TOASTY.TXT

(9 KB) Pobierz
Człowiek nie wielbłšd - napić się musi. 

Każdy wypity kieliszek, to gwód do naszej trumny. Pijmy więc tak, by trumna się nie rozpadła! 

Wypijmy za to, bymy mieli tyle zmartwień, ile kropli pozostanie w naszych kieliszkach. 

Wypijmy za nasze żony i kochanki - oby się nigdy ze sobš nie spotkały. 

Na zdrowie, bo na rozum już za póno. 

Za pomylnoć ferii zimowych! Żeby nie było tak jak w zeszłym roku, kiedy pojechałem w góry i złamałem nogę, na całe szczęcie nie swojš! 

Kobiecy toast: Wypijmy za mężczyzn! Nie za kawalerów - ci sie nigdy z nami nie ożeniš. Ani za rozwodników - ci byliby złymi mężami. Wypijmy za zonatych - ci kochajš swoje żony i o nas nie zapominajš! 

Za zdrowie gospodarzy! Niech zawsze majš takich fajnych goci jak dzi. 

Dobre wino rozgrzewa serce i otwiera duszę. Tego nam życzę. Niech spłynie na nasze wštroby i rozpuci wszystko co nam na wštrobach leży. 

Wiecie, czym się bajka różni od życia? Bajka to ożenić się z żabš, a ona okaże się królewnš. W życiu za dzieje się odwrotnie. Wypijmy więc za to, by nasze życie było bajkš! 

Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinšł się jadowity wšż. Wšż myli: "Ugryzę - zrzuci". Żółw myli: "Zrzucę - ugryzie". Wypijmy za nierozerwalnš przyjań, co znosi wszelkie przeciwnoci! 

Napijmy się! Lepiej być znanym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem! 

Niech dzwoniš kielichy, niech dwięczš puchary wszyscy gocie dzisiaj pijcie "zdrowie" Młodej Pary. 

Piję za Twojš trumnę zrobionš ze stuletniego dębu który włanie wczoraj zasadziłem 

Idzie osioł przez pustynie. Idzie dzień, drugi, trzeci... Słońce praży, osła meczy pragnienie. Nagle widzi: stojš dwie wielkie beczki - jedna z woda, druga z wódka. Z której zaczšł pić? Oczywicie z pierwszej! Nie bšdmy wiec osłami i napijmy się wódki! 

Idę kiedy przez park, księżyc wieci, a na ławeczce całujš się chłopak z dziewczyna. Idę innym razem księżyc, gwiazdy, z na tej samej ławeczce chłopak z inna dziewczyna. Idę znów ta drogš. Noc, księżyc, gwiazdy i ... ten sam chłopak na tej samej ławce, całuje się z trzeciš dziewczynš. Wypijmy za stałoć mężczyzn i zmiennoć kobiet! 

Chluniem bo uniem! 

Osoba godna pije do dna 

Malutki kieliszek nie dojdzie do kiszek 

Gruchniem, bo spuchniem kto z sobš nosi, ten się nie prosi 

Zdrowie pięknych pań, może jakie się pojawiš 

Żegnaj mój rozumie, spotkam się jutro 

Wypijmy za nasz żony i kochanki, oby nigdy się nie spotkały! 

Na zdrowie gospodarzy, niech zawsze majš takich fajnych goci 

Czas życia krótki, kropnijmy wódki 

Słonko wieci, ptaszek kwili, może bymy co wypili 

Alkohol zabija powoli, ale nam się nigdzie nie pieszy 

Seks to nie wszystko, to jeszcze piwsko 

Niedaleko pada Polak od jabola 

Napijmy się! lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem 

Choć nie jestem detektywem, zawsze znajdę budkę z piwem. 

Niech żyje, kto wypije. 

Wódka grzeje, wódka chłodzi, wódka nigdy nie zaszkodzi. 

Sto lat zdrowia, beczka wina, dobry sšsiad i dziewczyna. 

Bo się led obrazi. 

No to chlup w ten głupi dziób. 

Wypijmy za to, że nie ma na wiecie takiej rzeczy, za którš nie można by wypić. 

Zebralimy się tu po to, by sobie popić. Wypijmy za to, żemy się tu zebrali. 

Noch ein Glass, noch ein Flasche, żeby było zdrowie nasze. 

Choć nas gnębi smutku zmora, pijmy zdrowie fundatora. 

Lepiej być znanym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem. 

Pijmy szybciej, bo się ciemnia. Chluniem, bo uniem. 

Pierdykniem, bo odwykniem. 

Podchoršży zawsze zdšży. 

Wódka to twój wróg, więc lej jš w mordę. 

Z wódkš walka nierówna - ty jš w mordę, a ona Cię na ziemię. 

O czym tu gadać, jeli nie ma o czym mówić. 

Zdrowie wasze w gardło nasze! 

Poloneza czas zaczšć. *

Rybka lubi popływać. 

Piłe - nie jed, nie piłe - wypij. 

Ciach babkę w piach. 

Można wypić po kubeczku, spokój w głowie, w porzšdeczku. 

No, wódka stygnie. 

Jak wiele czasu traci się w życiu na niepicie wódki. 

Pijmy, bo szkło nasiška. 

Pijmy, bo szkło się męczy. 

Oby nam się dobrze działo. A że działo to armata, to żeby nam się dobrze armaciło. 

Od wódki głowa nie boli, tylko od zagrychy. 

Nie ważne jaki napitek, byle tylko człowieka sponiewierał. 

Byle co, byle gdzie, byle jak - byle sponiewierało. 

Żeby nam gęby szuwarami nie zarosły. 

Uchyl się duszo, bo ulewa idzie. Jan Sebastian, bach! 

Za piękne konie i szybkie kobiety. Na drugš nogę. 

Osoba godna pije do dna. No, to spotkamy się pod stołem. 

Polska Alkoholska, Poland - Alkoholand. 

Kto se z rana piwko machnie temu z ryja ładnie pachnie. 

Wykształcenie nie piwo - nie musi być pełne. 

Wódka jest lepsza od chleba, bo gryć nie trzeba. 

Dobre piwo jest jak halny, wzmaga popęd seksualny. 

Piana jest wesołociš piwa. 

Bez wypicia nie ma życia. 

Trzewoć to stan przejciowy. 

Piwo to moje paliwo. 

Kwas dla mas. 

Nie ma brzydkich kobiet, tylko czasem wódki za mało. * Byłe zdrowie byłej żony Pije włanie były mšż! To mój toast ulubiony, Który mógłbym wznosić wcišż. 

Bo nie czarna ,nie tleniona, Nie ta , co ma w biucie sto, Lecz jedyna, wymarzona Była żona - to jest to! 

Panie Młody, daj kielicha Bo teciowa się rozsycha! 

Gorzka wódka, ostre flaki, A w kieliszku znowu braki! 

Gorzka wódka, kwana mina, Kto tu polać zapomina! 

Do kotleta-dobra seta. Po pół szklanki-do kaszanki. Pod golonkę i pieczywko duża wódka,małe piwko. Gdzie wędlina i pieczyste, zawsze miejsce jest dla czystej. Kto nie trzanie pod sałatkę, ten obraża ojca,matkę Jak przełknšłes,to nalewaj, żeby schab się nie pogniewał. Nie zaszkodzi nawet zrazik, gdy się czystš go odkazi. 

Czas to pienišdz, Pienišdz to piwo Więc pij to piwo bo szkoda czasu! 

Piję by pać, Padam by wstać, Wstaję by pić, Piję by żyć! 

Kieliszeczku mój kochany, Obalałe chłopy, panny, Obaliłe i mnie nieraz, Więc obalam Cię ja teraz. 

Wypijmy za to, że nie ma na wiecie takiej rzeczy, za którš nie można by wypić. 

Wypijmy za policję drogowš, która sama pije, a innym nie da 

Zebralimy się tu po to, by sobie popić. Wypijmy za to, żemy się tu zebrali. 

Pragnę życzyć naszym paniom, by zawsze miały cztery zwierzęta: norkę na ramionach, jaguara w garażu, lwa w łóżku i osła, który by za to wszystko płacił! 

Wzniemy kieliszki ponad noże i łyżki i życzmy sobie, bymy w przyjani i zgodzie jedli, pili i gaworzyli aż do jutrzenki na wschodzie. 

Wypijmy za tych, co nie pijš, bo już swoje w życiu wypili. A także za to, aby w swoim postanowieniu wytrwali. 

Dziewczyna szła wieczorem ulica i usłyszała za sobš kroki. Obejrzała się, zobaczyła przystojnego chłopaka. Obejrzała się drugi raz, chłopak wcišż szedł za niš. Uznała, ze warto na niego poczekać. Obejrzała się po raz trzeci chłopaka już nie było. Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali zamykać studzienek! 

Wypijmy za nasze dzieci, żeby nie musiały marnować sobie życia na głupich przyjęciach. 

Chciałbym wznieć toast za wszystkich idealistów, który mylš, że ponieważ róża pachnie lepiej, to na zupę też nadaje się bardziej niż kapusta! 

Kobieta jest potrzebna mężczynie jak okrętowi kotwica. Wypijmy więc za kršżownik "Aurora", który miał tych kotwic cztery! 

ZA oziębłych - żeby ich piwo rozgrzało, za skłóconych - żeby pojednało, za zmęczonych - żeby orzewiło, za smutnych - żeby rozbawiło, za obżartych - by im się łatwiej trawiło... i za nas wszystkich tutaj zgromadzonych, którym nic nie brakuje. 

Kobieta jest potrzebna mężczynie jak okrętowi kotwica. Wypijmy wiec za kršżownik 'Aurora', który miał tych kotwic cztery! 

Była noc. Księżyc i cisza. On i Ona. On powiedział -Tak? Ona powiedziała -Nie. Minęły lata. I znów noc, księżyc i cisza. On i Ona. Ona powiedziała -Tak? On powiedział -Tak. Ale lata już były nie te. Wypijmy za to, bymy wszystko w życiu robili w porę! 

Klarowne piwo i kolor słomkowy, to raj w gębie i humor dla głowy. 

Morda się mieje, gdy piwo się leje. 

Piwo to rodzaj nijaki, to napój pod szaszłyk i flaki. 

Gdy obniża ci się krzywa, napij się dobrego piwa. 

Niech się piwo leje z nieba, bo humoru nam potrzeba. 

Piwo z Tobš, piwo wszędzie, nie porzuci, zawsze będzie. 

Jeli chcesz bym z Tobš był, wiedz że piwo będę pił. 

Chcesz być piękny i być młody wypij piwo dla pogody. 

Kac przychodzi i odchodzi, piwko nigdy nie zawodzi. 

Od pieluchy aż po grób, zawsze piwko sobie kup. 

Za tych, którzy nie mogš. 

No to po szklanie i na rusztowanie. 

Jabol smaczny, jabol zdrowy, jabol napój owocowy. 

Nic tak życia nie upiększa, jak jabola dawka większa. 

Chcesz mieć dzieci silne, zdrowe, kup im wino owocowe. 

Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie. 

Najlepsza chwila poranka: jabol i marihuanka. 

No to po maluchu (powiedział rolnik wyjmujšc jaja z sieczkarni). 

Dobra wódka, pita w miarę nie szkodzi nawet w największych ilociach. 

Pić i pieprzyć, nie żałować, bida musi pofolgować. 

Nigdy trzewi, zawsze wlani - pracownicy budowlani. 

Czas się naEBać. 

Hej, żywo na piwo. 

Czas to pienišdz, pienišdz to piwo, więc pij to piwo bo szkoda czasu. 

Pijmy Żywiec, aż się Okocim. 

Lepszy kogut na głowie, niż paw w kieszeni. 

Słońce wieci, ptaszę kwili, może bymy się napili. 

Żadna panienka, ani dziwka, nie zastšpi skrzynki piwka. 

Wychylylybymy! 

Za wszystkie dzieci, które wsiškły w przecieradła. 

Za wszystkich abstynentów - oby się nawrócili. 

Pijmy, bo szkło korzenie zapuszcza. 

Najlepsza chwila poranka - wódki czystej pełna szklanka. 

Polej, bo trzewieję. 

Jak mawiajš Francuzi - co stoi to do buzi. 

Pijany żyje dwa razy krócej, ale widzi dwa razy więcej. 

Sen wzmacnia, wódka usypia. Wniosek: wódka wzmacnia. 

Kubek wódki, al...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin