Ewing Lynne - Córki księżyca 01 - Bogini nocy.pdf

(715 KB) Pobierz
740056645 UNPDF
Tłumaczenie Błażej Grzegorz Kubacki
1
740056645.001.png
Tytuł oryginału: Daughters of the Moon #1: Goddess oj the Night;
Daughters of the Moon #2: Into the Cold Fire
Goddes oj the Night and Into the Cold Fire © 2000 by Lynne Ewing
Originally published in the United States and Canada by Disney • Hyperion Books, an imprint of
Disney Book Group, LLC as Daughters of the Moon #1: Goddess of the Night; Daughters of the
Moon #2: Into the Cold Fire. This reprinted edition published by arrangement with Disney •
Hyperion Books
Copyright for the Polish edition © 2011 by Wydawnictwo Jaguar S.J.
Projekt graficzny okładki: Joanna Wasilewska
Zdjęcie na okładce © Stas Perov - Fotolia.com
Redakcja: Justyna Chmielewska
Korekta: Marta Olejnik Skład i
łamanie: EKART
ISBN 978-83-7686-060-2
Wydanie pierwsze, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2011 I
Adres do korespondencji:
wydawnictwo jaguar s.j.
ul. Kazimierzowska 52 lok. 104
02-546 Warszawa
www.wydawnictwo-jaguar.pl
Dystrybucja:
L&L Firma Dystrybucyjno-Wydawnicza Sp. z o.o.
ul. Budowlanych 64 F, 80-298 Gdańsk
tel.: 58 340 55 29; fax: 58 344 13 38
e-mail: hurtownia@ll.com.pl
Strona handlowa: www.ll.com.pl
(również sprzedaż wysyłkowa)
Druk i oprawa: Opolgraf S.A.
2
Dla Alessandry Balzer, z głęboką wdzięcznością. Bez jej bezgranicznego entuzjazmu i wsparcia
książki te nigdy by nie powstały.
3
PROLOG
W zamierzchłych czasach powiadano, że bogini Selene prowadziła księżyc po niebie. Co noc podążała za
swym bratem Heliosem — słońcem — by pochwycić jego ogniste promienie i odbić je na ziemię. Pewnej
nocy w czasie swej podróży ujrzała Endymio-na, śpiącego na wzgórzach. Zakochała się w pięknym
pasterzu. Co noc podziwiała jego delikatne piękno i kochała go coraz mocniej, aż wreszcie pozostawiła
księżyc między ziemią i słońcem, by zstąpić na trawiaste pola i położyć się obok niego.
Pozostała z nim przez trzy noce, a księżyc — niezdolny przechwycić promieni słońca — pozostawał
ciemny. Ludzie bali siego, ponieważ był mroczny. Mówili, że sprowadzał śmierć i uwalniał siły zła, które
przemierzały czarną noc. Ciemność rozgniewała Zeusa, króla bogów, który pokarał Selene, rzucając na
Endymio-na klątwę wiecznego snu.
Selene powróciła do księżyca i poczęła prowadzić go po nocnym niebie, lecz jej miłość była zbyt silna.
Ukryła Endymiona w jaskini i do dziś na trzy noce księżycowego miesiąca opuszcza nieboskłon, by
odwiedzić swego uśpionego kochanka i okryć go srebrzystymi pocałunkami. Endymion śni o tym, że trzyma
księżyc. Dał Selene wiele córek, które strzegą nocy. Są potężne i piękne jak ich matka, lecz śmiertelne, tak
jak ich ojciec.
ROZDZIAŁ PIERWSZY
4
V anessa Cleveland przeklinała cicho, idąc ulicą. Nie mogła pozbyć się dziwnego poczucia, że ktoś podąża
jej śladem. Jak mogła zapomnieć, że nie ma księżyca?
Ponad nią, wokół pokrytych czerwonym gontem dachów, ślizgały się rzadkie chmury, niosąc ze sobą
chłód oceanu. Zimno nie ogarnęło jej od razu - docierało do niej powoli i delikatnie. Zaczęła dygotać,
chociaż nie była pewna, czy to z powodu chłodu, czy może ze strachu.
Dziewczyna minęła dwa domy, gdy delikatne stukanie spowodowało, że zatrzymała się i odwróciła.
Podniosła się bryza, a kilka suchych liści, szeleszcząc, przesunęło się ku niej po chodniku. Poczuła ulgę i
uśmiechnęła się. Próbowała skupić się na czymś przyjemnym, by nie myśleć o strachu.
Zaczęła marzyć o Michaelu Saratodze. Bujne czarne włosy, skręcone w grube loki, sięgały mu aż do
ramion. Miał wyraźne, ostre rysy, seksowny uśmiech i łagodne ciemne oczy. Spodobał jej się już
pierwszego dnia roku szkolnego, kiedy
poznała go na zajęciach z hiszpańskiego. Nie sądziła jednak, by sama mogła mu kiedykolwiek wpaść w
oko. Nawet teraz odpychała od siebie tę słodką myśl, aby tylko nie zapeszyć. Michael sprawiał, że w
kościach czuła ogień, wręcz ból. To było przyjemne, a zarazem bardzo niemiłe. Jak taki odmieniec jak ona
mógł spodziewać się czegoś tak normalnego jak posiadanie chłopaka?
Nagle znów poczuła, że ktoś idzie za nią ulicą. Obejrzała się - oczekiwała, że ujrzy człowieka w
szlafroku, który niosąc worki ze śmieciami, wyprowadza właśnie psa, albo kroczącego środkiem drogi
bezdomnego, pchającego przed sobą wózek.
Ulica była jednak pusta. Czy to brak księżyca tak stresował Vanessę?
Spróbowała znów skoncentrować się na Michaelu i nie myśleć o cieniach, które zdawały się zbliżać do
niej z każdym krokiem. Michael osiem razy poprosił ją do tańca w Planet Bang w Hollywood i z pewnością
spędziłaby z nim więcej czasu, gdyby Morgan Page nie wyciągała go wciąż na parkiet. Chłopak lubił
tańczyć, a Morgan tańczyła lepiej niż Vanessa.
Próbowała przypomnieć sobie to uczucie, gdy Michael dotykał ją policzkiem, jego dłoń spoczywała na jej
talii, a...
Kątem oka zauważyła, że coś się poruszyło. Obróciła się nagle. Cokolwiek to było, przesunęło się gdzieś
pomiędzy cieniami i zniknęło.
Pochyliła się i zdjęła ciężkie buty o wygiętych podeszwach. Gdy trzymała je w dłoniach, obcasy
wydawały jej się twarde i śmiertelnie niebezpieczne. Cofnęła się o dwa kroki i rozejrzała po ulicy. Nagle
zrozumiała. Strach ustąpił miejsca uczuciu ulgi. Pewnie idzie za nią jej najlepsza przyjaciółka, Catty.
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin