Wstep.rtf

(4 KB) Pobierz

 

Wstęp

 

              Człowiek wędrował od zawsze.

Od swych prapoczątków szukał pożywienia, lepszych terenów łowieckich, bezpieczniejszych miejsc. Nie wiemy dokładnie jak odbywała się migracja tych, naszych przodków. Według stanu dzisiejszych badań, prakolebka ludzkości znajdowała się w Afryce. Stąd, prawdopodobnie ze wschodniej Afryki, rozpoczęli nasi pra... poznawanie i zasiedlanie Ziemi. Ci praludzie żyli w małych gromadach, które w poszukiwaniu miejsc do życia, pokarmu, rozprzestrzeniały się coraz dalej i dalej, po innych kontynentach. Każda ich wyprawa łowiecka przynosiła wówczas nowe odkrycia.

I tak rozprzestrzenili się po świecie, tracąc jednocześnie ze sobą kontakt, po to, by po tysiącach lat odnaleźć się na nowo.

              Wraz z wynalezieniem rolnictwa, prowadzący koczowniczy tryb życia ludzie, mogli rozpocząć budowanie stałych osiedli, miast, państw, czy ostatecznie wkroczyć w epokę cywilizacji. Człowiek, obejmując we władanie nowe tereny, musiał nauczyć się wielu nowych rzeczy, przystosować do nowych warunków. To fascynujące, że zasiedliliśmy zarówno okrutnie zimną północ, jak i parne dżungle nad Amazonką, napotkaliśmy oceany, więc zbudowaliśmy statki i opanowaliśmy rozległą Oceanię, przeszliśmy Cieśninę Beringa i zajęliśmy Ameryki. Czyniliśmy sobie wówczas Ziemię poddaną.

              Później, gdy zaczęto wytwarzać dobra materialne, nastała potrzeba ich wymiany. To wówczas zapewne zaczęto podróżować po raz wtóry. Podróże te przynosiły pierwsze odkrycia tego, co kiedyś zaginęło. Nawiązywanie utraconych kontaktów przynosiło na przestrzeni wieków często zagładę odnalezionym.

Motorem odkryć geograficznych - którymi się chełpimy - była zawsze chęć posiadania. Tylko naprawdę nieliczni poznawali dla samego poznania. Nawet te najbardziej pokojowe przynosiły rozlew krwi, jeśli nie natychmiastowy, to w późniejszym czasie. Europejczycy narzucali odkrytym ludom swoją kulturę, obyczaje i religię. Wraz z sobą nieśli choroby, na które nie byli odporni rdzenni mieszkańcy nowo odkrytych terenów, nieśli ze sobą upadek miejscowych obyczajów i więzi społecznych.

Oczywiście, nasz punkt widzenia nie pokrywa się z ze sposobem patrzenia na świat ludzi o których mówimy.

Ruszali bowiem w drogę w imię ideałów, które im przyświecały. Często płacili daninę ze swej krwi, jak również cenę najwyższą - swe życie. Ich wyczyny poszerzały naszą wiedzę o świecie i przynosiły współczesnym wymierne korzyści, które w spadku po przodkach my otrzymaliśmy.

              O historii odkryć geograficznych napisano już wiele książek, a jeszcze zapewne powstaną następne. Prezentacja tych, którzy położyli największe zasługi w rozszerzaniu naszej wiedzy o świecie ma postać krótkich opowieści, które w żaden sposób nie prezentują ich życiorysów. Jest to jedynie szkic, rzucony na ledwo zarysowane tło dziejów. Nie wspomniano również o tych, dzięki którym podróże były możliwe; o szkutnikach, którzy budowali doskonałe, jak na owe czasy statki, o tych, którzy wynaleźli kompas, o tych, którzy chronometr, niezbędny do określania długości geograficznej, o tych, którzy obserwowali wcześniej niebo, by poznać układ gwiazd, i wielu innych, dzięki którym można było wyruszyć i odszukać nieznane.

              Dziś, gdy na zdjęciach wykonanych z satelity możemy zobaczyć ziemię taką, jaką nie ogarniali swą wyobraźnią nasi przodkowie, musimy przyznać, że przecież mamy do czynienia z ciągiem pokoleń, ze to oni już zadawali sobie pytanie "dlaczego?" i szukali na nie odpowiedzi.

 

"Felix, qui potuit rerum cognoscere causas" - Szczęśliwy, kto mógł poznać przyczyny spraw.

 

              Szukajcie i Wy.

 

Wykorzystano m.in.

B. Orłowski, Z. Przyrowski: "Księga odkryć".

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin