WSCHODSL.DOC

(30 KB) Pobierz

 

WSCHOD SŁOŃCA W STADNINIE KONI  (S. KRAJEWSKI)

 

 

Słońce nad stadniną w końską grzywę chowa twarz

Wstęgą nad łąkami jeszcze się unosi mgła

Stoją napięte jak strzała gdy drży

Nim cięciwy świst znów do lotu ją poderwie.

                              

        Konie dumne konie zasłuchane w szumy traw

         Lekkie i swobodne jak na czystym niebie ptak

         Kiedy tak patrzę, do biegu się rwą

         Chciałbym uciec stąd

         Chciałbym rwać za swą tęsknotą.

 

         Tam gdzie lśni horyzont

         Za niebieską linią

        Wprost w otwarte wrota chmur, siwych chmur

         Tam, gdzie w kuźni słońca

         Dzień powstaje nowy

         Gdzie wytycza drogi rytm, serca rytm.

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin