pvm.pdf

(105 KB) Pobierz
pvm
STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY POLSKICH
OFICJALNI SPONSORZY CENTRUM MONITORINGU WOLNOŒCI PRASY:
i Commercial Union i Fundacja im. Stefana Batorego i Przegl¹d Reader's Digest
i Rzeczpospolita i Super Express i Telewizja Polska SA i Tygodnik Angora
i USAID i Westminster Foundation for Democracy
WolnoϾ prasy nie jest przywilejem nadanym mediom. Jest atrybutem wolnego
spo³eczeñstwa, ¿yj¹cego w demokratycznym pañstwie prawa. To ono, zgodnie z Art. 10
Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Cz³owieka i Podstawowych Wolnoœci
(ratyfikowanej przez Polskê 19 stycznia 1993 r. ) ma prawo do wolnoœci wyra¿ania
opinii, posiadania pogl¹dów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez
ingerencji w³adz publicznych i bez wzglêdu na granice pañstwowe.
Polskie prawo, zw³aszcza kodeksy karne obowi¹zuj¹ce od 1 wrzeœnia br., zawieraj¹
wiele rozwi¹zañ tê wolnoœæ ograniczaj¹cych. Szczególny niepokój budz¹ regulacje
przydaj¹ce osobom piastuj¹cym stanowiska publiczne lepsze warunki ochrony ich dóbr
osobistych, ni¿ zwyk³ym obywatelom. Rozwi¹zanie to, nie doœæ ¿e samo w sobie
absurdalne, pozostaje w sprzecznoœci z orzecznictwem Europejskiego Trybuna³u Praw
Cz³owieka w Strasburgu.
W niniejszym opracowaniu przedstawiamy uwagi Centrum Monitoringu Wolnoœci
Prasy do tych regulacji kodeksu karnego, kodeksu postêpowania karnego i kodeksu
cywilnego, które zagra¿aj¹ w³aœciwej realizacji zasady wolnoœci prasy. Mamy nadziejê,
¿e ich publiczna prezentacja doprowadzi do nowelizacji wadliwych przepisów.
Warszawa, 1 lutego 1999 r.
Andrzej Goszczyñski
Dyrektor Centrum
Zespó³ Programowy Centrum Monitoringu Wolnoœci Prasy SDP:
red. Andrzej Goszczyñski, prof. Bogudar Kordasiewicz, prof. Ewa £êtowska, mec. Maciej
£uczak, mec. Jerzy Naumann, red. Stanis³aw Podemski, prof. Andrzej Redelbach, prof.
Andrzej Rzepliñski, prof. Wojciech Sadurski.
2
Kodeks karny
Art. 135.
§ 2. Kto publicznie zniewa¿a Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze
pozbawienia wolnoœci do 3 lat.
Art. 226
§ 1. Kto zniewa¿a funkcjonariusza publicznego albo osobê do pomocy mu
przybran¹ podczas lub w zwi¹zku z pe³nieniem obowi¹zków s³u¿bowych, podlega
grzywnie, karze ograniczenia wolnoœci albo pozbawienia wolnoœci do roku.
§ 3. Kto publicznie zniewa¿a lub poni¿a konstytucyjny organ Rzeczypospolitej
Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolnoœci albo pozbawienia
wolnoœci do lat 2.
Przepisy dotycz¹ce ochrony dobrego imienia najwy¿szych organów pañstwowych
uznaæ nale¿y - w œwietle wspó³czesnych standardów - za anomaliê i niepokoj¹ce jest, ¿e
- z pewnymi tylko modyfikacjami - przeniesione zosta³y one z dawnego do nowego
kodeksu karnego. W dawnym k.k. przestêpstwo zniewa¿enia (“l¿enia, wyszydzania lub
poni¿ania”) Narodu Polskiego, ustroju lub “naczelnych organów” zagro¿one by³o kar¹
do 8 lat pozbawienia wolnoœci (art. 270 § 1), a w przypadku u¿ycia œrodków masowego
przekazu - do 10 lat (art. 273 § 1). Zakaz zniewa¿ania najwy¿szych organów
wykorzystywany by³ do ograniczania swobody wypowiedzi i represjonowania
wypowiedzi krytycznych wobec dzia³alnoœci w³adz pañstwowych. Jako taki,
nale¿a³ on do dziedzictwa prawa niedemokratycznego.
Podobny charakter mia³y przepisy zakazuj¹ce “zniewa¿ania funkcjonariusza
publicznego” (art. 236), a tak¿e “zniewa¿ania organu pañstwowego lub organizacji
politycznej, zwi¹zku zawodowego” itp. (art. 237). Dziwiæ siê wiêc nale¿y, ¿e
analogiczne przepisy zosta³y w du¿ej mierze przejête przez nowy kk.
Zwróciæ nale¿y uwagê na kilka aspektów tych przepisów. Po pierwsze, zakaz
“zniewa¿enia” jest potencjalnie bardziej niebezpieczny dla wolnoœci prasy, ni¿ zakazy
dotycz¹ce znies³awienia. Dla zaistnienia znies³awienia jest bowiem niezbêdny efekt,
3
polegaj¹cy na poni¿eniu pomówionej osoby w opinii publicznej lub na nara¿eniu jej na
utratê zaufania niezbêdnego dla wykonywania zawodu lub funkcji. S¹ to znamiona o
charakterze w du¿ym stopniu obiektywnym. Tymczasem dla zaistnienia “zniewa¿enia”
wystarczy samo wymówienie s³ów, uznanych przez s¹d za zniewa¿aj¹ce - nieistotne s¹
dalsze efekty spo³eczne, zwi¹zane z recepcj¹ danej wypowiedzi i jej obiektywnymi
skutkami. W tym sensie, “zniewa¿enie” jest czymœ du¿o bardziej subiektywnym, a
karanie za zniewa¿enie zawiera wy¿sze zagro¿enie dla wolnoœci s³owa.
Po drugie - przepis, uznaj¹cy zniewa¿enie Prezydenta za kwalifikowany typ
zniewa¿enia, podlegaj¹cy specjalnie surowej karze, wydaje siê byæ reliktem,
wywodz¹cym siê z dawnej konstrukcji crimen laese maiestatis . Tradycyjne, pre-
demokratyczne podejœcie do ochrony czci i honoru mia³o charakter hierarchiczny - im
wy¿ej dana osoba sta³a w strukturze spo³ecznego statusu i w strukturze w³adzy, tym
wy¿szy by³ stopieñ ochrony prawnej jej czci.
W prawie demokratycznym nastêpuje odwrócenie tej zasady - osoby publiczne, a
w szczególnoœci osoby sprawuj¹ce najwy¿sze funkcje pañstwowe, korzystaj¹ z
ni¿szego stopnia ochrony czci. Wynika to - skrótowo mówi¹c - z nastêpuj¹cych
przes³anek:
osoby te maj¹ wy¿szy dostêp do œrodków masowego przekazu ni¿ zwykli obywatele
(a zatem maj¹ wiêksze mo¿liwoœci odpowiedzi na zniewagê);
osoby te œwiadomie i dobrowolnie przyjê³y na siebie pe³nienie funkcji, z którymi
wi¹¿e siê wiêksze ryzyko publicznej krytyki i nawet oszczerstw;
wolnoœæ prasy, której g³ówn¹ funkcj¹ jest oddolna kontrola w³adzy, wymaga
pewnego zakresu ochrony prasy przed oskar¿eniami o zniewa¿enie; subiektywny
charakter pojêcia “zniewa¿enia” mo¿e bowiem doprowadziæ do wykorzystywania
tych przepisów dla represjonowania prasy za jej krytycyzm osób w³adzy.
Po trzecie - zauwa¿yæ nale¿y, ¿e w odniesieniu do przestêpstwa polegaj¹cego na
“zniewa¿eniu funkcjonariusza” nast¹pi³o w nowym kodeksie subtelne, ale znacz¹ce
rozszerzenie odpowiedzialnoœci karnej w porównaniu z dawnym kodeksem. W starym
4
k.k. przestêpstwo z art. 236 polega³o na zniewa¿aniu funkcjonariusza publicznego albo
osoby do pomocy mu przybranej “podczas i w zwi¹zku z pe³nieniem obowi¹zków
s³u¿bowych”. W nowym kodeksie karnym okolicznoœci analogicznego przestêpstwa
okreœlone s¹ jako: “podczas lub w zwi¹zku z pe³nieniem obowi¹zków s³u¿bowych” (art.
226 § 1). Nieznaczna zmiana spójnika “i” na “lub” oznacza, ¿e mo¿na obecnie skazaæ
kogoœ za zniewa¿enie funkcjonariusza, chocia¿ nie mia³o ono ¿adnego zwi¹zku z
obowi¹zkami s³u¿bowymi tego ostatniego: wystarczy sama zbie¿noœæ czasowa.
Potencjalnie jest to bardzo powa¿ne ograniczenie wolnoœci s³owa, na dodatek nie
t³umacz¹ce siê ¿adnymi wzglêdami funkcjonalnymi, polegaj¹cymi na koniecznoœci
ochrony sprawnego funkcjonowania organów pañstwowych (a dodajmy, ¿e przepis ten
zawarty jest w rozdziale XXIX, którego tytu³ brzmi: “Przestêpstwa przeciwko
dzia³alnoœci instytucji pañstwowych oraz samorz¹du terytorialnego”).
Podkreœliæ nale¿y, ¿e karalnoœæ przestêpstwa, polegaj¹cego na zniewa¿eniu
najwy¿szych organów pañstwowych, w tym g³owy pañstwa, stanowi anomaliê na
tle wspó³czesnych demokratycznych systemów prawnych.
Nale¿y te¿ zapytaæ, jak¹ w³adzê chroni przepis art. 135 § 3 mówi¹c o
"konstytucyjnym organie RP"? Istnieje tu niebezpieczeñstwo odpowiedzi: ka¿d¹
wymienion¹ w konstytucji. Zatem nie tylko Senat, Sejm, rz¹d, trybuna³y, ale te¿
rzecznika praw obywatelskich, Krajow¹ Radê Radiofonii i Telewizji, a nawet
marsza³ków izb parlamentarnych i s¹dy wszystkich instancji, z rejonowymi w³¹cznie.
Zatem gazetowy rysunek Mleczki czy Czeczota, na którym szary obywatel pokazuje
Pani Grzeœkowiak lub Panu P³a¿yñskiemu "gest Kozakiewicza", stanie siê
przestêpstwem œciganym z ca³¹ powag¹ z oskar¿enia publicznego.
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin