17. Witkiewicz - Upadek sztuki.odt

(36 KB) Pobierz

Stanisław Ignacy Witkiewicz – UPADEK SZTUKI (tekst z 1918 r.)

 

   Sztuka wg Witkiewicza demokratyzuje się ( stała się własnością tłumów) w swoich najistotniejszych objawach w kierunku, który doprowadzi ją do zupełnego upadku. Sztuka jest sferą, w której człowiek uzewnętrznia się w całości swych uczuć i wyobrażeń, dlatego jest brudniejsza od filozofii

Sztuka będzie miała konanie powolne, „wśród strasznych wizji i koszmarów”. A wszystko to, co w sztuce nie jest Czystą Formą będzie ją udawać.

Pamiętajmy, że: Czysta Forma wg Witkiewicza jest tam, gdzie dzieło sztuki wyraża uczucia metafizyczne (sztuka grecka-helleńska, średniowiecze), a nie ma tam gdzie sztuka odtwarza       

Rzeczywistość.

 

 

 

   Witkiewicz w tym tekście stara się udowodnić, że proces rozkładu sztuki zaczął się już wcześniej i tak jak metafizykę od samobójstwa tak sztukę od rozkładu nic powstrzymać nie zdoła.

 

W Starożytności: rozwijały się wielkie artystyczne style z dwóch elementów: ornamentu i przedstawienia religijnych wyobrażeń, pod ciśnieniem głębokiej wiary.

- religijna treść rzeźb i malowideł zdobiących świątynie była w bezpośrednim związku z formą; nie było wtedy różnicy między czystą formą a zewnętrzną treścią.

-nie było artystów znajdujących swój własny styl. Byli tłumem pracowników w ramach jednego stylu. Styl rozwijał się wzbogacając swoje formy dzięki ich pracy. Jakaś budowla lub rzeźba powstawała wiele lat i każdy następny artysta wprowadzał swoje indywidualne elementy do rozwoju całości, która to całość stanowiła jeden styl.

 

Rozdział na elementy istotne i nieistotne nastąpił jako taki później, kiedy w sztuce pojawił się naturalizm. Wtedy bez świadomości artystów forma stała się imitacją świata zewnętrznego przestając mieć to samo źródło, co treść religijna. Przez to uczucie metafizyczne, będące podstawą wyobrażenia religijnego nie łączyło się w tym wyobrażeniu z wizją jedności w wielości w konstrukcji Czystej Formy, czyli z abstrakcyjnym pięknem.

 

Rzeźba grecka (po przezwyciężeniu wpływu egipskiego) podejmuje temat nieoderwanej konstrukcji na tle wewnętrznych przeżyć, ale wizje naturalnego piękna ludzkiego ciała, przy czym przedstawia to ciało w ruchu.

 

Zabiegi tj.: spłycenie religii, upodobnienie bogów do ludzi i rozwój intelektu na tle społecznej demokratyzacji ma tu na sztukę wpływ bezpośredni.

W Renesansie w rzeźbie rzymskiej dochodzi to do maksimum i wtedy następuje całkowity upadek sztuki, wypieranej przez skromne i demokratyczne chrześcijaństwo. Dopiero, kiedy powstała chrześcijańska mistyka, nastąpiło nowe zapłodnienie ducha ludzkiego w kierunku sztuki związanej bardziej bezpośrednio z momentem religijnym, ale w znacznie już mniejszym stopniu z czystości formy w rzeźbie. Malarstwo osiąga najwyższy punkt swego rozkwitu w dwóch gałęziach: włoskiego tre i qattrocento i rosyjskich ikon.

 

Renesans wg Witkiewicz jest dla sztuki prawdziwą klęską. Malarstwo upada gwałtownie a ideałem jego staje się wierność odtworzenia zewnętrznego świata.

Po tym Naturalizmie, który„nic nowego nie dał” dopiero istotne odrodzenie Czystej Formy następuje we Francji począwszy od impresjonizmu. Jednak malarstwo w impresjonizmie i tak nie jest związane z ogólnie obowiązującą metafizyką w formie religii, jest raczej wyrazem prywatnej metafizyki pojedynczych artystów.

 

   Witkiewicz podkreśla, że nie chodzi mu o to, żeby myśleć, że jedynie religijne malarstwo lub rzeźba dały Czystą Formę w najlepszym gatunku. Jego stanowisko jest takie: wartość dzieła sztuki nie zależy od uczuć życiowych w nim zawartych ani od doskonałości odtworzenia przedmiotów, a jedynie polega na jednolitości konstrukcji czystych elementów formalnych.

 

Faktem jest, że religia i twórczość miały wspólne źródło- metafizyczne uczucia. To strona religijna wprowadzała w duchowe napięcie całą istotę człowieka. W skutek bliskości tych dwóch sfer forma, która powstała, była spokojniejsza i wznioślejsza i działanie jej silniejsze i głębsze.

To uczucia religijne a nie uczucia erotyczne mają bezpośredni związek z Czystą Formą. Religijność obrazu nie polegała jedynie na jego treści, ale na charakterze samej formy, na tym, że świat zewnętrzny mało pokazywano w obrazie mimo jedności treści i formy…treść była jedynie zaznaczonym symbolem, nie grającym wielkiej roli w konstrukcji obrazów.

Wniosek: chodziło o to żeby wykazać, ze im dalej źródło ogólnego twórczego napięcia znajduje się od samego uczucia metafizycznego, tym mniej forma wyrażenia będzie bezpośrednio ją wyrażać.

 

Witkiewicz podkreśla wartość ekspresjonizmu porównuje Picassa do Botticelliego. Patrząc na ich obrazy jest się tak samo poza życiem i śmiercią, poza szczęściem i nieszczęściem, w oderwanym świecie absolutnego piękna.

 

Szalona demokratyzacja sztuki (mająca swe źródło w łatwości nauczania, w rozpowszechnianiu się i przenikaniu wzajemnym kultur, przyspieszeniu życia, łatwości technicznej, wreszcie łatwości samego zostania artystą) doprowadza do tego, że wielu ludzi niegodnych miana artystów zostaje np. malarzami czy literatami. Wszyscy niespokojni duchem (czyli jednostki niespokojne duchem bez określonej formy wyrażania się) Dla prawdziwych artystów sztuka jest koniecznością absolutną. Oni ominąwszy wszelkie artystyczne niebezpieczeństwa ( śmierć głodową, szpital dla wariatów) znajdą własny styl i zapiszą się w historii sztuki. Niektórym się wydaje, że zaznaczają siebie w swoich dziełach, ale przecież to, co tworzą jest zdeterminowane charakterem epoki. Nie ma najmniejszego znaczenia dla sztuki to, że ci artyści powodują odradzanie się dawnych stylów. To doprowadza do jej upadku, bo robią to źle. Ci odradzacie nigdy nie posiądą tych metafizycznych uczuć, które sprawiały, że kompozycje artystów dawnych epok stanowiły znakomitą jedność.

 

Atmosfera współczesności Witkiewicza i kondycja psychiczna współczesnych mu ludzi jest powodem zjawiska, które Witkiewicz nazywa „nienasycenie formą”(czyli niemożność przeżywania siebie w formach spokojnych, jakie miały miejsce np. w starożytności czy średniowieczu)Niekorzystny charakter epoki a szczególnie przyśpieszone tępo życia odbija się na twórczości. Sztuka nie może dziś rozwijać się w dawnych pięknych formach.

Bardziej formy życia stają się mechaniczne i nudne, człowieka charakteryzuje wyczerpanie(przepracowanie), przez które nie można przeżywać w sztuce rzeczy istotnie głębszych. Widz nie ma szans na powolne zgłębianie się w dzieła, których rozumienie wymaga dłuższej kontemplacji. Formy dawnej sztuki -mówi Witkiewicz- są dla współczesnych mu ludzi niestety zbyt spokojne. Im trzeba czegoś, co szybko i silnie wstrząśnie ich zblazowany system nerwowy, co podziała jak orzeźwiająca kąpiel po długich godzinach ogłupiającej, mechanicznej pracy.

Dawniej wszystko odbywało się wolniej i życie było głębsze i intensywniejsze w zewnętrznych jak i wewnętrznych swoich przejawach-gloryfikuje przeszłość Witkiewicz.

Widz zblazowany poznaniem całej przeszłej sztuki, mając roztrzęsione nerwy tempem otaczającego go życia.

Współczesny Witkiewiczowi widz nie jest w stanie odczuwać jedność w wielości patrząc na spokojne ujęcie formy dawnych mistrzów. A artysta nie może w tych formach tworzyć

 

Artysta tym różni się od reszty, że ma satysfakcję z tego, że przeżywa siebie w procesie twórczym, w swojej najgłębszej istocie. Jest on szczęśliwy, jeśli czuje, ze tworząc przezywa siebie do dna, w każdym dziele, że wyraża tajemnice istnienia i całego świata w jedności złożonej z wielości form. (Wyrażona jedność w wielości idealnego dzieła sztuki)

 

Na przykład artystów, którzy nie dali się szaleństwu tej epoki podaje Witkiewicz- Gauguina <Nazywa go tytanem malarstwa, jakiego nie było i nie będzie.

Drugim geniuszem tamtych czasów jest Van Gogh.

Trzeci to Picasso <On nie dowodził bynajmniej, że aby być genialnym, trzeba pić na umór, być morfinistą, erotycznym degeneratem albo prostym, niczym niezdopingowanym szaleńcem.

Rzeczywiście charakterystyczne dla epoki Witkiewicza byli tacy nienasyceni szaleńcy, którzy „życie swoje oddają chimerze, a nie „poświęcają się dla sztuki””

Tymczasem dla artysty najistotniejszy jest ten moment stawania się, w którym czuje on, że żyje naprawdę. Tylko u widza istotny jest jedynie moment pojmowania danego dzieła.

 

   Na koniec Witkiewicz podkreśla, że szybko postępuje proces nienasycenia wszelkimi formami. Ilość ich kombinacji też się wyczerpie. Sztuka zanika. Sztuka wg Witkacego bynajmniej nie jest wieczna, nie jest tak trwała jak ludzka dusza. Jej trwanie być może zależy od tego, czy ludzie będą zdolni do odczuwania metafizycznego niepokoju, (ale wg Witkacego zmierza to do zera,) a następnie od tego czy dane kombinacje jakości będą działać tak, aby uczucie m. niepokoju wywoływać i aby była konieczność wyrażania go w tej formie (co również do nieskończoności jest niemożliwym z powodu cechującego każdą indywidualność przyzwyczajenia się do pewnych podniet i ograniczonej ich ilości)

 

Tekst kończy się czarną wizją przyszłości i losów rasy artystów, wymrze ona przedtem konając w zakładach psychiatrycznych. Ogólny kierunek rozwoju ludzkości zmierza w stronę upadku.

Na koniec podkreślone zostaje jeszcze, ze kopiowanie natury ze sztuką nie ma nic wspólnego.

 

CZYSTA FORMA TO JEDNOŚĆ W WIELOŚCI

 

DEMOKRATYZACJA SPOŁECZEŃSTWA I UPADEK RELIGIJNOŚCI DOPROWADZAJĄ DO UPADKU SZTUKI W CZYSTEJ FORMIE.

 

Zgłoś jeśli naruszono regulamin