13
Dziedzictwo kulturowe Karmelu w Polsce
Cztery wieki Karmelitów Bosych w Polsce (1605–2005)
Praca zbiorowa pod red. Andrzeja Ruszały OCD
Wydawnictwo Karmelitów Bosych
Kraków 2005
Szczepan T. Praśkiewicz OCD
Biorąc do ręki Annuario Pontificio, nie tylko przeciętny chrześcijanin, ale często także i niejeden duchowny, któremu Karmel kojarzy się (i słusznie) z kontemplacyjnym życiem pustelniczym czy klauzurowym, zostaje zaskoczony definicją celu Zakonu Karmelitów Bosych, podaną przez tenże oficjalny rocznik statystyczny Kościoła Powszechnego. Brzmi ona bowiem następująco: „życie kontemplacyjnei działalność apostolska, misje zagraniczne [podkreślenie moje], naśladowaniei kult Najświętszej Maryi Panny”[1].
To nie kto inny, ale św. Teresa od Jezusa, matka Reformy Karmelu, nadała swej rodzinie zakonnej charakter misyjny, który, jakkolwiek napotykał na rozmaite przeszkody, to jednak pozostawał ciągle żywy i dziś należy on do definicji Karmelu Terezjańskiego, będąc zarysowanym ze szczególną mocą w jego posoborowym prawodawstwie. Dlatego też w Przesłaniu Misyjnym Pierwszego Światowego Kongresu Misyjnego Karmelitów Bosych (Nairobi 1994), znalazło się stwierdzenie mówiące, że „jako karmelici bosi jesteśmy z natury misyjni”[2]. „Karmel Terezjański – czytamy w tym samym dokumencie – dał Kościołowi zakonników bogatych w intuicję profetyczną, którzy praktycznie zainicjowali istnienie Kongregacji De Propaganda Fide, przygotował wspaniałych misjonarzy i wzbudzał dusze apostolskie, takie jak św. Teresa od Dzieciątka Jezus, patronka misji katolickich”[3].
W ostatnich dziesięcioleciach, zwłaszcza począwszy od Soboru Watykańskiego II, Zakon Karmelitów Bosych dogłębnie przemyślał swój charyzmati podkreślił, że charakter misyjny nie jest czymś dodanym lub zewnętrznym, ale istotnym tego charyzmatu elementem; co więcej, że aspekt misyjny stanowi, zgodnie ze zdrową tradycją terezjańsko-sanjuanistyczną[4], opus maximum (największe dzieło), albo – jak czytamy w najnowszych Konstytucjach Karmelitów Bosych – „umiłowane dzieło Zakonu”[5]. Stąd, jak to przypomniał z całą wyrazistością pierwszy z Wniosków praktycznych Światowego Kongresu Misyjnegoz Nairobi, „wymiar misyjny winien być podkreślany w procesie formacyjnymw całym Zakonie jako istotna część jego charyzmatu”[6].
Równocześnie z autorefleksją nad własnym charyzmatem szła w parzew ostatnich dziesięcioleciach szczególna ekspansja Karmelu Terezjańskiego, wyrażająca się w podejmowaniu działalności misyjnej w wielu krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji, a od przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ub. wieku także w niektórych państwach byłego bloku sowieckiego. Fakt, że obecność Zakonu, która w roku zakończenia Soboru (1965) obejmowała 48 krajów, wzrosła obecnie do 80 państw naszego globu, tj. prawie o połowę, mówi sam za siebie.
Misyjna działalność Zakonu, analizowana szczegółowo przez przełożonych poszczególnych misji na Drugim Światowym Kongresie Misyjnym Karmelitów Bosych (Quito 1998)[7], a także podczas Kapituły Generalnej Zakonu (Awila 2003)[8], obejmuje dziś 33 misje, i chodzi tu o misje sensu stricto, tzn. o te placówki Zakonu, które zachowują status prawny misji katolickich (zgodnie z wymogami regulaminu Kongregacji Rozkrzewiana Wiary), bo znajdują się na obszarach nadal uznawanych za misyjne przez Stolicę Apostolską[9]. Karmelici Bosi prowadzą więc misje w 19 krajach Afryki i Oceanu Indyjskiego: Burkina Faso, Burundi, Egipt, Kamerun, Kenia, La Reunuion, Kongo (Republika Demokratyczna – Kinszasa), Kongo (Republika Ludowa – Brazzaville), Madagaskar, Malawi, Mauritius, Nigeria, Republika Południowej Afryki, Republika Środkowo-Afrykańska, Rwanda, Senegal, Tanzania, Uganda, Wybrzeże Kości Słoniowej, a także w 7 krajach azjatyckich: Filipiny, Indie, Indonezja, Japonia, Korea, Singapur, Tajwan. Dwie misje sui iuris z własnymi biskupami Zakon prowadzi w Ameryce Łacińskiej: Tumaco w Kolumbii i Sucumbíos w Ekwadorze i dwie takież misje na Bliskim Wschodzie: Kuwejt i Irak. Nadto istnieją trzy misje w krajach byłego ZSRR: Białoruś, Ukraina i Syberia[10]. W pracy misyjnej zaangażowanych jest pięciu karmelitańskich biskupów, ponad 250 ojców, 2 stałych diakonów i 15 braci zakonnych. Swoją formację odbywa obecnie prawie 40 nowicjuszy i 150 studentów filozofii i teologii – tubylców[11].
Po krótkim przedstawieniu historii misji karmelitańskich, zgodnie z naszym tematem przyjrzymy się dokładniej działalności ewangelizacyjnej ad gentes Karmelu polskiego, zarówno wczoraj, jak i dziś[12].
Pierwsza wyprawa misyjna karmelitów bosych, złożona z pięciu zakonników, wyruszyła za aprobatą św. Teresy od Jezusa w dniu 5 kwietnia 1582 roku. Misjonarze płynęli statkiem San Antonio z Lizbony do Konga. Niestety, nie dobrnęli do celu, bo statek zatonął w wyniku zderzenia się z większym okrętem. Fakt ten nie zniechęcił jednak pełnych misyjnego zapału duchowych synów św. Teresy, która 4 października tego samego roku odeszła do nieba. Pomni na jej słowa, że „tysiąc razy była gotowa oddać swe życie, aby uratować choćby jedną z dusz” (D I, 2), już wiosną 1583 roku zorganizowali oni drugą wyprawę misyjną, tym razem składającą się z czterech zakonników, udających się ponownie w kierunku Konga. Jednak i ta ekspedycja nie powiodła się. Statek wiozący misjonarzy stał się łupem korsarzy angielskich, którzy zamordowali o. Piotra od Apostołów, przełożonego grupy, a pozostałych misjonarzy, umęczonych i głodnych, porzucili na wyspie św. Jakuba, skąd po różnych perypetiach powrócili oni w czerwcu do Portugalii. Niepowodzenie to, już drugie z kolei, wywarło na niektórych karmelitach bosych deprymujące wrażenie. Pytali oni, czy nie jest to przypadkiem znak, że Zakon nie powinien podejmować misji ad gentes. Refleksja nie trwała jednak długo, i zwyciężył eklezjalny duch reformy terezjańskiej. W kwietniu 1584 roku skierowała się do Konga następna grupa misjonarzy karmelitańskich, złożona z trzech ojców i jednego brata, któremu – ze względu na ogromne potrzeby ewangelizacyjne – udzielono w Kongu święceń prezbiteratu. Misjonarze ci, pionierzy misyjnej działalności Zakonu, oddali ogromne zasługi w chrystianizacji Konga. Niestety, po trzech latach, nie otrzymując odpowiedzi na listy, w których prosili o pomoc personalną, wrócili oni do Hiszpanii, gdzie pozostali do końca życia z powodu negatywnego ustosunkowania się do misji nowego zarządu generalnego Zakonu. Zarząd ten, na czele którego stanął o. Mikołaj Doria, był przeciwny zakładaniu klasztorów karmelitów bosych poza Hiszpanią. Wyjątek stanowiła Genua (jego miasto rodzinne) i Meksyk, gdzie postanowiono udać się w 1585 roku i gdzie trzy lata później erygowano już prowincję zakonną. Nie podejmowano tam jednak działalności misyjnej sensu stricto, prowadząc tylko regularne życie zakonne w klasztorach.
Misyjny ideał św. Teresy od Jezusa, zarzucony na Półwyspie Iberyjskim, przejęła włoska Kongregacja Zakonu, która – jak czytamy w dekrecie jej utworzenia – ab erectione ipsa ad missiones destinatur[13]. Jej twórcy, karmelici bosiz Hiszpanii, wybitni kontemplatycy, byli równocześnie – zgodnie z ideą św. matki Teresy – zwolennikami apostolstwa misyjnego. Poparci przez papieża Klemensa VIII, należą oni do twórców Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Opracowali też świetne traktaty misyjne[14], założyli misyjne seminaria w Louvain, w Rzymie, na Malcie i w Goa, a przede wszystkim podjęli wszechstronną działalność misyjną ad gentes i prounijną w Persji, Mezopotamii, Syrii, Chinach, Indiach i Palestynie. Na kapitule generalnej z 1605 roku, tj. na pierwszej kapitule generalnej Kongregacji Włoskiej, wszyscy przełożeni, włącznie z generalnymi, wyrazili gotowość udania się na misje, zrzekając się równocześnie swoich urzędów. Gotowość tę wszyscy zakonnicy kongregacji wyrażali dwukrotnie każdego roku, podczas odnawiania ślubów zakonnych.
Od 1604 roku do nowego zrywu misyjnego w okresie posoborowym Reforma Terezjańska wydała około 1 500 misjonarzy, z których ponad siedmiuset umarło na misjach, a pięciu poniosło śmierć męczeńską. Prawie pięćdziesięciu karmelitów bosych pełniło posługę biskupią w krajach misyjnych, a wielu innych, jakkolwiek bez sakry biskupiej, było w imieniu Stolicy Apostolskiej prefektami, wikariuszami, wizytatorami i administratorami apostolskimi na różnorodnych terytoriach misyjnych, wykonując na nich władzę jurysdykcyjną. Zakon stworzył podstawowe struktury dla wielu Kościołów lokalnych, posiadających dziś własną administrację eklezjalną i hierarchię, przede wszystkim w Indiach, w Ameryce Łacińskiej, na Filipinach, i w krajach Bliskiego Wschodu. Do dziś pracują tam jeszcze biskupi karmelitańscy i Stolica Apostolska zwraca się często do Zakonu, prosząc o przedstawianie kandydatur na ich ewentualnych następców[15].
Latem 1604 roku zatrzymali się w Krakowie pierwsi karmelici bosi. Celem ich podróży nie była jednak stolica królestwa Lachów, ale Isfahan, stolica Persji, gdzie z woli papieża Klemensa VIII mieli założyć misję katolicką. Droga z Rzymu do Persji przez Morze Śródziemne była jednak zamknięta przez Turków, którzy opanowali jego wody. Misjonarze podróżowali zatem drogą okrężną, przez Europę Środkową i Rosję. Jednak i ta trasa nie okazała się łatwa. Z powodu wojny domowej w Rosji między zwolennikami Borysa Godunowa i Dymitra Samozwańca ich postój w Polsce przedłużył się do końca listopada. Dwumiesięczny pobytw naszym kraju pozwolił zakonnikom na poznanie wielu osobistości, zarównoz dworu królewskiego, jak i z hierarchii kościelnej. Zaimponowali wszystkim swoim stylem życia, gorliwością apostolską i erudycją. Proponowano im założenie klasztoru w Krakowie. Metropolita unicki Hipacy Pociej z Wilna prosił ich nadto o pomoc w umocnieniu jedności Kościoła Unickiego z Rzymem i pragnął się nimi posłużyć w przeprowadzeniu reformy zakonu bazylianów. Skutek wszystkiego był taki, że w maju 1605 roku zapadła w Rzymie decyzja założenia klasztoru karmelitów bosych w Krakowie, który nie tylko pełniłby rolę hospicjum dla misjonarzy zdążających do Persji, ale spieszyłby także z pomocą Kościołowi Unickiemu. Z końcem listopada zakonnicy wyznaczeni na fundację przybyli do Krakowa, gdzie 7 grudnia 1605 roku został erygowany klasztor Niepokalanego Poczęcia NMP. Niezwłocznie zaczęto przyjmować pierwszych nowicjuszy Polaków, albowiem przełożeni z Rzymu byli świadomi tego, że z pomocą unitom będą mogli przyjść tylko zakonnicy polscy, znający – jako Słowianie – ich mentalność i język.
O tym, jak misyjna działalność prounijna przyświecała polskim karmelitom bosym, świadczy niezaprzeczalnie fakt, że spośród 16 klasztorów założonych przez nich w XVII wieku na naszych ziemiach, aż 9 znajdowało się na Kresach Wschodnich – Litwie, Białorusi, Rusi Czerwonej, Ukrainie i Podolu, mianowicie: we Lwowie, Wilnie, Berdyczowie, Głębokiem, Wiśniowcu, Kamieńcu Podolskim, Przemyślu, Grodnie i Zagórzu. Dziewięć klasztorów na Kresach założono teżw wieku XVIII: Kowno, Pińsk, Antolepty, Kupin, Narodycze, Stary Miadzioł, Milatyn, Gudogaj, Poszumień. Większość z nich posiadała statut klasztorów misyjnych i mogła, zgodnie z ówczesnymi przepisami zakonnymi, prowadzić duszpasterstwo parafialne.
Widocznym dowodem prounijnej działalności karmelitów była unia Ormian lwowskich z Rzymem. Mikołaj Torosowicz, kontrowersyjny zwolennik unii, złożył publiczne wyznanie wiary w kościele karmelitów bosych we Lwowie w 1630 roku, na ręce prowincjała, o. Michała od Zwiastowania[16].
Nadto kilku zakonników swoją posługę na Kresach przypieczętowało męczeńską śmiercią w obronie wiary. Spośród nich należy wspomnieć przynajmniejo. Makarego Demeskiego od Najśw. Sakramentu, zamordowanego w Przemyśluw 1624 roku, br. Andrzeja od Matki Bożej z Góry Karmel, który oddał życiew 1648 roku w kościele konstantynowskim na Wołyniu, trwając tam wraz z wiernymi obrządku łacińskiego, i o. Hilarego od św. Józefa, który zginął w 1655 roku w Wiśniowcu[17].
...
apd61