypraw miłośniku,żyrandolu z wąsem, któryś głosił zgodę, bufetowo i ty, mistrzu elektryków - spisane są wasze obelgi i czyny,i to, żeście winni - wszyscy, sk...syny!Gwiazdy internetu - półświatku wesoły,rozsyłacze spamu, co wart tylko chlewa,blogerki z Krakowa, islamu aniołynie martwcie się niczym - o was też zaśpiewam. Gadajcie zdrowo: "My czyści, bez winy".Brudne macie dusze - łotry, sk...syny!Przepełnieni pychą, gdy świat na was patrzy,ślepi na człowieka i na prawdę głusi,gdy gaśnie reflektor i kończy teatrzykwpadacie w snu otchłań, gdzie zmora was dusii gdzie z krzykiem swoje wyznajecie winy:"Tak! Jesteśmy świnie, łotry, sk...syny!". My także - milczący, wychowani dobrze,grzeczni, kulturalni, rozważni, cierpliwi,rozgrzeszeniem wokół szafujący szczodrze,tchórzliwe mądrale, herosi leniwi - przyznajmy, że mamy rozliczne przyczynyuderzyć się w piersi, tchórze, sk...syny!
domarant