WIELKA AUTOSTRADA
/Modlitwa/
Marta lubiła czytać opowiadania dla dzieci. Jednak największą radość sprawiało jej, gdy najukochańsza babcia Stasia siadała w fotelu i opowiadała Marcie różne ciekawe wydarzenia, historie z życia Pana Jezusa, Matki Bożej i świętych.
Po świętach Bożego Narodzenia dziewczynka postanowiła odwiedzić swoją babcię. Pamiętała z lekcji religii, że trzeba dzielić się z innymi radością, którą otrzymujemy od Pana Jezusa. Jak postanowiła, tak też uczyniła.
Gdy babcia zobaczyła swoją wnusię, która nieco zmarznięta stanęła w drzwiach, na twarzy pojawił się uśmiech.
- Witaj, babciu! - krzyknęła dziewczynka i rzuciła się babci na szyję. - Miło mi, Martusiu, że przyjechałaś do mnie - łagodnym głosem powiedziała babcia tuląc dziewczynkę do siebie. - Widzę, że zmarzłaś. Zapewne napiłabyś się gorącej herbaty z sokiem malinowym.
Nie czekając na zgodę Marty babcia pospiesznie udała się do kuchni, aby przygotować posiłek.
- Dziękuję, babciu, ta herbata z malinami to dobry pomysł - powiedziała dziewczynka i szybko poszła do kuchni, aby pomóc babci.
Po przygotowaniu herbaty z malinami i, oczywiście, pokrojeniu domowej drożdżówki, babcia z Martą przeszły do pokoju, w którym znajdowała się choinka i szopka. Babcia zaświeciła lampki na choince i wspólnie z Martą zaczęły śpiewać najpiękniejsze polskie kolędy; Atmosfera ta skłoniła babcię do przypomnienia Marcie, iż niebawem będzie uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi.
- Marciu, popatrz na szopkę, która stoi obok choinki. Są w niej umieszczone figury małego Pana Jezusa, Matki Bożej i św; Józefa.
- Babciu, to jest coś niebywałego. Pan Jezus tak bardzo nas kocha, że przyszedł na świat i narodził się w takich biednych warunkach - wyszeptała Marta.
- Ten mały Jezus to Bóg - powiedziała uroczyście babcia. - A Maryja jest Jego Mamusią - również uroczyście stwierdziła Marta. - No, właśnie. Dlatego 1 stycznia, gdy zaczyna się Nowy Rok, wszyscy ludzie proszą Maryję Bożą Rodzicielkę, by na całym świecie, w każdym kraju, we wszystkich rodzinach i sercach, był pokój, który przyniósł Pan Jezus, Boży Syn.
- To dlaczego jest teraz wojna? - zmartwiona Marta wstała, siadła babci na kolana i spojrzała jej prosto w oczy.
- Bo nie wszyscy chcą słuchać Pana Jezusa i przyjąć Go jako swego Boga.
- Och, jakie to smutne - Marta przytuliła się do babci, która pogłaskała ją po główce.
- Ale ty moje dziecko możesz coś dla nich zrobić.
- Co mogę zrobić babciu? - ze zdziwieniem spojrzała na babcię.
- Możesz się modlić. Wiesz, modlitwa to wielka autostrada, którą pokój i dobro trafiają do skłóconych ludzi. To są prawdziwe cuda.
- Modlić się... - zadumała się dziewczynka.
- Tak, nawet wtedy gdy śpiewasz kolędy, to się modlisz, bo prosisz Boga, by zamieszkał tam, gdzie Go najbardziej potrzebują.
Marta z wielką radością wzięła książeczkę i zaczęła śpiewać drugą zwrotkę kolędy.
... Cóż masz niebo nad ziemiany
Bóg opuścił szczęście twoje
Wszedł między lud ukochany Dzieląc z nim trudy i znoje...
A Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami.
S. Scholastyka
Mały Rycerzyk Niepokalanej 1 - 2002
jolas_79