full version.pdf

(24062 KB) Pobierz
886664080.002.png
Izabela Tokarek
O P I E K U N K A
www.e-bookowo.pl
886664080.003.png
 
I z a b e l a T o k a r e k : O p i e k u n k a | 3
© Copyright by Izabela Tokarek & e-bookowo
Zdjęcie na okładce: Rafał Karcz
ISBN 978-83-7859-020-0
Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo
Patronat medialny
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości
bez zgody wydawcy zabronione
Wydanie I 2012
www.e-bookowo.pl
886664080.004.png 886664080.001.png
I z a b e l a T o k a r e k : O p i e k u n k a | 4
Wszystko, co zostało zawarte w tej powieści
zostało wymyślone dla potrzeb fabuły,
także nazwiska, jakakolwiek zbieżność jest przypadkowa
Autorka
Wszystkim,
którzy zostali porzuceni przez tych, których kochali…
www.e-bookowo.pl
I z a b e l a T o k a r e k : O p i e k u n k a | 5
Prosto z cmentarza Brenda wróciła do domu wraz z resztą
dzieciaków. Od razu udała się do pokoju, w którym mieszkała
z Kate. Nie chciała nikogo widzieć, teraz pragnęła być sama.
Nie paliła światła, w pokoju panował półmrok. Usiadła w buja-
nym fotelu, zastanawiając, się, co zrobią teraz, kiedy zostali
zupełnie sami, na tym ogromnym świecie.
Marta wychowywała ją jak i innych kilkanaścioro dzieci.
Brenda od dwunastego roku życia mieszkała w tym sierocińcu,
ale tak ona, jak i pozostałe dzieciaki były bardzo szczęśliwe
z babką Martą.
Niestety trzy dni temu Marta miała drugi zawał i mimo na-
tychmiastowej pomocy, nie udało się lekarzom jej uratować.
Zgasła tak nagle i niespodziewanie, jak płomyk świecy. Nikt nie
potrafił pogodzić się z tak okrutną prawdą
Miasteczko bardzo małe, wszyscy mieszkańcy wiedzieli o fa-
talnej kondycji finansowej domu dziecka, prowadzonego przez
Martę Spencer. Miała osiemnaścioro wychowanków, dziewię-
cioro z nich miało mniej niż trzynaście lat, czworo było przed
osiemnastką, pięcioro było upośledzonych umysłowo i fizycz-
nie. A sześcioro, w tym także Brenda, było już dorosłych, co
prawda już nie podlegali opiece Marty, jednak, nie mając się
dokąd udać, nadal pozostawali w tym domu, pomagając, bo
każda para rąk bardzo się tu liczyła.
Dom przeszedł w prywatne ręce Marty dwa lata temu po
zmianie ustawy, która mówiła o tym, że jeśli dom dziecka ma
mniej niż dwadzieścioro wychowanków, to jest uznawany za
dom rodzinny, a Martę uznano za rodzinę zastępczą i z budżetu
państwa będzie otrzymywała na utrzymanie domu i wycho-
wanków, znacznie mniejszą kwotę dotacji niż dotychczas, resz-
tę potrzebnych pieniędzy mieli zapewniać sponsorzy.
www.e-bookowo.pl
Zgłoś jeśli naruszono regulamin