7.Tantal.doc

(27 KB) Pobierz

Tantal

Przepiękny pałac przepełniał gwar uczty. Wszyscy bogowie olimpijscy świętowali. Najwspanialsze mięsiwa, wino i to co najcenniejsze: ambrozja i nektar. Szczęśliwcem do którego należał pałac był Tantal, wspaniały król. Nikt tak naprawdę nie wiedział nic o jego rodzicach. Mówiono, że na pewno w jego żyłach płynie krew jakiegoś nieśmiertelnego. Boska krew... Być może to dla tego Tantal cieszył się taką sympatią bogów. Lubiono go na Olimpie niezmiernie. Lecz to miało się wkrótce zmienić. Miał zostać wyklęty za czyn, który za chwilę się dokona. Oto bowiem na srebrnej ogromnej tacy wnoszą nową potrawę. Gdyby spojrzeć Tantalowi w oczy można by w nich zobaczyć wszystkie uczucia naraz. Strach, ciekawość, może smutek... Być może, jednak skoro ciekawość i zuchwałość wyparły smutek z jego czynów, z pewnością także królowały w jego oczach.
- Zginiesz za to, zuchwalcze!!! - krzyczy Zeus - a w Tartarze będziesz cierpiał wieczne męki.
Tantal łka, strach wdziera się gwałtownie w jego duszę, ciernie żalu boleśnie wpijaj+/- się w jego serce. Tylko Demeter, nieprzytomna, nie rozumie co się dzieje. Rozmyśla o córce, która właśnie odeszła od niej na pół roku. Nieopatrznie bierze kęs potrawy, lecz zaraz wypluwa go i z wściekłością podrywa się ze stołu. Hipnotyzujące spojrzenie tkwi w skulonym Tantalu:
- Ty, którego tak wywyższaliśmy, któremu nie żałowaliśmy ambrozji i nektaru - zwraca się w gniewie - chciałeś z nas zakpić, jak mogłeś podać nam ludzkie mięso? Teraz już wszystko wiem, to był twój syn, prawda głupcze?
Istotnie Tantal zabił swojego syna - Pelopsa i kazał przyrządzić jako jadło dla bogów. Chciał przekonać się, czy nieśmiertelni rozpoznają podstęp. Za to przyjdzie mu cierpieć, na zawsze. W Tartarze stanie po pas w wodzie, a gdy będzie się chciał napić, ta odpłynie mu spod ust. Na wyciagnięcie ręki będzie miał jabłka, ale gdy tylko będzie chciał je zerwać gwałtowny wiatr uniesie gałąź wysoko do góry. Nad jego głową będzie skarpa, na której będzie chybotać się obsydianowy głaz, grożąc spadnięciem. Zeus wskrzesi Pelopsa, a kawałek łopatki, którego nieopatrznie pozbawiła go Demeter, zastąpi kością słoniową. Odtąd wszyscy z rodu Pelopsa, będą mieli pod prawą łopatką białe znamię.

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin