Monika1.doc

(21 KB) Pobierz
Monika, dziewczyna ratownika - Wały Jagiellońskie

Monika, dziewczyna ratownika - Wały Jagiellońskie.

 

Na plaży słońce praży, tu bladość ciał zanika,

wśród tłumu wczasowiczów dziewczyna ratownika.

I patrzą setki oczu, i z wody i z kocyka,

gdy ona idzie plażą, wszyscy o niej marzą.

 

Monika, ach, Monika, dziewczyno ratownika,

pół plaży tutaj marzy, że kiedyś się przydarzy.

Twe ciało opalone, prawie nie osłonione,

każdy wzrokiem dotyka - Monika, Monika, Monika.

 

Był kiedyś na tej plaży taki, co się odważył,

ratownik miał baczenie i dał mu ostrzeżenie.

Zabrała gościa woda, na dno poszedł jak kłoda,

na zawsze się pogrążył, bo ratownik nie zdążył.

 

Monika, ach, Monika . . .

 

/na tle rytmu perkusyjnego mówi przez tubę:/

 

Uwaga, uwaga! Tu mówi ratownik!

Panowie na materacu!

Do Szwecji w przeciwnym kierunku!

Pan w czerwonym czepku: proszę nie drażnić rekina!

Powtarzam, proszę nie drażnić rekina! Aaaaaaaaaa!

A nie mówiłem!??

 

Rok minął, a na plaży już nowy tłum się smaży

i z innym się Monika ratownikiem spotyka.

Tłum gości znów zazdrości palce gryząc do kości,

i coraz to któryś z okrzykiem: "Monika!"

rzuca się w morze i znika.

 

Monika, ach, Monika . . .

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin