Gruber Elmar R. - Tajny świat parapsychologii. Szpiegowski program badawczy.doc

(2172 KB) Pobierz
Powrót do spisu KIPPIN

Powrót do spisu KIPPIN
PRZEDRUK

ELMAR R.GRUBER
TAJNY ŚWIAT PARAPSYCHOLOGII
(Die PSI-Protokolle. / wyd. orygin.: 1998)


Thomasowi, Marco i Olivierowi

 


SPIS TREŚCI:

Podziękowania
Prolog

Część I. Wywiad i parapsychologia: Historia Remote Viewing i szpiegów psi

Uzbrojenie paranormalne
Remote Viewing
Instytut Badawczy Stanford i Centralna Agencja Wywiadowcza
Szpiedzy psi z Fortu Meade
System Remote Viewing Swanna
Szpiegowie psi w akcji
Upadek grupy Remote Viewing

Część II. Aktualne badania nad psi: W drodze do nowego zrozumienia świata

Parapsychologia w Rosji: Legenda i rzeczywistość
Bunt psi w Państwie Środka
Kognicja anomalna: Śladami zagadki
W poszukiwaniu idealnego stanu dla psi
Mentalny wpływ na układy żywe

Część III. Świadomy wszechświat: Cicha rewolucja w laboratoriach psi

Fizyka świadomości
Subtelne połączenia
Odcisk palca świadomości
Pokonać barierę czasu
Kosmiczne zależności: psi, Ziemia i niebo
Efekt Parsifala

Epilog
Przypisy
Skorowidz najważniejszych terminów i skrótów

Wkładki (fotografie)

 


Spis Treści / Dalej

Podziękowania

Podczas sporządzania rękopisu tej książki wiele osób udzieliło mi wsparcia, a ich cenne wskazówki stanowiły znaczącą pomoc w mojej pracy. Moje szczególne podziękowania należą się doktorowi Deanowi Radinowi, prof. Dickowi Biermanowi oraz Jameso-wi Spottiswoode'owi, którzy udostępnili mi swoje najnowsze i niepublikowane jeszcze prace. Wielu kolegów z innych krajów poświęciło mi swój czas i podzieliło się wiedzą w licznych dyskusjach dotyczących najważniejszych, przeprowadzonych przez nich doświadczeń i badań psi. Osoby, którym chciałbym tutaj serdecznie podziękować, to: Carlos Alvarado, doktor Richard Broughton, doktor Keith Harary, doktor Kimiko Kawano, Hideyuki Kokubo, Hong Zhang, doktor Stanley Krippner, prof. Andrei Lee, Li Zhi Nan, prof. Oshio Machi, Leszek Matela, doktor Edwin May, prof. Robert Morris, Alejandro Parra, Tom Porter, doktor Hal Puthoff, Yoichiro Sako, Paul Smith, doktor Tonu Soidla, Ingo Swann, prof. Charles Tart, doktor Wei Nengrun, doktor Mikio Yamamoto.

Jestem również zobowiązany do złożenia podziękowań wydawcom czasopism “Journal of Parapsychology" (doktorowi Johnowi Palmerowi) oraz “Journal of Scientific Exploration" (Marshowi Simsowi), który zezwolili mi na publikację ilustracji z prac Jamesa Spottiswoode'a, a także wydawcy “Journal of the International Society of Life Information Science" (doktorowi Mikio Yamamoto), który umożliwił mi wykorzystanie zdjęcia termograficznego pochodzącego z jednego z eksperymentów z użyciem Qigong.

Szczególne podziękowania należą się mój emu przyjacielowi Marco, który swoimi cennymi pomysłami i radami przyczynił się do sporządzenia rękopisu. Moja żona Dagmar, jak zwykle w takich przypadkach, potrafiła nie tylko dostarczyć ważnych wskazówek dotyczących treści książki, ale również tak perfekcyjnie zorganizować moje codzienne życie, że w odpowiednim czasie mogłem przygotować ten rękopis. Serdecznie dziękuję również Hannah i Clausowi Samtlebenom oraz Clausowi Vesterowi za ich uważną korektę.


Prolog

Spotkania z niewytłumaczalnymi zjawiskami od zawsze uskrzydlały fantazję człowieka. Ze wszystkich epok, kultur i ze wszystkich warstw społecznych pochodzą informacje o nadzwyczajnych anomaliach, które mają związek z ludzką świadomością; anomaliach, które w popularnym rozumieniu kojarzone są z wyrażeniami “nadprzyrodzony", “paranormalny", “mistyczny", “duchowy". Stanowią one nierozłączny składnik ludzkiego doświadczenia.

Nauka, która zajęła się studiami nad tym zjawiskiem, musiała stoczyć długą walkę z łatwowiernymi zwolennikami wszystkiego, co “nadzmysłowe", oraz walkę z tymi, którzy bez sprawdzenia zaprzeczają wszystkiemu, co paranormalne. Przetrwała konfrontacje i zamierza zająć bezsporne miejsce w obrębie nowej nauki o świadomości – ostatnim niezbadanym terytorium naszego poznania.

Nie słyszałeś jeszcze nigdy o AC, AMP, polu całości czy też DMILS? A może nie słyszałeś też o AFMK lub CRV? Prawdopodobnie nie zwróciłeś uwagi, jak w ciągu ostatnich lat rozwinęły się badania naukowe w dziedzinie zjawisk paranormalnych. Tego faktu nie zauważyło wiele osób, ponieważ badania psi w znacznym stopniu były utajnione. Może dzięki temu osiągnęły swoje trzecie i decydujące stadium historyczne.

Początkowo parapsychologia była terenem działania dyletantów. Później – w epoce wielkich pionierów – postarano się, aby przynajmniej częściowo została uznana przez nauki ścisłe. Mimo to pewną istotną część badań nadal przeprowadzali zainteresowani niefachowcy. Od około dwudziestu lat badaniami psi zajęły się osoby z gruntownym i odpowiednim wykształceniem. Obecnie badacze posługują się skomplikowanymi teoriami przyrodniczymi oraz podejmują eksperymenty niezrozumiałe dla laika. Należy tylko żałować, że nie traktowano parapsychologii poważnie, była bowiem wykorzystywana przez dziennikarzy jako źródło taniej sensacji.

Rozwój parapsychologii stanowił w zasadzie początek przełomu. Nie nastąpił dzięki niewątpliwym udokumentowanym nadzwyczajnym osiągnięciom osób uzdolnionych para-psychologicznie, lecz polegał na zmianie stylu, wytyczeniu innych, niż można się było spodziewać, szlaków poszukiwań naukowych, które dążyły do rozwikłania zagadki współdziałania umysłu i materii na najniższym poziomie.

W ostatnich latach przełom ten rzeczywiście nastąpił – niezauważony przez wielu. Ironicznie określanie istniejących badań parapsychologicznych mianem pseudonauki należy już do przeszłości.

Minęła era pionierów parapsychologii, silnych osobowości takich jak: Joseph Banks Rhine (1895-1980), twórca badań ilościowo-statystycznych we własnym Instytucie Parapsychologii (Instytute for Parapsychology) w Durham w Północnej Karolinie; Holender Wilhelm H.C. Tenhaeff (1894-1981), który łączył ze sobą psychologię głęboką i parapsychologię; żona Rhine'a – Louisa Ella Rhine (l 890-1983), wniosła duże zasługi dla analizy przypadków spontanicznych; wreszcie nestor niemieckiej parapsychologii – Hans Bender (1907-1991), założyciel Instytutu Obszarów Granicznych Psychologii i Psychohigieny (Institut fur Grenzgebiete der Psychologie und Psychohygiene) we Fryburgu; na końcu największy włoski parapsycholog i psychoanalityk Emilio Servadio (1904-1995). Ich badania cieszyły się rozgłosem zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Pozostawili po sobie pustkę, brakuje ich niepowtarzalności i zaangażowania. Laboratoria jednak nie opustoszały. Tam właśnie odbywa się przełomowa przemiana, umożliwiająca najbardziej pomysłowym badaczom parapsychologii zwrócenie uwagi na ostatnie granice wysokiej technologii – maszynę przyszłości, reagującą na bezpośrednie oddziaływanie między świadomością! materią.

Tymczasem nauki uniwersyteckie darzą szacunkiem parapsychologię, a czasopisma fachowe coraz chętniej zamieszczają na swoich łamach nowatorskie artykuły parapsy-chologiczne. Można je znaleźć w takich renomowanych czasopismach, jak “Foundations of Physics", “Physical Review", “American Psychologist", “Psychological Bulletin", “Statistical Sciense", “Brain and Behavioral Sciences" czy “Perceptual and Motor Skills". Przedstawiaj ą one sukcesy nowych badań parapsychologicznych i proponują włączenie ich do świata nauki. Dowodami dokumentującymi ten trend są także zmienne nastawienia najbardziej znanych krytyków. Musieli bowiem oni uznać, że doświadczenia osiągnęły wysoką jakość, a ich wyników nie da się już po prostu zlekceważyć.

Z punktu widzenia naukowców nowoczesna parapsychologia nie musi już przedkładać dowodów na istnienie zjawisk, które bada. Może się teraz całkowicie poświęcić problemowi ich rozumienia, zaszeregowania i wykorzystania. Dla parapsychologów, którzy musieli dowodzić prawa do istnienia swoich badań, jest to równoznaczne ze zmianą orbitalu kwantowego. Całą energię mogą teraz skierować na zrozumienie zjawisk.

Zajmująca się statystyką Jessica Utts, profesor na Uniwersytecie Kalifornijskim, stwierdza w swojej oficjalnej ekspertyzie dotyczącej nowoczesnych badań psi: “Statystyczne wyniki opiniowanych studiów znajdują się daleko poza tym, czego oczekuje się od wartości przypadkowych. Można jednoznacznie odrzucić argumenty twierdzące, że dane rezultaty mogą opierać się na metodycznych błędach poczynionych podczas doświadczeń... Zaleca się, aby doświadczenia wykonywane w przyszłości koncentrowały się na zrozumieniu działania danego zjawiska i możliwości jego maksymalnego wykorzystania. Nie uzyska się wielu korzyści z dalszego ustawiania doświadczeń dostarczających wyłącznie dowodów."1

Rozwój parapsychologii nie jest jeszcze zauważany przez znaczną część ludności, dużą popularnością cieszą się natomiast zjawiska nadzwyczajne i niesamowite. Stacje telewizyjne prześcigają się nawzajem w przedstawianiu zjawisk fantastycznych – historii z pogranicza faktów i fikcji. Podsycane są obawy i nadzieje na istnienie nadzwyczajnych zdolności paranormalnych. Zjawiska nadzwyczajne występują w rzeczywistości – jednak prawie nigdy w formie widocznych fenomenów – zazwyczaj niespostrzeżenie, jako cicha, niewidoczna wymiana między świadomością i materią. Wydaje się, że to niewiele, a jednak jej ranga porównywalna jest z rewolucją w naszym pojmowaniu świadomości i jej oddziaływania w świecie. To, co uważamy za przypadek, w rzeczywistości nie jest przypadkowe. Przypadek ma bowiem ukrytą organizację, która nosi nazwę psi. Psi to jeden z przejawów tego, w jaki sposób zorganizowana jest przyroda.

W tej książce chciałbym przedstawić nowe enklawy stworzone przez parapsychologię. Pokazać laboratoria twórczych naukowców, ich kompleksowe doświadczenia, sposób myślenia i znaczenie rezultatów, jakie uzyskali. To, dlaczego wyniki te stanowią taką sensację, mogli dotychczas docenić i zrozumieć jedynie fachowcy, obserwowane efekty są bowiem niewielkie w porównaniu z wywierającymi głębokie wrażenie przypadkami, które przyczyniły się do wątpliwej popularności parapsychologii. A jednak: podczas gdy oczywistość przemawiająca na korzyść wspaniałych przypadków znika, a wiele zadziwiających zjawisk znajduje naturalne wytłumaczenie, to istniej ą niewidoczne efekty niepodważalnych badań laboratoryjnych – prawie niezauważalne, anomalne wpływy na urządzenia elektroniczne i układy żywe, które umożliwiły pojawienie się czynnika psi jako faktu potwierdzonego w sposób naukowy.

Tajny świat parapsychologii jest najmłodszym, ciekawym, ale nadal nieznanym wynikiem badań empirycznych. Przedstawiam tutaj nie tylko amerykańskie i europejskie laboratoria badawcze, ale również zamknięty do tej pory świat rosyjskich, chińskich i japońskich badań parapsychologicznych.

Protokoły psi są projektami badawczymi objętymi najwyższą tajemnicą, które zostały zainicjalizowane przez CIA na początku lat 70. To tajny program rządu Stanów Zjednoczonych, który w ciągu 23 lat pochłonął ponad 20 milionów dolarów. Prace wykonywane były przez przede wszystkim fizyków. Stworzyli w swoich laboratoriach liczne układy, które wprowadziły istotne innowacje do badań psi.

Ich praca miała jednocześnie naturę czysto pragmatyczną: psi miało zostać zastosowane do celów szpiegowskich pro wadzących do uzyskania gotowości bojowej. Obecnie udostępniono część wówczas tajnych dokumentów. Pokazują one, jak wielkiego znaczenia nabrały badania nad psi w pokazach siły między mocarstwami. Przedstawiaj ą również sukcesy i granice zastosowania psi.

Od kiedy zacząłem działać jako badacz psi, zaprzyjaźniłem się ze wszystkimi naukowcami, którzy kierowali tajnym projektem psi, oraz z wieloma osobami o zdolnościach paranormalnych, uczestniczącymi w eksperymentach. Jest to przyjaźń, która umożliwiła mi udokumentowanie prawdziwej historii szpiegów psi, ich wzlotów, sukcesów i upadków.

Do zmienionego obrazu badań psi należą nowe wyrażenia, których używam w mojej książce na zmianę z terminami dotychczas stosowanymi. Nowe terminy i koncepcje zostaną wyjaśnione w momencie, gdy będzie o nich mowa. Niektóre, te często powtarzające się, wymagają jednak krótkiego wytłumaczenia.

Psi jest zbiorowym określeniem wszystkich zjawisk paranormalnych. Obejmuje postrzeganie pozazmysłowe i psychokinezę. W przypadku postrzegania pozazmysłowego (AS W) informacje uzyskiwane są w sposób niewytłumaczalny. Psychokineza (PK) oznacza wywieranie wpływu na świat materialny w sposób niewytłumaczalny. Postrzeganie pozazmysłowe obejmuje telepatię (wymianę informacji między ludźmi bez środków pomocniczych w normalnym znaczeniu), jasnowidzenie (uzyskiwanie informacji o oddalonych obiektach i sytuacjach bez pośrednictwa w normalnym znaczeniu) oraz prekognicję (wiedza o przyszłych wydarzeniach bez pozyskiwania informacji na normalnej drodze).

Sama parapsychologia określana jest jako nauka o “anomalnych zjawiskach mentalnych" (AMP). Postrzeganie pozazmysłowe nazywa się “kognicją anomalną" (AC). Ponieważ w badaniach laboratoryjnych nad psychokinezą uczeni koncentrują się na mikroefektach w tak zwanym układzie stochastycznym (przypadkowym), preferowane są dwa terminy określające takie działania: “anomalna perturbacja" (AP) lub “interakcja świadomości i materii" (BMI). Zjawiska psi określane sąjako “anomalne", ponieważ stanowią anomalie w naszym współczesnym, naukowym i psychologicznym pojmowaniu świata. Anomaliami są zjawiska (jeszcze) niewytłumaczone, ale całkowicie realne. Zjawiska anomalne nie mają nic wspólnego ze zjawiskami anormalnymi lub nienormalnymi, gdyż te dwa wyrażenia wskazują na zachowanie odbiegające od przyjętych norm, także w znaczeniu patologicznym.

W języku potocznym w Stanach Zjednoczonych nowe słowo “Remote Viewing" (RV) w ciągu kilku lat wyparło stare określenie “postrzeganie pozazmysłowe". Remote Viewing oznacza “dalekie widzenie" lub “dalekie postrzeganie". Określenie to pozostawiam w oryginale, ponieważ wydaje się, że wejdzie ono na stałe do terminologii międzynarodowej.

Kognicją anomalna jest badana doświadczalnie za pomocą dwóch metod. Jedna z nich została nazwana “metodą wyboru wymuszonego" (forcedchoice). Polega ona na “odgadnięciu" aktualnego obrazu ze znanych wcześniej obrazów docelowych, które ułożono w przypadkowej kolejności. Pierwotną formę tego testu wprowadził J.B. Rhine w latach 30. w Durham w Pomocnej Karolinie. Używał on do gry kart symbolizujących krzyż, koło, linie faliste, kwadrat i gwiazdę. Wśród 25 rozłożonych kart za każdym razem znajdowało się 5 z tych symboli. Osoby biorące udział w doświadczeniu miały “odgadnąć" położenie kart. Jeżeli po wyeliminowaniu czynnika przypadku udało im się wymienić właściwe karty, stanowiło to wskazówkę o ich możliwościach paranormalnych.

“Metoda swobodnych odpowiedzi" (free-responce) polega na pracy z nieznanymi dotychczas obrazami, obiektami i miejscami docelowymi. W dowolnych wypowiedziach osoby poddawane doświadczeniu maj ą możliwość przedstawienia swoich wrażeń dotyczących celu.

W ostatnich latach naukowcy skłaniają się coraz bardziej ku metodzie swobodnych odpowiedzi. Dzięki niej można lepiej poznawać mechanizmy psi.

W przypadku doświadczeń podlegających analizie statystycznej najpierw stwierdza się, czy w ogóle istnieje poszukiwany efekt. W tym celu sprawdza się, czy wynik jest “istotny". Istotność j est charakterystyką wyniku, który osiągnął pewną wartość progową powyżej lub poniżeń oczekiwań wartości losowych. W takim przypadku wychodzi się z założenia, że wynik taki nie może już nastąpić w sposób przypadkowy, lecz na podstawie wielkości oddziaływania. O wyniku istotnym statystycznie mówi się zazwyczaj wówczas, gdy z 95% pewnością można stwierdzić, że obserwowana wartość odzwierciedla prawdziwe, kryjące się za nią oddziaływanie.

Porównanie stosunków dwóch wielkości umożliwia uzyskanie ich korelacji. Korelacja podaje rozmiar zależności. Wysokie korelacje oznaczają ścisłą zależność. Wzrost wielkości mierzonej i równoczesny wzrost wielkości porównywanej uznaje się za korelację dodatnią. Wysoka korelacja ujemna także odzwierciedla systematyczną zależność dwóch wielkości mierzonych. W takim przypadku jedna wielkość wzrasta, podczas gdy druga ulega zmniejszeniu. Korelacja ujemna istnieje na przykład pomiędzy wiekiem i zdolnością reakcji: wraz z wiekiem spada zdolność reakcji.

Jeżeli w tej książce będzie mowa o “sygnałach psi" czy “radarze psi" to będą to obrazowe określenia procesów, których natura okryta jest jeszcze głęboką tajemnicą; jeśli natomiast będzie mowa o “świadomości", to nie będzie ona rozumiana jako przeciwieństwo nieświadomych procesów psychicznych, lecz jako całokształt duchowo-psychicznych sposobów wyrażania się człowieka.

 


Wstecz / Spis Treści / Dalej

Część l
Wywiad i parapsychologia: Historia Remote Viewing i szpiegów psi

“Nigdy nie miałem ochoty na prowadzenie dyskusji ze sceptykami,
ponieważ ktoś, kto nie wierzył w Remote Viewing,
nie wypełniał swoich zadań.
Nie wiedzieliśmy, jak to wytłumaczyć,
ale byliśmy bardzo zainteresowani nie tyle wyjaśnianiem,
co zastosowaniem tego w praktyce"2.
Generał-major Ed Thompson

Uzbrojenie paranormalne

Okultystyczne podłoże prowadzenia wojen

W Menlo Park, na południe od San Francisco, w Dolinie Krzemowej, gdzie komputerowe i software 'owe firmy o legendarnych już nazwach urzeczywistniały marzenia amerykańskie w formie dostosowanej do czasu, znajduje się instytut badawczy, który poszukuje równego sobie: Instytut Badawczy Stanford (Stanford Research Institute), czyli SRI International. W swoich laboratoriach wyposażonych w najnowocześniejsze i najdroższe urządzenia analityczne 2700 naukowców gotowych jest do przeprowadzenia badań zleconych. Roi się tam od zdobywców Nagrody Nobla i znanych nazwisk. SRI pracuje dla rządów i przedsiębiorstw z całego świata, ma swoje przedstawicielstwa w Stanach Zjednoczonych, Europie i Azji. SRI oferuje wszystko; począwszy od podstawowych badań przyrodniczych aż do strategicznego doradztwa dla rządów i przemysłu rozwiniętego technologicznie.

Dochody tego “Think Tank" osiągnęły w 1995 roku 320 milionów dolarów. Połowa tej sumy pochodziła z kas rządowych. Tradycyjnie już do głównych źródeł wpływów zalicza się wojskowe badania zlecone: rozwój nowych rodzajów broni i skomplikowanych technologicznie urządzeń używanych do celów wojskowych. Pod taką wizytówką gospodarki amerykańskiej kryje się popyt na badania, których głównym celem jest zastosowanie w praktyce teorii. I brak tutaj miejsca dla fantastów.

Nikt nie przypuszczał, że SRI stanie się laboratorium badawczym dla dziedziny, której nie wszyscy chcą przyznać status nauki, jaką jest parapsychologia. A mimo to, przez ponad ćwierć wieku, za zamkniętymi bramami Instytutu Badawczego Stanford prowadzono badania z dziedziny parapsychologii. Nie chodziło tutaj o znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy psi w ogóle istnieje, lecz o rozwiązanie problemu, w jaki sposób umożliwić jego zastosowanie. Dokładniej mówiąc – zastosowanie do celów militarnych. Aby za pomocąvvv spojrzeć za żelazną kurtynę.

Robert Gates, były dyrektor CIA, 28 listopada 1995 roku w amerykańskiej telewizji ABC, w programie Nightline przyznał przed milionową publicznością, że w 1972 roku jego władze powołały w SRI program badawczy psi. Chodziło rzekomo o analizę paranormalnego potencjału, jakim dysponują Sowieci, i doścignięcie ich w tej dziedzinie. Twierdzi się, że program ten nie jest kontynuowany.

Od tej pory świat obiegają sensacyjne i paranoidalne historie. Współpracownicy, biorący dawniej udział w projekcie, sprzedają się skutecznie jako obiekt reklam, a same badania nad psi podwójnie zepchnięto w mrok: po pierwsze z powodu zarzutu prowadzenia badań do celów militarnych, po drugie z powodu złośliwych uwag, że badania te nie przyniosły żadnych konkretnych rezultatów. Z jakiego bowiem innego powodu służby bezpieczeństwa zamknęłyby dostęp do akt psi?

Dlaczego więc to zrobiły?

O programie Instytutu Badawczego Stanford dotyczącym badań psi dla służb wywiadowczych i militarnych krąży wiele mitów i legend. Zalicza się go jednak do najciekawszych fragmentów historii nauki o “anomalnych zjawiskach mentalnych", które do tej pory określano nazwą parapsychologii.

Jakkolwiek jest, warto przyjrzeć się programowi owianemu legendą, chociażby dlatego że przeprowadzono go wówczas, gdy w starej nauce o parapsychologii nastąpił przełom, a ona sama zyskała nowy wizerunek. Nie można nie doceniać wkładu w tę przemianę, jaki wniosły badania prowadzone w SRI.

Od zarania dziejów wojskowi w swoim strategicznym myśleniu zostawiali miejsce dla jasnowidzenia i prekognicji. Już w czasach antycznych do rangi mitycznych pierwowzorów wynoszono proroków stojących po stronie wielkich dowódców. W Iliadzie Homera wielki prorok Kalchas prowadzi okręty achajskie do Troi. Jak Heleniusz po stronie Trojan słyszy on “głosy nieśmiertelnych bogów". W sposób bardziej zwyczajny (również w wymiarze “ziemskim") odbywało się to w następnych stuleciach. Ale dopiero kilkadziesiąt lat temu połączenie mitologii ludowej i astrologicznych fascynacji nazistów utworzyło podstawę do okultystycznego prowadzenia wojny. Na wiosnę 1942 roku Ministerstwo Wojny w wątpliwej jakości “instytucie wahadełkowym" w Berlinie na ulicy Admirała von Schroedera zgromadziło grupę fanatyków, wahadełkowców, różdżkarzy, astrologów, jasnowidzów oraz sensytywnych. Chciano dorównać Anglikom, którzy rzekomo wykorzystywali wahadełkowców do wykrywania pozycji niemieckich łodzi podwodnych. Pewien kapitan korwety w Ministerstwie Marynarki Wojennej, przekonany o istnieniu możliwości wejścia wahadełkiem w rezonans z określonymi promieniami, wbił sobie do głowy, że wynajdzie odpowiednią technikę wahadełkową, która doprowadzi do osiągnięcia celu. “Promieniowanie" kadłubów łodzi podwodnych należało radiestetycznie stwierdzić na mapach morskich. To, w jaki sposób odbywały się takie posiedzenia w nazistowskich Niemczech, należy do błazeńskich aspektów historii kultury. Na pewno istniały sztywne przepisy określające rodzaj ubioru, sposób siedzenia i trzymania wahadełka. Gdy nie uzyskano żadnych rezultatów, zaczęto układać mapy morskie na płytach miedzianych z bezsensowną nadzieją uzyskania magiczno-fizycznego wzmocnienia spodziewanego efektu3.

Dwadzieścia lat później zapanowało w Stanach Zjednoczonych przekonanie, jakoby podobne działania były podejmowane za żelazną kurtyną, i zaczęto obawiać się zagrożenia bezpieczeństwa narodowego. Psi na usługach sowieckich wojsk. Jak to wszystko pogodzić?

Badania parapsychologiczne uwarunkowane ideologicznie przez dziesiątki lat szły w dawnym Związku Radzieckim zupełnie innymi drogami niż na Zachodzie. Materialistyczne spojrzenie na świat nie pozostawiało przestrzeni dla wymiaru umysłowego, który śledzi parapsychologia. Ponadto w Związku Radzieckim została ona uznana znacznie wcześniej . Już w 1922 roku Rosyjski Kongres Towarzystwa Naturalistów przedłożył pozytywną opinię ekspertów dotyczącą prac naukowych z omawianej dziedziny, autorstwa niejakiego Bernarda Każyńskiego. Nie można przecenić znaczenia tego faktu. W Stanach Zjednoczonych byłoby to równoznaczne z uznaniem badań parapsychologicznych przez Amerykański Instytut Zdrowia Psychicznego (American Institute of Mental Health), co nawet dzisiaj jest jeszcze absolutnym nieprawdopodobieństwem.

W 1919 roku Każyński doświadczył decydującego paranormalnego przeżycia w związku ze śmiercią swojego przyjaciela. Skłoniło go ono do poświęcenia się badaniom ludzkiego układu nerwowego i poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób można reagować na bodźce, które nie są percypowane przez znane do tej pory zmysły. Był to początek programu badawczego, który istotnie różnił się w swoim układzie od zachodnich tradycji parapsychologicznych. O ile w rozumieniu badaczy zachodnich psi stanowiła cechę w dużym stopniu wytłumaczalną w świetle psychologii, o tyle Każyński wierzył, że musi tutaj istnieć czynnik biologiczny, nieznany zmysł, a przynajmniej predyspozycja w strukturze organizmu4.

Pogląd Każyńskiego doprowadził w dawnym Związku Radzieckim do powstania kierunku badawczego zorientowanego neurofizjologicznie i biologicznie. Najbardziej znanym przedstawicielem tego nurtu stał się Leonid Wasiljew. W swoich książkach, artykułach i wykładach zawarł ideologiczną podstawę dla sowieckich badań parapsychologicznych5. Jego teza brzmiała: Eksperymentalne czynniki telepatii należy badać, opierając się na założeniu fizjologicznym, a więc materialnym. Dzięki temu nie będzie istniała możliwość wykorzystania ich przez zwolenników “zabobonów religijnych", czyli idealistycznego punktu widzenia.

W tym czasie, wykorzystując “sugestię mentalną", podjął elegancką próbę dowiedzenia, że nawet przy zastosowaniu osłony przed znanymi promieniami elektromagnetycznymi istnieje możliwość telepatycznego oddziaływania na ludzi na duże odległości. Wpływ na odległość – taki przykładowy pogląd jest dotąd najważniejszym tematem rosyjskich badań naukowych i powodem, który zmusił Amerykanów do zainicjowania długo oczekiwanej analizy potencjalnego zagrożenia.

Jednakże dopiero pod koniec lat 60. amerykańskie służby wywiadowcze przejęły się tą kwestią naprawdę. Głębokie zdumienie wywołał zakres sowieckich badań naukowych, zwłaszcza że do tej pory przypuszczano, iż w ramach oficjalnej doktryny materialistycznej nie było miejsca dla zjawisk nadprzyrodzonych. Nie domyślano się, że związane z tym badania zupełnie nie stały w sprzeczności z poglądami materialistycznymi, gdyż były prowadzone na płaszczyźnie nauk przyrodniczych, a szczególnie biologicznych.

Rywalizacja potęg światowych w dziedzinie psi

Można powiedzieć, że wcześniej służby wywiadowcze w Stanach Zjednoczonych tylko przelotnie interesowały się zastosowaniem psi. Publicznie nie uznano jednak, że trzeba było prowadzić badania w tym zakresie. W 1981 roku, dzięki Ustawie o wolności informacji (FOIA, Freedom of Information Act), każdy mógł uzyskać wgląd do tajnych akt, z których wynika, że już kilka lat po zakończeniu drugiej wojny światowej CIA przedstawiło propozycję badań postrzegania pozazmysłowego. W memorandum z 7 stycznia 1952 roku można przeczytać: “Jeżeli – a wydaje nam się to obecnie udowodnione ponad wszelką wątpliwość – niektóre osoby wykazują pewną zdolność postrzegania pozazmysłowego, to fakt ten oraz wynikający z niego konsekwentny rozwój mają duże znaczenie dla profesjonalnych służb wywiadowczych"6.

Nie wiadomo, czy urzeczywistniono wówczas projekt z 1952 roku. Faktem jest, że w tym właśnie roku najbardziej znaczący amerykański parapsycholog J.B. Rhine wyjechał do Europy wraz ze swoim zastępcą Johnem Gaitherem Prattem (1910-1979) na tajne zlecenie rządu Stanów Zjednoczonych. Z ramienia partii towarzyszył im Richard Lowrie, kierownik projektu laboratorium badawczo-rozwojowego w Amerykańskim Korpusie Inżynieryjnym (US Corps of Engineers) w Forcie Belvoir w Wirginii, który kierował tym właśnie projektem. Delegacja miała zbadać możliwości pozazmysłowych zdolności zwierząt oraz ich konkretnych zastosowań do celów militarnych. Także w 1952 roku lekarz Andrija Puharich (1918-1995) na tajnym spotkaniu w Pentagonie wygłosił odczyt pod tytułem Opinia o możliwości zastosowania postrzegania pozazmysłowego do psychologicznego prowadzenia wojny.

Rok później w Centrum Chemicznym Armii wygłosił on odczyty o telepatii w związku z bronią powietrzną oraz o biologicznych podłożach postrzegania pozazmysłowego. Spojrzenie na świat Puharicha było mieszaniną parapsychologii, okultyzmu i science fic-tion. Za pośrednictwem medium kontaktował się z “Dziewiątką" – rzekomo najwyższymi duchami wszechświata. W swojej książce The sacred mushroom7 zdradza tezę, jakoby substancje wykazujące działanie psychoaktywne, które są składnikami pewnych gatunków grzybów, stanowiły “klucz do wieczności". Rozgłos przyniosło mu w latach 70. “odkrycie" Uri Gellera.

Były pracownik CIA Victor Marchetti opowiada niewiarygodnie brzmiące historie z lat 60. Pułkownik Oleg Penkowski był najwartościowszym kontaktem CIA po drugiej stronie – na Wschodzie. W 1963 został oskarżony o zdradę stanu i stracony. Według Marchettiego CIA nie powstrzymała się od dalszych prób nawiązania kontaktu z pułkownikiem Penkowskim – tym razem naprawdę “po drugiej stronie" – przy pomocy medium, którego zadaniem było wydobycie tajnych informacji od nieżyjącego agenta. Merchetti zauważył, że szefowie służb wywiadowczych nie widzieli powodu, by nie korzystać z takiego – nawet dla parapsychologów – bezwartościowego sposobu pozyskiwania informacji.

Około roku 1967 Amerykanie dowiedzieli się, że Sowieci finansują 14 instytutów badawczych, które maj ą na celu pchnięcie do przodu badań parapsyetiologicznych. Cóż więc mogło skłonić stronę przeciwną do intensywnego wspierania tego rodzaju niepewnej dziedziny wiedzy? Zabrzmi to może jak ironia losu – powodem była bowiem... kaczka dziennikarska!

Amerykański “Nautilus" był pierwszą na świecie łodzią podwodną z napędem atomowym. Podczas jego pierwszej podróży w 1959 roku pod pokrywą lodową bieguna pomocnego przeprowadzono – jak podają źródła francuskie – skuteczne doświadczenia telepatyczne z kartami pomiędzy jednym z członków załogi oraz centrum badawczym Westinghouse Electric Corporation w Friendship, Maryland. Wiadomo było, że Westing-house zleciło przeprowadzenie prób telepatycznych oraz że Bell Telephone Laboratories myślały o takich eksperymentach, ale ponownie je odrzuciły. Komunikacja z zanurzonymi łodziami podwodnymi stanowi nierozwiązywalny problem dla współczesnej techniki przekazywania informacji. Pewien pomysłowy dziennikarz połączył więc po prostu te dwa nie mające ze sobą związku wydarzenia i na ich podstawie stworzył emocjonującą historię. Puszczona przez niego kaczka dziennikarska wy wołała jedną z najbardziej osobliwych reakcji łańcuchowych we współczesnej historii.

Wasiljew mówił biegle po francusku. Jego kontakty z Zachodem odbywały się przede wszystkim przez Międzynarodowy Instytut Metapsychiki (Institut Metapsichique International) w Paryżu.

Raphael Kherumian, znany członek instytutu, zebrał sprawozdania z prasy francuskiej opisujące rzekomy eksperyment z “Nautilusem" i posłał je swojemu przyjacielowi Wasiljewowi. Sowieci, zaszokowani olbrzymim krokiem naprzód, jaki uczynili Amerykanie, podjęli natychmiast nadzwyczajne działania mające na celu uruchomienie badań nad psi, umożliwiających wykorzystanie jej do celów militarnych.

Na konferencji w Moskwie w 1968 roku pokazano zachodnim naukowcom wyniki badań. Zaprezentowano im sensacyjne eksperymenty psychokinetyczne Niny Kułaginy i pozwolono jej nawet na “przemycenie" na Zachód filmu przedstawiającego te doświadczenia8. Rosyjski parapsycholog Edward Numow poinformował uczestników kongresu, jakoby Armia Czerwona skuteczn...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin