KLASA III SCENARIUSZ ZAKONCZENIA.docx

(22 KB) Pobierz

Scenariusz przebiegu uroczystego zakończenia roku szkolnego dla klasy III

Przebieg:
1. Powitanie gości i uczestników przez wychowawcę klasy III

Uczennica I:
Witamy wszystkich przybyłych gości utworem "Powitalny koncert"
(Dzieci grają utwór na cymbałkach i fletach)

Uczennica II:
Wiersz "Szkoła"
Szkoła jak wielki pomnik z kamienia,
Co krył się kiedyś w naszych marzeniach,
Tu tysiącletnia mowa ojczysta
Wśród wielu domów
Swoją ma przystań.

Otwórzmy książki
I niech z czytanek
Słowa jak fale płyną wiślany.
Słowa jak dęby szumią wiekowe
O tym co piękne,
O tym co nowe.

Uczeń I:
Wiersz: "Każdy z nas..."
Każdy z nas dobrze pamięta o tym,
Że uśmiech to radość, że śmiech to zdrowie.
Czasem być może jednak inaczej.
Jak? Poczekajcie, zaraz opowiem.
Tak przecież bywało w naszej klasie.
Czyż zapomnieliście już o tym?

Uczennica III:
Nie, nigdy nie zapomnimy
Tych pierwszych lat szkolnych,
Tych pierwszych lekcji, przerw między nimi
I wielu wspaniałych chwil.

Uczeń III:
Na przykład w naszej klasie
Często się zdarzało,
Że podczas przerwy krążyły latawce.
Chłopcy trenowali biegi wokół biurka,
A dziewczęta chętnie skakały po ławce.
Ktoś często zręcznie ciskał kulą z papieru,
A inny ją chwytał z radosnym piskiem.

Uczeń V:
Nieraz rzucona książka leciała w powietrzu,
Jak gdyby była okrągłym dyskiem.
Skakali, biegali w klasie sportowcy,
Siali dokoła zamęt i postrach.

Uczeń II:
Mapa się chwiała, drżał stary globus,
Żeby przypadkiem piłką nie dostać.
Próżno dyżurny błagało spokój.
Daremnie łamał bezradne ręce..
Pamiętacie taka klasę?

Wszyscy: Tak pamiętamy - to przecież nasza klasa!

Uczennica I:
W naszej klasie bywało różnie, były chwile radości i chwile smutku, ale zawsze umiałyśmy wspólnie z panią dojść do porozumienia. Tak mijał nam wspólnie dzień za dniem, wypełniony nauką i zabawą. Z każdym dniem stawaliśmy się starsi i bogatsi w wiedzę.

Uczeń VI:
Wiersz "Być starszym..."
Być starszym to marzenie
Wszystkich dzieci.
A przecież czas tak szybko leci.
Mija godzina za godziną,
Nim się spostrzegliśmy
Kolejny rok upłynął.

Uczennica VI:
Wybija nowa dla nas godzina.
Kolejny rok szkolny pożegnać już czas.
Już nowa nas czeka szkoła i koledzy,
I w książkach zasób nowej wiedzy.

Uczeń VI:
Ale zanim do nowej pójdziemy szkoły,
Tę pierwszą pożegnajmy dzisiaj wszyscy wraz.
Nauczycieli, personel, młodsze koleżanki i kolegów.

Uczennica I:
Przygotowaliśmy kilka scenek z życia naszej klasy z minionych trzech lat. Zapraszamy.

Uczennica I:
(Przyjmuje rolę nauczyciela, w ręku trzyma "Dziennik kl. III, spaceruje przed klasą. Uczniowie kręcą się, szeptają między sobą) .
Klasa III proszę o spokój! Cisza, siadać grzecznie!
Czas najwyższy sprawdzić i pochwalić się, czego nauczyliście się i z jakim bagażem wiadomości przechodzicie do nowej szkoły.

Uczeń III::
Och proszę pani, nauczyliśmy się bardzo dużo, nasza klasa jest wyjątkowa,

Uczeń III:
Wiersz" Umówmy się na spotkanie "
W naszej trzeciej klasie
Jak we wszystkich klasach,
Nie brak wiercipięty,
Nie brak ananasa.

Uczeń VII:
Mamy parę gaduł,
i spóźnialskich furę
oraz tych co piszą,
jak kura pazurem.

Uczeń VII:
Ktoś się nieraz w szatni
Rozpycha łokciami,
Więc się pani martwi
Aż wzdycha czasami.

Uczennica III:
Ale kiedyś z nami
skończą się kłopoty.
Już my wszyscy panią
przekonamy o tym.

Uczeń V:
Niech pani nie myśli,
że to puste słowa,
bo dziś między nami
stanęła umowa.

Uczeń VIII:
Gdy tylko od dzisiaj
lat dwadzieścia minie,
wszyscy się u pani
zjawimy w gościnie.

Uczennica IV: (wyrywa się)
Proszę pani, proszę pani!

Uczennica I:
Słucham!

Uczennica IV:

Wiersz" Skarżypyta "
Piotruś nie był dzisiaj w szkole,
Antek zrobił dziurę w stole,
Wanda obrus poplamiła,
Zosia szyi nie umyła,
Jurek zgubił klucz, a Wacek
Zjadł ze stołu cały placek!
- Któż się ciebie o to pyta?
- Nikt. Ja jestem skarżypyta!

(Uczniowie w klasie szeptają między sobą, kręcą się, popychają)

Uczennica I:
Ładne mi rzeczy, coś takiego - spokój, cisza!
Na dzisiejszej lekcji zrobimy powtórkę z trzech lat, wszystkiego czego się nauczyliście. Proszę uważać! Zaczynamy! - co już umiecie?

Uczennica II:
Umiemy już liczyć do 10! - 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10.

Uczennica I:
A gdzie 1, 2, 3,?

Uczennica II:
U mnie w dzienniczku!

Uczennica I:
Teraz będziemy liczyć bez kalkulatora. Ile to będzie 4 x 6?
Proszę......

Uczennica III:
A ile mamy czasu na odpowiedź?

Uczeń VIII: (Wyrywa się)
A ja już umiem pisać!

Uczennica I:
Więc proszę powiedz Dominiku, jak napiszesz wyraz DŻDŻOWNICA?

Uczeń V:
Ależ proszę pani - skąd mogę wiedzieć, skoro nie umiem jeszcze czytać!

Uczennica I:
To czas najwyższy się nauczyć! Pamiętaj, do 1 września masz czas!
(zwraca się do Uczennicy IV)

Angelika, ty napisałaś wypracowanie o psie, które jest kropla w kroplę podobne do tego, jakie napisał twój brat - dlaczego?

Uczennica IV:
To prawda, bo my mamy proszę pani tego samego psa!

Uczennica I:
Aniu, dlaczego twoje wypracowanie o mleku jest takie bardzo krótkie?

Uczennica VII
Bo ja pisałam o mleku skondensowanym.

Uczennica I:
Romku, ty znowu spóźniłeś się na lekcję!

Uczeń VII:
Tak, ale pani zawsze mówi, że na naukę nigdy nie jest za późno.

Uczennica IV:
(wyrywa się)
A ja dostałam dzisiaj szóstkę!

Uczennica I:
Tak, to powiedz nam z czego?

Uczennica IV:
Jedynkę z polskiego, trójkę z matematyki, dwójkę z muzyki, razem szóstka.

Uczennica I:
Pięknie, wspaniale - aby tak dalej!
Cisza! Powtarzamy dalej!
(w tym czasie wychodzą na środek Uczeń III z Uczniem VI)

Wiersz" Leń "
Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.
- O, wypraszam to sobie!
Jak to? Ja nic nie robię?
A kto siedzi na tapczanie?
A kto zjadł pierwsze śniadanie/
A kto dziś pluł i łapał?
A kto się w głowę podrapał?
A kto dziś zgubił kalosze?
O - o! Proszę!

Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.
- Przepraszam! A tranu nie piłem?
A uszu dzisiaj nie myłem?
A nie urwałem guzika?
Anie pokazałem języka?
A nie chodziłem się strzyc?
To wszystko nazywa się nic?

Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.
- Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało,
Nie odrobił lekcji, bo czasu miał mało,
Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty,
Nie powiedział" dzień dobry ", bo z tym za dużo roboty,
Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda,
Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda;
Miał zjeść kolację - tylko ustami mlasnął,
Miał położyć się spać - nie zdążył, zasnął.
Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził;
Tak zmęczył się tym snem, że się obudził.

Uczennica I:
Ale takich leni, zapewniamy szczerze w naszej klasie nie było, nie ma i nie będzie.
(wychodzi na środek Uczennica VII i Uczeń VII)

Wiersz" Pan Tonieja "
Kto z was zna takiego pana,
który psoci już od rana,
a gdy złego coś wynika,
wtedy pan ten nagle znika?
- Kto się lekcji nie nauczył?
- To nie ja.
- Kto się do wieczora włóczył?
- To nie ja.
- Kto młodszego bije brata?
- To nie ja.
- Kto na lekcji stale gada?
- To nie ja.
- Kto roztrzaskał szyby w oknach?
- To nie ja.
- Kto ma dziurę w nowych spodniach?
- To nie ja.
Może ktoś przypadkiem zna
tego pana Tonieja?

Uczennica I:
Teraz lekcja geografii i środowiska.
Adrian, gdzie leży Kuba?

Uczeń II:
Kuba leży w domu, ma grypę.

Uczennica I:
Bardzo dobrze.
Basia, u jakiego gatunku ryb oczy znajdują się bardzo blisko ogona?

Uczennica III:
U najmniejszych proszę panią.

Uczennica I:
Doskonale!
Bartku, powiedz proszę, za co dostałeś ten dyplom, któremu tak ciągle się przyglądasz?

Uczeń VI::
Za to że pięknie śpiewałem!

Uczennica I:
A ten medal?

Uczeń VI:
Za to, że przestałem śpiewać!
(Tomek zamyślony,)

Uczennica I: (Podchodzi do Tomka, dotyka go)
- Tomku, co ci jest?

Uczeń I:
Ciekawe, czy mój tato potrafi podpisać się z zamkniętymi oczami?

Uczennica I:
Dlaczego tak cię to trapi?

Tomek:
Bo znów trzeba podpisać kilka ocen w moim dzienniczku.

(Wychodzi na środek Uczennica II i Uczeń VIII)
Wiersz" Pytalski "

Uczennica I:
W naszej klasie wszyscy wszystko wiedzą - takich pytań już dawno nikt nie zadaje (macha ręką).
Co jeszcze umiecie? No proszę, pochwalcie się!
Michał, dziecko drogie, powiedz nam, jak brzmi liczba mnoga od słowa DZIECKO?

Uczeń V:
Bliźnięta - proszę pani!

Uczennica I:
Doskonale Michał, piątka z plusem.
Aniu, odmień czasownik" idę ".

Uczennica VII:
Ja idę,..... ty idziesz,....... on idzie.......

Uczennica I:
- Trochę szybciej....

Uczennica VII:
Ja biegnę, ty biegniesz, on biegnie....

Uczennica I:
Znakomicie, trzy z plusem.

Uczeń II:
Wiersz" Kto to może być? "Zbigniew Lengren
Nigdy się nie bił z chłopakami,
Nie ciągnął dziewcząt za warkocze,
Na spacer chodził z rodzicami
I uczył się przez cały roczek.
" Przepraszam - mówił i "dziękuję"
nogi przed spaniem mył codziennie,
z klasówek nigdy nie miał dwójek
i wiersze deklamował pięknie.
Nie ściągał i nie podpowiadał,
Nie hałasował, siedział prosto,
Nie mówił - "znowu tyle zadał!"
A w domu się nie kłócił z siostrą.
Jadł chętnie kaszę, pijał tran,
Okładał książki, zakręcał kran,
Przyszywał sobie sam guziki!
Przed kolegami się nie chwalił,
Robił gazetki, śpiewał w chórze,
Jak było chłodno, nosił szalik,
I nie przechodził przez kałuże.
Nie ślizgał się po korytarzach,
Stawał w szeregu, chodził w parach,
wszystkich śniadaniem swym obdarzał
i nigdy nie był na wagarach.
_Jak się nazywa? - zapytacie.
_ Ten chłopiec zwie się ideałem,
lecz muszę wyznać wam otwarcie:
nigdy nigdzie takiego nie widziałem,
chyba, że w naszej klasie!.

Uczennica I:
Niekiedy zdarzało się, iż uczniowie naszej klasy czuli się jak nauczyciele i wtedy wyglądało to tak...........
Przedstawienie
pt. "Szkoła dla nauczycieli"

(Klasa podczas przerwy. Uczniowie przebrani są za nauczycieli np. w ubrania dorosłych. Dzieci biegają, biją się gadają. Wchodzi do klasy Kajtek.)

Nauczyciele: Pan profesor Kajtek...

Kajtek: Co to ma znaczyć? Nie słyszeliście dzwonka? Wszyscy na miejsca. Dlaczego pani od matematyki płacze?

Pani od matematyki: Bo pan od wuefu walną mnie piłką.

Pan od wuefu: Nieprawda! Pani od matematyki zaczęła. Ukłuła mnie cyrklem.

Kajtek: Cicho! Dość tych hałasów! Proszę siadać! Pani od polskiego do tablicy. Temat lekcji - "Jak być dobrym nauczycielem". (Pani od polskiego zapisuje temat na tablicy)

Kajtek: A teraz proszę mi powiedzieć, co powinien zrobić dobry nauczyciel, kiedy ulica przejeżdża cyrk i wszyscy uczniowie zamiast słuchać nauczyciela biegną do okna popatrzeć?

Pan od wuefu: Zlać ich!

Pani od matematyki: Zrobić im klasówkę i postawić pałki!

Pani od rysunków: Podejść z nimi do okna i popatrzeć, a potem dalej prowadzić lekcję.

Kajtek: Świetnie! Poproszę o dzienniczki. Pani od rysunków szóstka. Pan od wuefu jedynka. Pani od matematyki jedynka.

Pan od wuefu: Ja nie mam dzienniczka. Zgubiłem.

Kajtek: Bardzo źle. Jutro przyjdzie pan z rodzicami.
(Pani od matematyki płacze. Wchodzi Beatka)

Nauczyciele: Ojej! Pani dyrektor Beatka!...

Beatka: Pan profesor Kajtek proszony do telefonu (krzyk radości). Teraz ja poprowadzę lekcje (westchnienie). No, jaki był temat lekcji? Jak być dobrym nauczycielem? Świetnie. Proszę mi powiedzieć, co powinien zrobić dobry nauczyciel, kiedy uczniowie hałasują i nie uważają na lekcji?

Pan od wuefu: Kazać każdemu zrobić po dziesięć przysiadów.

Pani od matematyki: Wezwać do szkoły rodziców. Pani od polskiego: Opowiedzieć im coś bardzo ciekawego.

Beatka: Lepiej. No, wszyscy myślimy. (nauczyciele naradzają się).

Nauczyciele chórem: Zrobić teatrzyk!

Beatka: Świetnie. Szóstki dla całej klasy! (Nauczyciele skaczą z radości. Pani od matematyki chlipie w kącie, pan od wuefu stoi nadąsany.)

Beatka: (do pani od matematyki): Niech pani nie płacze, na pewno się pani poprawi i będzie bardzo dobrą nauczycielką (pani się uśmiecha). A pan od wuefu jak się nie zacznie uczyć, to znowu zostanie na drugi rok.
Mamy nadzieję, że wszyscy przekonali się o tym, że nasza klasa była wyjątkowa.

PRZYŚPIEWKI - słowa Aldona Kuprasz, na melodię ludową.

1.Trzy lata w tej szkole

6.A gdy już zabraknie

myśmy przebywali,

naszych wygibasów

ale już niestety

niech panie usiądą

do innej nas dali.
 

Odpoczną zawczasu!

2.Szkoło - jedyneczko

7.Bo uczniowie przyszli

jaka dla nas będziesz

będą jeszcze lepsi

czy też taka fajna

będą wymyślali,

jak nasza ferajna!
 

pot z was wyciskali!

3.Mamy jednak skrycie

8.Pani Ewa także

marzenie niewielkie,

...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin