Tadeusz Ciecierski-Leibniz o koniecznosci, mozliwosci i wolnej woli.pdf
(
218 KB
)
Pobierz
Teodycea
Tadeusz Ciecierski
Leibniz o konieczności, możliwości i wolnej woli
W roku 2001 wydawana od przeszło pięćdziesięciu lat przez Państwowe Wydawnictwo
Naukowe seria Biblioteka Klasyków Filozofii wzbogaciła się o bardzo istotną pozycję –
Teodyceę
Gotfrieda Wilhelma Leibniza. Jest zatem dobra okazja po temu aby podjąć na
piśmie problematykę zawarta w pismach filozofa z Hanoweru. W tej pracy proponuję krótki
przegląd części pomysłów Leibniza, które, moim zdaniem, nie straciły wiele na aktualności.
Z wielu zagadnień, które poruszane są w pracach Leibniza wybrałem dwa – jego
teorię
możliwości i konieczności
oraz rozważanie na temat
determinizmu i wolnej woli
. Oba
zagadnienia są w sposób oczywisty związane ze sobą, na co zwrócę uwagę.
Światy możliwe, konieczność i możliwość.
Żyjemy, jak powiada Leibniz, w najlepszym z możliwych światów. Twierdzenie to zakłada,
iż istnieje zbiór przedmiotów nazywanych „światami możliwymi” oraz, że jednym z tych
przedmiotów jest świat, w którym przyszło nam żyć. W jakim jednak sensie możemy mówić
o istnieniu światów możliwych ? Nie są to przedmioty obserwowalne i materialne tak jak np.
drzewa, ptaki, czy ludzie. Co zatem przemawia za ich istnieniem ? Jeden z możliwych
argumentów ma charakter powołania się na język potoczny, w którym mówimy często, iż
rzeczy mogły się potoczyć inaczej niż się potoczyły - te inne sposoby, w które potoczyły się
losy świata, nazwać możemy „światami możliwymi”. Świat możliwy jest zatem takim
ciągiem (zbiorem) zdarzeń, który różni się w pewnym punkcie od ciągu zdarzeń, który jest
identyczny ze światem aktualnym. Oczywiście, wyrażenie: „w pewnym punkcie” może być tu
nieco zwodnicze – tak naprawdę różnica między dwoma możliwymi światami wynosząca
tylko jedno zdarzenie, byłaby możliwa jedynie, gdyby zdarzenie to nie było związane
przyczynowo z innymi zdarzeniami. W innym wypadku różnica między dwoma światami
rozciągałaby się na wszystkie zdarzenia powiązane z danym wyrażeniem przyczynowo.
Zakładamy również, że w dowolnym świecie możliwym nie jest prawdziwe zdanie sprzeczne
(kontrtautologia). W ten sposób otrzymujemy następującą intuicyjną charakterystykę świata
możliwego:
1
w
jest światem możliwym, gdy:
w
jest zbiorem zdarzeń identycznym ze światem aktualnym lub
w
różni się od świata aktualnego tym, że w
w
zachodzi pewne zdarzenie (niesprzeczne) s,
które nie zachodzi w świecie aktualnym.
Tyle podpowiada nam intuicja , co zaś mówi w tej kwestii Leibniz ?
Wydaje się, że poglądy Leibniza pokrywają się z intuicyjnym poglądem przedstawionym
powyżej. Na to wskazuje następujący fragment „Teodycei”:
„Światem nazywam cały ciąg i cały zbiór wszystkich istniejących rzeczy, aby nie mówiono, że kilka
światów może istnieć w różnych czasach i różnych miejscach. Trzeba by bowiem zaliczyć je
wszystkie razem do jednego świata lub, jeśli ktoś woli, do jednego wszechświata. A choćbyśmy
zapełnili wszystkie czasy oraz wszystkie miejsca, pozostanie przecież prawdą, że moglibyśmy
zapełnić je na nieskończenie wiele sposobów (...)” (Leibniz [2001] s.126)
Pogląd intuicyjny, który reprezentuje Leibniz, nie musi być jednak poglądem trafnym.
w szczególności, gdy prawdziwa jest teoria, którą nazwać można
aktualizmem
. Powiada ona,
że chociaż język dopuszcza
mówienie o światach możliwych
to jednak nie zobowiązuje to do
uznania
istnienia światów możliwych
. Jest bowiem tak, powiada aktualista, że jedynym
sposobem, w jaki mogłyby potoczyć się rzeczy, jest sposób, w jaki się rzeczy potoczyły (i
ewentualnie potoczą). Mówiąc krótko: dla aktualisty
w
jest możliwym światem wtedy i tylko
wtedy, gdy
w
jest identyczne ze światem aktualnym. Zwolennik poglądu intuicyjnego (lub
Leibnizianista) musi zatem, zanim powoła się na przedstawiony argument z języka, pokazać,
że aktualizm jest poglądem fałszywym. Leibniz nie unika tego problemu, niemniej jego
wyjaśnienia wydają się niezadowalające.
Możliwe jest dla Leibniza to, co nie pociąga za sobą sprzeczności. Ta eksplikacja
pojęcia możliwości rozstrzyga oczywiście spór z aktualistą – z założenia, że istnieją co
najmniej dwa sprzeczne ze sobą, ale niesprzeczne wewnętrznie stany rzeczy (zdarzenia,
sytuacje) wynika, że istnieją dwa możliwe światy. Nie o to jednak nam chodziło – gdyby
argument powyższy dowodził fałszywości aktualizmu, aktualista mógłby bez trudu
udowodnić fałszywość stanowiska nie-aktualistycznego w następujący sposób: zdefiniujmy
możliwość zdarzenia jako
jego zachodzenie w świecie aktualnym
, wówczas oczywiście każde
zdarzenie różne od dowolnego zdarzenia ze świat aktualnego jest niemożliwe, a przestrzeń
możliwych światów jest jednoelementowa. Jest oczywiste, że sporu o aktualizm nie
rozstrzygną żadne arbitralne definicje, rozstrzygnąć mogą go natomiast argumenty za
2
adekwatnością którejś z definicji. O te jednak jest szalenie trudno. Takim argumentem jest
być może przytaczany powyżej argument ze sposobu mówienia w języku potocznym niemniej
status tego rodzaju argumentów jest co najmniej tak wątpliwy jak teza o istnieniu światów
możliwych.
Leibniz jest zatem
antyaktualistą
, wypada się jednak zapytać autora „Monadologii” o
to, w jaki sposób istnieją światy możliwe. Nie są one, jak wspomnieliśmy, przedmiotami
fizycznymi, obserwowalnymi, są natomiast, wg Leibniza, bez wątpienia przedmiotami
pojmowalnymi dla umysłu obdarzonego odpowiednimi mocami poznawczymi
(obliczeniowymi). Leibniz jest zatem
konceptualistą
w sprawie statusu ontologicznego
światów możliwych. Współczesny czytelnik nie sympatyzujący z teizmem Leibniza może
uznać (bez znaczącej straty dla zrozumienia teorii możliwości i konieczności Leibniza, ale
z dużą stratą dla percepcji większości pism Leibniza) ów „doskonały umysł” za śmiałą
metaforę wyjaśniającą status ontologiczny możliwych światów jako pojęć drugiego stopnia,
tzn. będących przedmiotem myśli jakiejś osoby, która sama jest jedynie osobą przez nas
pomyślaną.
Niezależnie od pytań o aktualizm i konceptualizm możemy postawić pytania o
możliwość istnienia tego samego indywiduum (przedmiotu) w różnych światach możliwych.
We współczesnej filozofii pytanie to postawił w roku 1975 David Kaplan w artykule
How to
Russell a Frege-Church
:
„(...) może w tym miejscu pojawić się następująca kwestia sporna: czy możemy sensownie pytać się o
to, czy pewne indywiduum istniejące w jednym możliwym świecie, może istnieć w innym świecie,
niezależnie od tego, jakie są własności i zachowania indywiduów istniejących w tych światach.
Doktrynę, która utrzymuje że ma sens – bez uwzględniania wspólnych własności i zachowań - pytanie
czy
to
jest tym samym indywiduum w innym możliwym świecie nazywam
Haecceitizmem
.” (Kaplan
[1975] s. 722).
Przeciwieństwem haecceityzmu (H) jest antyhaecceityzm (AH). Tezę antyhaecceityzmu
można wyrazić w następujący sposób:
„Anty-Haecceityzm utrzymuje, że do przedmiotów z różnych światów możliwych nie ma zastosowania pojęcie
pozaświatowego istnienia. Mogą być one połączone wspólnym pojęciem (...) ale istnieje zazwyczaj wiele pojęć
łączących przedmioty w pary lub odróżniających je parami. Każdy z takich przedmiotów, we własnym
otoczeniu, można przybrać atrybutami tak aby przypominał inny. Ale nie ma metafizyczej rzeczywistości
identyczności i różnicy,
która kryłaby
się za
tym przebraniem. Możemy chcieć identyfikować indywidua z
3
różnych światów, ale wówczas powołujemy do życia jakiś międzyświatowy przedmiot, różniący się rodzajem od
wszystkiego co mieliśmy wcześniej dane.”
(Kaplan [1975] s. 723)
Odróżnienie haecceityzmu od anty-haecceityzmu jest pożyteczne przy odróżnieniu dwóch
innych stanowisk: silnego metafizycznego determinizmu (MD) i metafizycznego
indeterminizmu (MID). Silny metafizyczny determinizm to stanowisko głoszące, że dla
dowolnego indywiduum i dowolnego świata możliwego, jeżeli indywiduum to jest częścią
tego świata, to każdy możliwy świat różny od tego świata nie zawiera tego indywiduum jako
swojej części. Bardziej formalnie (
w
,
w
’ – zmienne przebiegające zbiór możliwych światów,
u
– zmienna przebiegająca zbiór indywiduów):
(MD) ∀
u
∀
w
(
u
jest częścią
w
⇒ ∀
w’
(
w
≠
w’
⇒ ¬
u
jest częścią
w’
))
Stanowisko metafizycznego indeterminizmu można sformalizować w następujący sposób:
(MID) ∃
u
∃
w
(
u
jest częścią
w
∧ ∃
w’
(
w
≠
w’
∧
u
jest częścią
w’
))
Jak (MD) i (MID) maja się do (H) i (AH) ? Pytanie to stwarza niejakie problemy
interpretacyjne – swego czasu autor tych słów sadził, że (MD) jest po prostu identyczny z
(AH)
1
.
Słusznie wskazano mu, że popełnił błąd
2
.
Obecnie skłonny jestem sądzić, że (MD) jest
raczej jedną z możliwych wersji (H)
3
.
Mianowicie taka wersją, w której twierdzi się, że po
porównaniu własności dwóch dowolnych indywiduów w dwóch dowolnych światach
dochodzimy do wniosku, że są to różne (nie-identyczne) indywidua.
Czy Leibniz jest zatem silnym metafizycznym deterministą, czy nie ? Odpowiedź
brzmi: zdecydowanie silnym metafizycznym deterministą. Wskazuje na to np. paragraf 9
Teodycei
oraz wspomniana na początku tych uwag korespondencja z Antoin’em Arnauld, w
której to Czytelnik znajdzie fragmenty bardzo podobne do następującego:
"(...) założenie o jakiejkolwiek dowolnej substancji indywidualnej zawiera postanowienia odnośnie do
całej reszty, ponieważ należy do natury danej substancji indywidualne, by miała takie zupełne pojęcie
z którego można wydedukować to wszystko, co można przypisać jej samej, a nawet całemu
wszechświatu wskutek powiązania rzeczy ze sobą" (G.W. Leibniz [1998], s. 37)
1
Por. Ciecierski [2001].
2
Uwagę tę a wraz z nią wszystkie poprawki zawdzięczam dr Marcinowi Porębie, któremu bardzo dziękuje.
3
Co zgodne jest zresztą ze stanowiskiem Kaplana.
4
Podsumowując: można powiedzieć, że teoria światów możliwych Leibniza jest zbiorem
następujących trzech stanowisk:
anty-aktualizmu
,
konceptualizmu
i
silnego
metafizycznego determinizmu
. Nadto Leibniz eksplikuje pojęcie możliwości stanu rzeczy
jako jego niesprzeczność. Tak pojętych możliwych światów używa Leibniz do swej słynnej
definicji prawdy koniecznej jako zdania prawdziwego we wszystkich światach możliwych.
Wolna wola i determinizm.
Uzbrojeni w wiedzę o Leibniza koncepcji konieczności i możliwości, możemy zastanowić się,
czy w teorii Leibniza można mówić w sposób spójny o wolności człowieka a w efekcie - o
jego odpowiedzialności za własne uczynki. Leibniz rozważa tu następujące rozumowane
sylogistyczne (strona 483 polskiego wydania):
Wszystko co predeterminowane jest konieczne.
Każde zdarzenie jest predeterminowane.
Każde zdarzenie (a zatem również grzech) jest konieczne.
W sylogizmie tym uznaje Leibniz przesłankę mniejszą tego sylogizmu (Każde zdarzenie jest
predeterminowane) odrzucając zarazem przesłankę większą (Wszystko co predeterminowane
jest konieczne). Argument przeciwko przyjęciu przesłanki większej jest następujący: przez
konieczność rozumieć trzeba konieczność logiczną (geometryczną), a więc prawdziwość
zdania (lub zachodzenie zdarzenia) we wszystkich światach możliwych. Argument ten oparty
jest na intuicji głoszącej, że wszystkie grzechy są w tym sensie przygodne – może się zdarzyć,
iż nie zostaną popełnione, a więc, istnieją możliwe światy, w których nikt ich nie popełnia.
Zatrzymajmy się tu jednak na chwilę i rozważmy zdanie:
„Jan zabił Pawła”
4
Na gruncie
silnego metafizycznego determinizmu sąd wyrażony przez to zdanie nie może być
prawdziwy w żadnym innym świecie możliwym. Nie istnieje bowiem żaden świat możliwy
w’
zawierający indywiduum będące częścią świata
w
- w szczególności w żadnym innym
4
prawdziwe w świecie
w
5
Plik z chomika:
inacosiegapisz
Inne pliki z tego folderu:
Tadeusz Ciecierski-Leibniz o koniecznosci, mozliwosci i wolnej woli.pdf
(218 KB)
Pojęcie monady w filozofii Leibniza.pdf
(114 KB)
Leibniz-Zasady natury i łaski oparte na rozumie.pdf
(120 KB)
Leibniz(1646-1716) - Monadologia.pdf
(131 KB)
Leibniz- Teocydea.pdf
(126 KB)
Inne foldery tego chomika:
Abelard Piotr
Ajdukiewicz Kazimierz
Arystoteles
Augustyn Święty
Awicenna
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin