Sady W. - Zycie L. Wittgensteina.pdf
(
1620 KB
)
Pobierz
Życie Ludwiga Wittgensteina.
WITTGENSTEIN: ŻYCIE 1889-1918
Ludwig Josef Johann Wittgenstein urodził się 26 kwietnia 1889 r. jako ósme i ostatnie
dziecko Karla i Leopoldyny Wittgensteinów, jednej z najbogatszych rodzin w
imperium Habsburgów.
Jego pradziadek ze strony ojca, Moses Maier, był zarządcą majątku książęcej
rodziny Seyn-Wittgenstein i gdy Napoleon nakazał Żydom przyjąć nazwiska, wybrał
nazwisko swoich pracodawców. Jego syn, Herman Christian Wittgenstein, kupiec
wełniany, odciął się całkowicie od społeczności przodków, a choć ożenił się z
Żydówką, to wraz z żoną nawrócił się na protestantyzm. Od swoich jedenaściorga
dzieci wymagał, aby zawierali związki małżeńskie z Aryjczykami. Usłuchali wszyscy -
i zgodnie z wolą rodziców zostali sędziami, adwokatami, profesorami i duchownymi.
Wyłamał się jedynie ojciec Ludwiga, Karl. Zbuntowany przeciwko autorytaryzmowi
rodziców uciekł, mając 17 lat i ani grosza w kieszeni, do Ameryki; gdy po dwóch
latach w 1867 r. powrócił, zyskał pozwolenie na studiowanie inżynierii. Błyskawiczna
kariera w przemyśle stalowym uczyniła go w ciągu dziesięciu lat jednym z
najbogatszych ludzi w Austrii. Był tym typem bezwzględnego kapitalisty, jaki z taką
odrazą opisywali wtedy Marx i Engels. W 1873 r. ożenił się z Leopoldyną Kalmus. Jej
ojciec, choć pochodził ze znakomitej rodziny żydowskiej, był katolikiem; matka była
czystej krwi Aryjką, córką katolickiej rodziny posiadaczy ziemskich.
Wszystkie dzieci Karla i Leopoldyny: Hermina (1874-1950), Hans (1877-1902), Kurt
(1878-1918), Helena (1879-1956), Rudi (1881-1904), Margaret (Gretl) (1882-1958),
Paul (1887-1961) i Ludwig, zostały ochrzczone w Kościele katolickim i wychowane w
klasycznej kulturze niemieckiej. Po matce wszystkie odziedziczyły talent i
zamiłowanie do muzyki (Paul został znanym pianistą; to dla niego, potem jak
podczas I Wojny światowej stracił rękę, pisali specjalne kompozycje Richard Strauss
i Maurice Ravel). Leopoldyna stworzyła w rodzinnym pałacu centrum artystyczne,
gdzie stałymi gośćmi bywali Johannes Brahms i Gustav Mahler. W 1898 r. Karl w
wyniku zatargu z rządem, który krytykował za gospodarczą nieudolność, nagle
wycofał się z interesów, a ulokowawszy swą fortunę w Stanach Zjednoczonych
został patronem sztuk wizualnych - finansował m.in. działalność głównego
przedstawiciela wiedeńskiej secesji, Gustava Klimta. Jednocześnie publikował
artykuły sławiące kapitalistyczną przedsiębiorczość i wolny rynek.
Edukację ośmiorga dzieci prowadziło się w domu dwudziestu kilku nauczycieli.
Matka, oddana sztuce, ich wychowaniem prawie się nie zajmowała. Kurt miał zaś
charakter równie autorytarny jak jego ojciec. I tak jak Herman sprzeciwiał się obraniu
przez syna zawodu inżyniera - jako "niegodnego dżentelmena" - tak Karl wymagał od
swoich synów pójścia w jego ślady. Hans, uważany od wczesnego dzieciństwa za
muzycznego geniusza, uciekł - powielając rodzinną historię - do Ameryki; wkrótce
potem zaginął w pobliżu Hawany w okolicznościach wskazujących na samobójstwo.
W dwa lata później w Berlinie, dokąd uciekł, aby wbrew woli ojca oddać się karierze
teatralnej, popełnił samobójstwo Rudi; w pożegnalnym liście wyjaśniał, że odbiera
sobie życie gdyż odkrył, iż jest homoseksualistą.
Niewątpliwie za oba samobójstwa była odpowiedzialna atmosfera napięcia i
konfliktów, ukryta w domu Wittgensteinów za fasadą wyrafinowanej kultury. Ale była
to też atmosfera przenikająca życie Wiednia tego okresu. Ta stolica rozpadającego
1
się imperium stała się na przełomie wieków miejscem narodzin faszyzmu i
syjonizmu, psychoanalizy i nowych, rewolucyjnych prądów w sztuce. Towarzyszyła
temu świadomość politycznego i ekonomicznego zacofania kraju, poczucie
bezsilności, rozpadu starych wzorców życia i braku nowych. Oba samobójstwa
sprawiły, że Karl już nie próbował zmuszać Paula i Ludwiga do obrania kariery
przemysłowców. Ludwig tymczasem jako dziecko niczym się specjalnie nie
wyróżniał: ani talentami artystycznymi, ani buntowniczą naturą czy skłonnościami do
samozniszczenia. Mówić zaczął dopiero mając cztery lata. Pasjonowało go
majsterkowanie, mając dziesięć lat zbudował m.in. działający model maszyny do
szycia. Był dzieckiem posłusznym, chętnie pomagającym innym, skłonnym do
małych kłamstw, kiedy mogło to ułatwić życie.
W 1903 r. w Wiedniu i Cambridge wydarzyły się rzeczy, które nic nie wiązało, obie
jednak miały wywrzeć decydujący wpływ na życie Ludwiga Wittgensteina.
WEININGER
W Wiedniu, w domu, w którym umarł Beethoven, zastrzelił się 23-letni Otto
Weininger. Parę miesięcy wcześniej ukazała się jego książka
Płeć i charakter
. Jej
autor był Żydem i homoseksualistą, nienawidzącym zarówno własnego narodu, jak i
tkwiącej w nim kobiecości. Konstrukcja
Płci i charakteru
obraca się wokół platońskiej
wizji człowieka: człowiek jest połączeniem tego, co boskie, z tym, co ziemskie; a
dokładniej: jest tym, co boskie, uwięzionym w tym, co ziemskie (duszą uwięzioną w
ciele). Osobliwością Weiningera jest nazwanie elementu boskiego - męskością, a
elementu ziemskiego - kobiecością. Nie jest to jedynie dziwaczna konwencja
terminologiczna: autor
Płci i charakteru
był przekonany, że element ziemski dominuje
w biologicznych kobietach, a tylko niektórzy mężczyźni-Aryjczycy mają w sobie
więcej elementu boskiego:
Mężczyzna jako mikrokosmos (...) składa się z życia wyższego i niższego, z tego, co
ma byt metafizyczny i z tego, bo bezistotne, z formy i materii; kobieta jest tylko
materią.
U innych ras, takich jak Murzyni, Chińczycy lub - co Weiningera szczególnie
interesuje - Żydzi, u osobników obu płci dominuje kobiecość.
Platońska wizja człowieka łączy się z imperatywem moralnym: należy wyzwolić
duszę z ciała. U Weiningera przybiera to naturalnie postać podstawowego nakazu:
należy wyzwolić mężczyznę z kobiety.
Mężczyzna ma w sobie także kobietę, ma w sobie materię i ta część jego istoty może
się w nim rozwinąć - doprowadzając go do upadku i zwyrodnienia - ale też może
uświadomić on sobie te tendencje i je zwalczyć - i dlatego jest zdolny dojść do
prawdy o kobiecie.
Poznając kobietę w sobie i uwalniając się od niej mężczyzna osiąga bezczasowe
istnienie, wartość absolutną:
Czysty mężczyzna jest wizerunkiem Boga, czegoś, co istnieje w sposób absolutny.
2
Kobieta z samej swej istoty nie jest w stanie nawet zrozumieć pojęć prawdy i dobra.
Natomiast
Wszelki metafizyczny, wszelki transcendentalny byt jest bytem logicznym i moralnym.
- i dlatego wyzwolony mężczyzna jasno odróżnia prawdę od fałszu i dobro od zła.
Połączenie logiki i moralności, przewijające się przez książkę Weiningera, jest
jednym z kluczy do zrozumienia filozoficznego programu Wittgensteina. Czysty
mężczyzna staje się
geniuszem
, a poświadczają to wielkie dzieła, jakie tworzy.
Geniusz jest absolutnie uczciwy względem siebie - w gruncie rzeczy, niczym
Arystotelesowski Pierwszy Poruszyciel - tylko nad sobą rozmyśla, stanowiąc
zamkniętą w sobie monadę. Podobnie jak u Platona drogą wiodącą do tego, co
boskie, jest miłość, która, rzecz jasna, pozostaje platoniczna; autor
Płci i charakteru
zalecał wręcz fizyczne oddalenie od osoby kochanej.
Gdy Otto Weininger doszedł do wniosku, że nie jest genialny, zastrzelił się w
teatralnym geście w miejscu, gdzie umarł największy, jego zdaniem, z ludzi. Młodego
Ludwiga obsesje samobójcze prześladowały nieustannie - w końcu znalazł ocalenie,
gdy filozof z Cambridge, Bertrand Russell, odkrył w nim geniusza. Już jako "geniusz"
za własny przyjął zarówno Weiningerowski ideał platonicznej miłości, z dala od jej
obiektu, jak i przekonanie, że żyjemy w czasach upadku wywołanego wypieraniem
sztuki przez naukę. Również pewne jego notatki na temat Żydów mocno
przypominają sformułowania z kart
Płci i charakteru
. A wreszcie w stwierdzeniu
Weiningera: "Logika i etyka są z istoty tym samym, są niczym więcej niż powinnością
wobec siebie", zawarty jest klucz do zrozumienia całej filozoficznej działalności
Wittgensteina.
RUSSELL
Początek XX wieku był świadkiem dwóch wielkich prób odrodzenia filozofii, którą
rozwój wydarzeń po 1830 r. zepchnął na margines europejskiej kultury. Według
dominującej wówczas scjentystyczno-pozytywistycznej ideologii filozofia należy do
młodzieńczej - tak jak religia do dziecięcej - fazy rozwoju ludzkości; skoro ludzkość
wstąpiła w wiek dojrzały - wiek nauk przyrodniczych - należało się filozofii jak
najszybciej pozbyć, rozszerzając poznawcze metody fizyki na badania przyrody
ożywionej, ludzkiej psychiki i społeczeństwa. Powody, dla których niektórzy, mimo
zniewalających wyobraźnię tak teoretycznych jak praktycznych sukcesów nauk,
głosili nadal potrzebę istnienia filozofii, były przede wszystkim etyczne. Nauki mówią
nam, jakie są świat i nasze życie, zabraniają jednak zadawać pytań, jakie świat i
nasze życie być powinny. Jakżeż więc, zapytywał Husserl, mogą nam wystarczyć
nauki, skoro do samej ich istoty należy "obojętne odwrócenie się od zagadnień, które
są rozstrzygające dla prawdziwego człowieczeństwa"?
Ale dla wielu oczywistym było, że jeśli filozofia ma przetrwać, to musi to być filozofia
radykalnie odmienna od swych historycznych poprzedniczek. W szczególności
dorównać powinna naukom jeżeli chodzi o intersubiektywną komunikowalność i
sprawdzalność swoich twierdzeń. Trudno było oczekiwać, by poważnie traktowano
ludzi, którzy - jak filozofowie ostatnich dwudziestu pięciu stuleci - nieustannie spierają
się tylko, nie rozumiejąc przy tym jedni drugich i nie będąc w stanie określić
jakiejkolwiek wspólnej metody rozstrzygania swych sporów.
3
Edmund Husserl, zostawiając co naukowe naukowcom, w opublikowanych w latach
1900-1901
Logische Untersuchungen
otwierał dla filozofii nową dziedzinę badań:
sferę transcendentalnego
ego cogito
i jego aktów intencjonalnych. Zaś w 1903 r.
swój program zbudowania filozofii na nowych podstawach ogłosili dwaj filozofowie z
Cambridge: Bertrand Russell (1872-1970) i George Edward Moore (1873-1958).
Moore opublikował wtedy artykuł "The Refutation of Idealism" i książkę
Principia
Ethica
, Russell wspomniane już
The Principles of Mathematics
. W przeciwieństwie
do Husserla, Moore i Russell temat filozofii pojmowali najzupełniej tradycyjnie:
filozofia poszukuje ogólnej teorii bytu jako całości, ogólnej teorii wartości i ogólnej
teorii poznania. Nowa miała być metoda: analiza języka.
Filozofowie, jak już powiedziano, spierają się ze sobą nie rozumiejąc się wzajemnie.
Russell i Moore twierdzili, że nie dzieje się tak dlatego, iż są oni zbyt leniwi by
uważnie studiować poglądy swych adwersarzy - nie, filozofowie z reguły nie
rozumieją nawet siebie samych. Im się tylko wydaje, że siebie rozumieją. Uważnie
analizując ich poglądy odkrywamy, że używają wielu kluczowych dla swych
systemów terminów w różnych znaczeniach równocześnie lub że poszczególne
znaczenia są mniej lub bardziej nieostre. Często ich poglądy są wewnętrznie
sprzeczne, tzn. wynikają z nich jednocześnie pewne twierdzenia i ich negacje,
zarazem mętność używanych wyrażeń sprzeczności te ukrywa, a czasem
praktycznie uniemożliwia ich lokalizację. Pierwszym zadaniem filozofa winno być
zatem uzyskanie maksymalnej jasności co do sensu używanych przez siebie
wyrażeń - i temu właśnie służyć miała analiza językowa.
Russell i Moore przekonani byli, że wiele tradycyjnych problemów filozoficznych to
pseudoproblemy, wytwór językowego zamętu. Ale o innych sądzili, że są to problemy
autentyczne i, co więcej, że jeśli sformułujemy je wreszcie w sposób poprawny,
używając wyłącznie terminów o precyzyjnie określonych znaczeniach i łącząc je w
poprawnie zbudowane zdania, to będziemy mogli problemy te rozwiązać. Jeśli
chodzi o metody analizy językowej, to drogi Russella i Moore'a rozchodziły się.
Tradycyjnie filozofowie posługiwali się językiem potocznym wzbogaconym o
specjalistyczną terminologię. Russell uprawiał
analizę
logiczną
: jego celem było
zastąpienie w tekstach filozoficznych - przynajmniej w miejscach o kluczowym
znaczeniu - języka potocznego przez stworzony właśnie przez Boole'a, Peano,
Fregego i niego samego precyzyjny język logiki matematycznej. Moore uprawiał
analizę
lingwistyczną
, poszukując bardziej precyzyjnych form wyrazu w samym
języku potocznym.
The Principles of Mathematics
były pierwszym owocem wysiłków Russella
zmierzających do zredukowania matematyki do logiki. Chodziło o to, by zdefiniować
podstawowe terminy matematyczne (np. "pięć", "dodać") za pomocą wyłącznie
terminów logicznych (np. "lub", "dla każdego"), a następnie wykazać, że przy tych
definicjach twierdzenia matematyki wynikają z twierdzeń logiki. Gdy tekst książki był
już gotowy do druku, Russell odkrył nagle, że podobny program badawczy został
nakreślony przed nim i częściowo zrealizowany przez Gottloba Fregego w
opublikowanej w 1893 r.
Grundgesetze der Arithmetik
. Szybkie studia nad tą
niedocenioną pracą uzmysłowiły Russellowi, że w systemie Fregego tkwi
sprzeczność.
4
Frege definiował pojęcie liczby za pomocą pojęcia zbioru, definiowanego z kolei jako
zakres (ekstensja) odpowiedniego pojęcia. Pojęciu "drzewa" odpowiada więc zbiór
wszystkich drzew itd. Jeden z aksjomatów systemu Fregego głosił, że dla każdego
sensownego pojęcia istnieje coś, co stanowi jego zakres. Ale co w takim razie,
zapytywał Russell, zrobić z pojęciem "zbioru wszystkich i tylko tych zbiorów, które
same siebie nie zawierają"? Jest to, na gruncie systemu Fregego, pojęcie sensowne.
Ale czy taki zbiór sam siebie zawiera czy nie? Jeśli się zawiera, to się nie zawiera, a
jeśli się nie zawiera, to się zawiera.
Cały program redukcji matematyki do logiki rozpadał się oczywiście, jeśli użyty
system logiczny był wewnętrznie sprzeczny. By sprzeczność tę usunąć w
dołączonym do swej książki Dodatku Russell sformułował teorię typów. Zgodnie z nią
rzeczy jednostkowe (
individuals
), zbiory rzeczy jednostkowych, zbiory tych zbiorów
itd. należą do różnych typów logicznych. Elementy należące do różnych typów nie
mogą tworzyć zbioru, a zatem wspomniane kłopotliwe pojęcie nie ma sensu. Teoria
typów likwidowała wprawdzie sprzeczność w systemie Fregego, ale czyniła to za
zbyt dużą - zdaniem wielu - cenę. Od aksjomatów logiki wymaga się zwykle, by były
proste i intuicyjnie oczywiste, teoria typów zaś warunków tych nie spełniała. Czym
miały być np. owe "rzeczy jednostkowe"? Czy Bertrand Russell jest rzeczą
jednostkową, a może rzeczy jednostkowe to atomy jego ciała lub doznawane przez
niego wrażenia zmysłowe i czy np. filozofowie z Cambridge i liście na drzewach w
Oxfordzie należą do jednego typu logicznego? Na takie pytania nikt odpowiedzieć nie
umiał.
DORASTANIE
W 1903 - roku samobójstwa Weiningera i narodzin filozofii analit6ycznej -
czternastoletni Wittgenstein znalazł się w Realschule w Linz, szkole o dość
wyraźnym profilu technicznym. Przez rok chodził do niej wraz z Adolfem Hitlerem,
który ponoć szczerze Ludwiga nie znosił. Uczniem był przeciętnym, niczym się nie
wyróżniającym. Cierpiał nie mogąc nawiązać przyjaznych stosunków z
pochodzącymi w większości z niższych klas społecznych uczniami. Stwierdził w tym
czasie, że nie jest już chrześcijaninem; ogromne wrażenie wywarła zaś na nim
lektura pism Schopenhauera. Jego światopogląd kształtowały też dzienniki Karla
Krausa. Antysyjonista i zwolennik asymilacji Żydów, Kraus, jako członek Partii
Socjaldemokratycznej był początkowo bezkompromisowym krytykiem tak społecznej
niesprawiedliwości jak politycznej i moralnej obłudy panujących w imperium
Habsburgów. Po 1904 r. zmienił nagle poglądy: jedynym sposobem ulepszenia
świata jest ulepszenie siebie samego, a integralność jednostki to wartość najwyższa.
Ludwig przekonanie to przejął i trwał przy nim do końca życia.
Podczas pobytu w Linz czytał
Die Prinzipien der Mechanik
Henryka Hertza i serię
wykładów popularnonaukowych Ludwiga Boltzmanna. Obie książki dotyczyły tyleż
fizyki co jej filozofii. Hertz był kantystą: nasza wiedza przyrodnicza wywodzi się z
doświadczenia, ale doświadczenia ujętego w ramy narzuconego nań przez nas
systemu form i kategorii. Tak jak z książki Weiningera przejął młody Ludwig ideał
osobowościowy, tak w książce Hertza znalazł raz na zawsze ideał filozofii.
Najbardziej filozoficznie kłopotliwym pojęciem w newtonowskiej fizyce było pojęcie
siły. Zamiast odpowiadać na pytanie w rodzaju "Czym jest siła?", Hertz pozbył się po
prostu sił z fizycznego obrazu świata, podając takie sformułowanie mechaniki
5
Plik z chomika:
inacosiegapisz
Inne pliki z tego folderu:
Wittgenstein - filozofia jako terapia.doc
(34 KB)
Wittgenstein - filozofia i skladnia.doc
(29 KB)
Wittgenstein - fakty i zdania.doc
(35 KB)
Wittgenstein - Nowy Album Filozoficzny.doc
(27 KB)
Wittgenstein - Gry Językowe.doc
(31 KB)
Inne foldery tego chomika:
Abelard Piotr
Ajdukiewicz Kazimierz
Arystoteles
Augustyn Święty
Awicenna
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin