PRZY KATARYNCE
To nie do tańca i nie do wzruszenia on gra a ona śpiewa -
w kółko to samo, lecz wciąż inaczej …
Wsłuchani w siebie i w melodyjkę zwykłą, codzienną
taką jak życie, jak dnie i noce, z śmiechem i z płaczem…
Rzuć im miedziaka - brzęknie im wdzięcznie,
Spojrzą ci w oczy i chwila zawiśnie w sekundy pięknie…
klio56