P102.pdf

(85 KB) Pobierz
PRZEKAZ 102
PRZEKAZ 102
PODSTAWY WIARY RELIGIJNEJ
D la niewierzącego materialisty człowiek jest po prostu ewolucyjnym przypadkiem.
Jego nadzieje na przetrwanie śmierci są płodem ludzkiej wyobraźni; jego lęki, miłości,
tęsknoty i wierzenia są tylko oddziaływaniami, wynikającymi z przypadkowego
zestawienia pewnych nieożywionych atomów materii. Żaden przejaw energii, żadna
ekspresja zaufania, nie może go przenieść poza grób. Pełna poświęcenia praca i
natchniony geniusz najlepszych ludzi skazane są na wygaszenie przez śmierć, długą i
samotną noc wiecznej niepamięci i unicestwienia duszy. Niewyrażalna rozpacz jest
jedyną nagrodą za życie i mozół pod doczesnym słońcem śmiertelnej egzystencji.
Każdy dzień życia powoli i pewnie zaciska uchwyt bezlitosnego przeznaczenia, które
wrogi i bezwzględny wszechświat materii narzucił jak obelgę, wieńczącą wszystko to, co
w ludzkich pragnieniach piękne, szlachetne, wzniosłe i dobre.
Jednak nie taki jest koniec i wieczne przeznaczenie człowieka; podobna wizja jest
tylko krzykiem desperacji niektórych, błądzących dusz, które zgubiły się w duchowej
ciemności i które dzielnie się trudzą w obliczu mechanistycznych sofistyk materialnej
filozofii, oślepione dezorientacją i wypaczeniami kompleksowego nauczania. Całe to
zatracenie się w ciemności i całe to przeznaczenie rozpaczy rozprasza na zawsze jeden
odważny wysiłek wiary najpokorniejszego i najmniej uczonego na Ziemi dziecka
Bożego.
Ta zbawcza wiara rodzi się w ludzkim sercu, kiedy w swej świadomości moralnej
człowiek zaczyna rozumieć, że wartości ludzkie mogą być przekształcone w
doświadczenie śmiertelnika, prowadzące od tego, co materialne do tego, co duchowe,
od tego, co ludzkie do tego, co Boskie, od czasu do wieczności.
1. PEWNOŚĆ JAKĄ DAJE WIARA
Funkcjonowanie Dostrajacza Myśli wyjaśnia, dlaczego prymitywne i ewolucyjne
poczucie obowiązku u człowieka przekształca się w wyższą i lepiej określoną wiarę w
wieczne rzeczywistości objawienia. W sercu ludzkim musi istnieć głód doskonałości,
który pomaga zrozumieć człowiekowi drogę wiary, prowadzącą do najwyższego
sukcesu. Jeśli ktoś zechce wykonywać Boską wolę, powinien znać drogę prawdy. Jest
literalnie prawdziwe, że „sprawy ludzkie muszą być znane, aby mogły być kochane, ale
sprawy Boskie muszą być kochane, aby być poznane”. Jednak uczciwe wątpliwości i
szczere pytania nie są grzechem; taka postawa oznacza tylko opóźnienie w
progresywnej podróży do doskonałości. Dziecinne zaufanie gwarantuje człowiekowi
wejście do niebiańskiego królestwa wznoszenia się, ale postęp zależy w zupełności od
żywego wyrażania silnej i pewnej wiary dorosłego człowieka.
Rozumowanie naukowe opiera się na obserwowalnych faktach czasu; wiara religii
przekonuje z duchowego planu wieczności. To, czego nie mogą dla nas zrobić wiedza i
rozumowanie, prawdziwa mądrość napomina nas, żeby pozwolić zrealizować wierze,
poprzez religijną wnikliwość i duchową transformację.
Odosobnienie, jakie powstało w rezultacie buntu, sprawiło, że objawienie prawdy na
Urantii zbyt często było mieszane z twierdzeniami częściowych i przejściowych
kosmologii. Prawda pozostaje niezmienna z pokolenia na pokolenie, ale związane z nią
nauki o świecie fizycznym zmieniają się z dnia na dzień i z roku na rok. Nie można
lekceważyć wiecznej prawdy, dlatego tylko, że przypadkiem znalazła się obok
przestarzałych idei o świecie materialnym. Im więcej nauki poznajecie, tym mniej
możecie być pewni; im więcej macie religii, tym bardziej jesteście pewni.
Pewności nauki wywodzą się wyłącznie z intelektu; przeświadczenia religii wynikają
z samych podstaw całej osobowości. Nauka przemawia do rozumowania umysłowego;
religia przemawia do lojalności i poświęcenia ciała, umysłu i ducha, nawet całej
osobowości.
Bóg jest tak rzeczywisty i tak absolutny, że nie może go dowieść żaden znak
materialny, ani nie można przedstawić żadnego tak zwanego cudu, jako świadectwa
jego rzeczywistości. Zawsze będziemy go sobie uświadamiać, ponieważ ufamy jemu, a
nasza wiara w niego opiera się w pełni na naszym osobistym uczestnictwie w Boskich
przejawach jego nieskończonej rzeczywistości.
Zamieszkujący człowieka Dostrajacz Myśli nieustannie aktywizuje w duszy ludzkiej
prawdziwy i badawczy głód doskonałości, wraz z tą dalekosiężną ciekawością, która
może być odpowiednio zaspokojona tylko przez komunię z Bogiem, niebiańskim
źródłem tego Dostrajacza. Głodna dusza ludzka nie chce się zaspokoić niczym niższym,
niż osobistym doznawaniem żywego Boga. Bóg może być czymś wyższym, niż wysoką i
doskonałą osobowością moralną, ale nie może być niczym niższym w naszej złaknionej
i skończonej koncepcji.
2. RELIGIA A RZECZYWISTOŚĆ
Spostrzegawcze umysły i roztropne dusze rozpoznają religię, gdy ją znajdują w życiu
swych współbraci. Religia nie potrzebuje definicji; wszyscy znamy jej owoce społeczne,
intelektualne, moralne i duchowe. I wszystko to wynika z faktu, że religia jest
własnością gatunku ludzkiego; nie jest ona dzieckiem kultury. Co prawda percepcja
religii wciąż jest ludzka i tym samym podlega więzom ignorancji, zniewoleniu
przesądami, oszustwom sofistyki i złudom fałszywej filozofii.
Jedną z cech charakterystycznych prawdziwej rękojmi religijnej jest to, że pomimo
absolutności jej twierdzeń i nieugiętości jej postawy, duch jej wyrazu jest tak
zrównoważony i tak łagodny, że nigdy nie sprawia ona w najmniejszym stopniu
wrażenia apodyktyczności czy egoistycznej egzaltacji. Mądrość doświadczenia
religijnego jest czymś w rodzaju paradoksu, dlatego, że jest ona zarówno ludzkiego
pochodzenia jak i wywodzi się od Dostrajacza. Siła religii nie jest wytworem osobistych
prerogatyw jednostki, ale jest raczej wynikiem działania wysublimowanego partnerstwa
człowieka i wiecznego źródła całej mądrości. Dzięki temu słowa i działania prawdziwej,
nieskalanej religii, stają się nieodparcie autorytatywne dla wszystkich oświeconych
śmiertelników.
Trudno jest określić i analizować czynniki doświadczenia religijnego, ale nietrudno
jest zauważyć, że ci, co w praktyce stosują religię, żyją i idą naprzód tak, jak gdyby już
byli w obecności Wiecznego. Wierzący tak reagują na życie doczesne, jak gdyby
nieśmiertelność była już na wyciągnięcie ręki. W życiu takich śmiertelników istnieje
sensowna oryginalność i spontaniczność wyrazu, która na zawsze oddziela ich od tych
współbraci, którzy wchłaniają tylko mądrość świata. Ludzie religijni wydają się żyć
praktycznie wolni od nękającego pośpiechu i bolesnego stresu zmiennych kolei losu,
tak charakterystycznych dla doczesnego biegu czasu; są okazami stabilnej osobowości i
przepełnionego spokojem charakteru, niewyjaśnionego prawami fizjologii, psychologii
i socjologii.
W nabywaniu wiedzy czas jest czynnikiem niezmiennym; religia udostępnia swoje
dary natychmiast, chociaż istnieje tutaj ważny czynnik wzrostu w łasce, wyraźny postęp
we wszystkich stadiach religijnego doświadczenia. Wiedza jest wiecznym
poszukiwaniem, zawsze się uczycie, ale nigdy nie możecie osiągnąć pełni wiedzy,
absolutnej prawdy. W samej tylko wiedzy nigdy nie może być całkowitej pewności,
tylko narastające prawdopodobieństwo aproksymacji, ale duchowo oświecona dusza
religijna wie , i to wie teraz . A jednak ta głęboka i stanowcza pewność, u rozsądnie
zorientowanego człowieka religijnego, nie zmniejsza jego zainteresowania wzlotami i
upadkami ludzkiej mądrości w procesie jej rozwoju, tej mądrości, która gromadzi się
od swego materialnego końca, razem z rozwojem powoli idącej naprzód nauki.
Nawet odkrycia nauki nie są naprawdę rzeczywiste w świadomym doświadczeniu
ludzkim, zanim nie zostaną wyjaśnione i skorelowane, zanim związane z nimi fakty nie
staną się prawdziwymi znaczeniami , po objęciu ich strumieniami myślowymi umysłu.
Nawet na swoje otoczenie materialne człowiek śmiertelny patrzy z poziomu
umysłowego, z perspektywy rejestracji psychologicznej. Nic w tym dziwnego, ponieważ
człowiek powinien podchodzić do wszechświata, stosując wysoce ujednolicony sposób
rozumowania, a potem próbować utożsamiać jedność energii z jego nauki z jednością
duchową swojego doświadczenia religijnego. Umysł jest jednością; świadomość
śmiertelnika żyje na poziomie umysłu i dostrzega rzeczywistości uniwersalne tymi
oczami, które posiada umysł. Perspektywa umysłowa nie może doprowadzić do
egzystencjalnej jedności źródła rzeczywistości, Pierwszego Źródła i Centrum, ale może i
z czasem będzie obrazować człowiekowi empiryczne syntezy energii, umysłu i ducha w
Istocie Najwyższej i jako ta właśnie Istota. Jednak umysłowi nigdy nie uda się
zjednoczyć zróżnicowania rzeczywistości, zanim taki umysł nie nabierze odpowiedniej
pewności odnośnie rzeczy materialnych, znaczeń intelektualnych i wartości
duchowych; jedność istnieje tylko w trójjedej harmonii rzeczywistości funkcjonalnej, a
tylko w jedności osobowość zadowala się świadomością kosmicznej stałości i
logiczności.
W ludzkim doświadczeniu jedność najlepiej odkrywa się dzięki filozofii. A chociaż
ogół myśli filozoficznej zawsze musi mieć swoją podstawę w faktach materialnych,
duszą i energią prawdziwie filozoficznej dynamiki jest duchowa wnikliwość
śmiertelnika.
Człowiek ewolucyjny zazwyczaj nie lubi ciężkiej pracy. Dotrzymanie tempa
inspirującym wymaganiom i nieodpartym pobudkom rozwijającego się doświadczenia
religijnego w życiu ludzkim oznacza nieustanną aktywność rozwoju duchowego,
poszerzanie inteligencji, gromadzenie faktów i służbę społeczną. Dlatego też bardziej
leniwi ludzie częstokroć szukają ucieczki od trudności prawdziwie religijnej
działalności, w czymś w rodzaju pomysłowej ułudy, uciekając się do fałszywego
schronienia w stereotypowych doktrynach religijnych i dogmatach. Jednak prawdziwa
religia jest żywa. Intelektualna krystalizacja koncepcji religijnych jest ekwiwalentem
śmierci duchowej. Nie możecie wyobrazić sobie religii bez idei, ale kiedy religia raz
zostanie zredukowana tylko do idei , nie jest już religią; staje się zaledwie czymś w
rodzaju ludzkiej filozofii.
Istnieją również inne rodzaje niestabilnych i źle zdyscyplinowanych dusz, które
używają uczuciowych idei religii jako drogi ucieczki od drażniących je wymagań życia.
Kiedy niektórzy chwiejni i nieśmiali śmiertelnicy próbują uciekać od nieustannego
ciśnienia życia ewolucyjnego, religia, tak jak ją pojmują, wydaje się stanowić najbliższy
im azyl, najlepszą drogę ucieczki. Jednak misją religii jest przygotowanie człowieka do
dzielnego, nawet heroicznego, stawania twarzą w twarz ze zmiennymi kolejami życia.
Religia jest najwyższym darem człowieka ewolucyjnego, jest jedyną rzeczą, która
sprawia, że idzie on naprzód i „trwa jakby widział Tego, który jest niewidzialny”.
Jednak mistycyzm jest często czymś w rodzaju odwrotu od życia i jest uprawiany przez
tych ludzi, którym nie odpowiada bardziej ożywiona działalność, życie życiem
religijnym na szerokiej arenie ludzkiej społeczności i we współpracy z ludźmi.
Prawdziwa religia musi działać . Działalność będzie wynikiem religii, kiedy człowiek
naprawdę ją posiada, albo, kiedy religii pozwala się naprawdę zawładnąć człowiekiem.
Religia nigdy nie będzie się zadowalać tylko myśleniem, czy czuciem, bez działania.
Nie przeoczyliśmy tego, że religia działa czasem niemądrze, nawet niereligijnie, ale
jednak działa . Zboczenia przekonań religijnych doprowadzały do krwawych
prześladowań, ale religia zawsze i nieustannie coś robi, jest dynamiczna!
3. WIEDZA, MĄDROŚĆ I WNIKLIWOŚĆ
Intelektualne braki czy edukacyjne ubóstwo nieodmiennie przeszkadzają w
wyższych osiągnięciach religijnych, gdyż takie zubożałe środowisko natury duchowej
odbiera religii jej główny kanał filozoficznego kontaktu ze światem wiedzy naukowej.
Intelektualne składniki religii są ważne, ale ich nadmierny rozwój również bardzo
przeszkadza i jest kłopotliwy. Religia wciąż musi działać w obliczu paradoksalnych
potrzeb: potrzeby robienia wartościowego użytku z myślenia, gdy jednocześnie musi
umniejszać duchową przydatność wszelkiego myślenia.
Religijne dociekania są nieuchronne, ale zawsze szkodliwe; dociekania nieodmiennie
fałszują ich podmiot. Dociekania mają tendencję przekształcenia religii w coś
materialnego czy humanistycznego, a tym samym, podczas gdy bezpośrednio wpływają
na jasność logicznego myślenia, pośrednio sprawiają, że religia okazuje się czynnikiem
świata doczesnego, tego właśnie świata, któremu zawsze powinna się przeciwstawiać.
Zatem religia zawsze będzie się charakteryzować paradoksami, wynikającymi z braku
empirycznej łączności pomiędzy poziomem materialnym a duchowym wszechświata,
paradoksami braku moty morontialnej, superfilozoficznej wrażliwości na postrzeganie
prawdy i percepcję jedności.
Materialne uczucia, ludzkie emocje, prowadzą wprost do działań materialnych, do
aktów samolubnych. Wnikliwości religijne, motywacje duchowe, prowadzą wprost do
działań religijnych, do bezinteresownych czynów w służbie społecznej i do
altruistycznej życzliwości.
Skłonności religijne są poszukiwaniem, wynikającym z głodu boskiej rzeczywistości.
Doświadczenie religijne jest uświadomieniem sobie faktu znalezienia Boga. I kiedy
istota ludzka znajduje Boga, dusza takiego człowieka doznaje swoistego,
niewyrażalnego niepokoju, wynikającego z tryumfu tego odkrycia, co ją pobudza do
szukania miłości pełnej służby-kontaktu z mniej oświeconymi współbraćmi, nie po to
żeby pokazać, że znalazła Boga, ale raczej po to, aby pozwolić wylać się krynicy
Zgłoś jeśli naruszono regulamin