00:00:03:Dzie� dobry 00:00:05:Jak tak wczorajsza randka ? 00:00:08:Ca�kiem dobrze. - To dobrze 00:00:15:No dobra, BARDZO dobrze. 00:00:18:Musz� i��, sp�ni� si� do pracy. 00:00:20:Chcesz j� tu zostawi� ze mn� ? 00:00:23:Nie przejmuj si� to �wietna dziewczyna. 00:00:24:Zr�b co� dla mnie, kiedy wyjdzie mo�esz 00:00:27:jej wspomnie�, �e nie szukam powa�nego zwi�zku, by�oby �wietnie 00:00:30:Whoa, �artujesz ? 00:00:33:Po prostu zwyczajnie jej nab�knij, na tle jakie� rozmowy. 00:00:36:Powiedz jej �e jestem samotnikiem. Nie. Przest�pc�! 00:00:40:Powiedz jej, �e wcale nie chce si� wi�za� z kim� takim jak ja. 00:00:43:To troch� za du�o do zapami�tania, mog� jej powiedzie� �e jeste� �wini� ? 00:00:46:Hey, zadzwoni� do niej p�niej. Szczerze 00:00:50:Come on, Chandler zawsze to robi�. 00:00:52:Nawet robi� im nale�niki. Robi� nawet za du�o i zostawia� je dla mnie. 00:00:56:Zapomnij, nic nie powiem jej. To nie m�j obowi�zek. 00:01:02:Dobra! A co bedzie z tymi nale�nikami ? 00:01:09:Przepraszam za to, ale nie mog�am zamkn�� drzwi. 00:01:13:Joey zablokowa� zamek jak si� wprowadza�am. 00:01:16:Ty musisz by� Rachel, ja jestem Erin. 00:01:20:Nie chc� �eby to zabrzmia�o jak w liceum, 00:01:22:m�wi� co� o mnie ? 00:01:27:Chcesz jakie� nale�niki ? 00:02:02:KSI��KA ROSSA 00:02:09:Dlaczego tu przyszli�my ? 00:02:11:Ok, zgadnij. 00:02:13:Gor�ce laski ? 00:02:17:Ok, wprowadza�em nazwiska do bibliotecznego komputera, 00:02:20:tak dla zabawy. Wpisa�em swoje i zgadnij co wyskoczy�o ? 00:02:24:Moja rozprawa doktorancka. Jest tutaj ! 00:02:28:W najwi�kszej bibliotece uniwersytetu. 00:02:31:Ca�kiem fanie. 00:02:33:Jest tu te� ksi��ka napisana przez kobiet� 00:02:35:o nazwisku Wendy BAGINA. 00:02:40:Co to jest ? 00:02:44:Brzmi jakby dwoje ludzi cieszy�o si� systemem dziesi�tnym Dewey'a 00:02:56:Nie przyprowadzi�e� mnie tu by to robi� prawda ? 00:03:05:Znowu odes�a�a kurczaka ? 00:03:07:Powiedzia�a, �e jest za suchy i chce tu przyj�� 00:03:09:wyja�ni� dok�adnie jakiego chce. 00:03:12:Dobra, chc� pozna� tego experta od kurczak�w. Wpu�� j�. 00:03:19:OH - MY - GOD ! 00:03:25:Szcz�liwy dra�! 00:03:28:Janice. - Jak si� ma pani kucharka w najlepszej restauracji 00:03:32:Z najlepszymi na �wiecie kurczakami ! 00:03:38:Wszystko dobrze. 00:03:40:OH a co tam masz na palcu ?! O�lep�am! 00:03:46:Wi�c, kim jest szcze�ciarz ? 00:03:51:OH MY GOD. Tak mi przykro kochanie, wszystko dobrze ? 00:04:00:Nie powiedzia�a� ze si� pobieramy, co ? 00:04:01:Zobaczy�a m�j pier�cionek. - Ze�wirowa�a ? 00:04:03:By�a w szoku kiedy jej powiedzia�am, ale inni ludzie te� tak zareagowali. 00:04:07:Prawda. - W�a�ciwie to ma ch�opaka, Clarka. 00:04:12:i zaprosi�a si� na nasz �lub. Clarka te� 00:04:19:Powiedzia�a� nie, prawda ? 00:04:27:Porobi�a mnie. Spyta�a czy wesele b�dzie w mie�cie. 00:04:32:Co mia�am robi� ? - K�ama� ! 00:04:35:To takie trudne ? 'Czeki s� wys�ane', 'Oh jakie �liczne dziecko', 00:04:40:'Nie mog� si� doczeka�, kiedy przeczytam twoj� ksi��k�, Ross' 00:04:45:Wi�c przyjdzie na �lub, nie b�dzie tak �le. 00:04:49:Moniko czy s�dzisz �e przyjdzie i b�dzie siedzie� cicho ? 00:04:52:My�lisz �e nie wzniesie toastu, nie chwyci mikrofonu 00:04:54:i nie za�piewa Part-time Lover ? 00:04:58:OH MY GOD, kurczak te� nie b�dzie jej smakowa�, nie? 00:05:05:Wiesz co, b�dzie dobrze. Pewnie nawet nie b�dzie chcia�a przyj��. 00:05:09:Naprawd� ? - Nie, to by�o k�amstwo ! 00:05:12:Widzisz jakie to proste ? 00:05:16:Wi�c po prostu by� sk�ama� ? - Tak! 00:05:19:Czy to by by�o naprawd� takie proste ? - Tak ! 00:05:24:Dobrze wi�c zrobisz to w sobot�, bo jemy obiad z ni� i Clarkiem. 00:05:36:Hey, kim jest wasza przyjaci�ka ? 00:05:40:Cze�� Joey ! - Erin 00:05:43:Wci�� tu jeste�. 00:05:46:Sp�dzi�y�my razem dzie� i naprawd� dobrze si� bawi�y�my! 00:05:50:Jasne, �e tak. Erin jest �wietna! 00:05:53:I..i wy jeste�cie. 00:05:57:Musz� ju� i��. By�o �wietnie, dzi�ki. 00:06:04:Hey Joey, w nocy by�o fajnie. - Tak. 00:06:06:Zadzwoni�. - Ja te� do ciebi� zadzwoni�. 00:06:08:Albo ja do ciebie! - I zadzwo� te� do mnie. 00:06:11:Dobrze by�o ci� zn�w widzie�. - Pa. - Papa. 00:06:17:Wi�c, system tak jakby si� za�ama�, co ? 00:06:21:Oh Joey, nie mog�am jej tego powiedzie�. 00:06:24:Wiesz, zacz�y�my rozmawia� i... - Chcemy �eby� si� z ni� o�eni�! 00:06:29:Co ? - Ona jest niesamowita, nie masz poj�cia ! 00:06:32:Nie ma poj�cia ? A kto j� tu przyprowadzi� ? 00:06:34:Amor. 00:06:37:Joey ona jest taka fajna. M�wi 4-rema j�zykami! 00:06:41:Czy WY wiecie czego pragn� faceci! 00:06:47:Come on Joey, ona jest dla ciebie idealna. 00:06:49:Jest s�odka, lubi baseball, wypi� 2 piwa na lunch. 00:06:53:Moje piwa ? 00:06:56:Ok, jest bardzo mi�� dziewczyn�, dobrze si� bawili�my, 00:06:59:Ale nie widz� �eby to gdzie� zmierza�o. 00:07:02:Ale zawsze tak m�wisz. - Tak, mo�e gdyby� da� jej szans� 00:07:05:gdzie� to by zmierza�o. 00:07:07:Przepraszam, ale po prostu tak nie uwa�am. 00:07:11:Hey na zaczynajcie mnie os�dza�. 00:07:15:Ty jeste� zakochana w swoim asystencie. 00:07:17:A ty masz romans z go�ciemco trzyma� go��bie na dachu. 00:07:21:Potajemny romans! 00:07:33:Ludzie to robi� przed moj� ksi��k�! 00:07:38:�e co ? - M�j doktorat jest w bibliotece, 00:07:40:poszed�em to zobaczy� i byli tam studenci, 00:07:43:robi�cy dzieci w �rodku dzia�u paleontologicznego. 00:07:48:OH MY GOD Widzia�e� co� ciekawego ? 00:07:55:Pozw�j, �e spytam, kiedy by�a� w szkole 00:07:57:by�o tam takie miejsce gdzie chodzili uczniowie..zabawia� si� 00:08:01:Tak, by�o takie ciemne miejsce z ksi��kami, 00:08:03:kt�rych nigdy nikt nie czyta�. 00:08:07:�wietnie. Bo ludzie tam si� ci�gle pokazuj�. 00:08:11:My�l� �e to co�. - Chwila. Pi�te pi�tro pod tyln� �cian� ? 00:08:18:O zaraz si� rozp�acz�! 00:08:23:Dobra powinni�my i��, z�apa� nasz film. 00:08:26:Po co ten po�piech ? -Chc� obejrze� wst�p. 00:08:30:S�odycze... 00:08:35:Sp�jrz kto tu jest. - Hey Joey. - Hey Erin. 00:08:39:Cze�� Rachel. - Hi! W�a�nie wybierali�my si� do kina 00:08:46:O nie ! Phoebe, zapomnia�y�my o tej imprezie, na kt�r� musimy i��. 00:08:50:O nie... - Jaka impreza ? 00:08:53:Urodzinowa. - Czyja ? 00:08:57:Alison. - O, a ile Alison ma lat ? 00:09:04:32. 00:09:07:Chwila. Dlaczego czego� nie wykombinujecie ? 00:09:13:Taa, patrz jak to wysz�o. 00:09:20:Przepraszam, jestem tu profesorem. 00:09:23:Zna pan dzia� paleontologii, pi�te pi�tro, rz�d 437 ? 00:09:26:Tak. Prosz� da� mi tylko 5 minut. Musz� znale�� kogo� kto mnie zast�pi. 00:09:34:Nie, nie nie! 00:09:37:Mog� m�wi� z kim� kto tu dowodzi ? 00:09:43:Jak mog� panu pom�c ? 00:09:45:Hi! Zastanawiam si�, czy to mo�liwe, by zwi�kszy� ochron� 00:09:49:w dziale paleontologii ? Widzi pan, napisa�em ksi��k� kt�ra tam jest 00:09:53:a ludzie zamiast j� czyta�...turlaj� si� przed tym. 00:09:58:Mamy �wiadomo�� problemu o kt�rym pan m�wi. 00:10:06:Ale tak daleko jak zwi�kszenie ochrony, przykro mi 00:10:08:nie mamy tylu ludzi. Nie mg� panu pom�c. 00:10:15:�wietnie. Je�li jestem jedyn� osob� kt�ra docenia 00:10:18:warto�� s�owa pisanego, p�jd� na g�r� 00:10:20:i b�d� sam tego broni�. 00:10:22:Nie id� za mn�. 00:10:28:Jak posz�o z Erin ? 00:10:30:Niewiarygodnie. Najlepiej si� bawili�my. 00:10:34:Wi�c nie jeste� ju� na nas z�y? 00:10:37:Nie, nie. Mia�y�cie zupe�n� racj�. By�o o wiele lepiej 00:10:40:ni� poprzednio. To by�o takie kr�puj�ce, denerwowali�my si�. 00:10:43:Nie spali�cie ze sob� ? - Tak, to mnie uspokoi�o. 00:10:49:I tak dobrze si� rozumiemy. Uwielbia kanapki, 00:10:53:sport, chocia�..jest fank� Mets�w. To nie problem teraz, 00:10:56:ale kiedy b�dziemy mie� dzieci... 00:10:58:OH MY GOD! S�ysze� ciebie m�wi�cego o dzieciach. 00:11:06:Prosz� nie �e� si� wcze�niej ni� ja. 00:11:15:Oh to nie do wiary, Clark mnie wystawi�. 00:11:17:Mo�e si� jeszcze pojawi. - Oh co� ty g�upia ? 00:11:21:Min�y ju� 3 godziny. - To wszystko ? 00:11:26:Powinnam si� zaj�� weselszymi sprawami. 00:11:30:Opowiedzcie mi o waszym �lubie. 00:11:33:W�a�ciwie jest co� co chcieli�my ci powiedzie� 00:11:38:To b�dzie ma�a uroczysto��, malutka. 00:11:44:Nie jeste�my nawet pewni dlaczego ona b�dzie. 00:11:48:W�a�ciwie tam b�dzie tylko rodzina. 00:11:52:Czekajcie. 00:11:56:Uwa�acie mnie za rodzin� ? 00:12:01:Mysz� o co� spyta�. B�d�cie szczerzy. 00:12:05:Chcecie, �ebym za�piewa�a 'Careless whisper' albo 'Lady red' ? 00:12:09:Jak mo�esz tak m�wi� ? Metsi s� do dupy. 00:12:13:A co z Benitez ? 00:12:16:A co z "Game 1" w tym sezonie ? 00:12:18:A co z Zamknij si� ? - Ty si� zamknij. 00:12:21:Uwielbiam si� z ni� k��ci�. 00:12:26:Wi�c jak idzie z Joey'em ? 00:12:28:W porz�dku. - W porz�dku ? 00:12:34:Czekaj, powiedz mi �e go lubisz, prosz�. 00:12:38:S�uchajcie, to naprawd� �wietny facet 00:12:41:i wiem, �e WY chcecie �eby to wysz�o, 00:12:42:ale nie widz� �eby to mia�o przysz�o�� 00:12:45:Ale m�wi�a�, �e ci si� podoba. Co si� sta�o ? 00:12:49:Czy ty po prostu zmieni�a� zdanie ? 00:12:52:Tak jakby. - Wiec zmie� je znowu! 00:12:56:Przykro mi, ale nie ma w tym prawdziwej iskry. 00:13:00:Nie ma iskry ? Nie spali�cie ze sob� ? 00:13:03:Tak. - Szmata. 00:13:05:Czy Joey ma jakiekolwiek poj�cie ? 00:13:08:Nie s�dz�. I wiecie co ? Mo�e wy mu co� powiecie. 00:13:11:Powiedzcie mu, �e nie jestem zainteresowana sta�ym zwi�zkiem, 00:13:17:Tak, co� w stylu, �e jeste� samotnikiem ? 00:13:20:Tak, to jest �wietne! - Tak i �e jeste� prawdziw� $#$$^#@ (po w�osku) 00:13:24:�e co przepraszam ? - Widz�, �e w�oski 00:13:26:nie jest jednym z tych 4-rech j�zyk�w kt�re znasz. 00:13:30:Idziemy ? - Tak. - Do zobaczenia p�niej. 00:13:36:Dzi�kuj� wam bardzo. 00:13:44:Wow, to chyba by� jednak Amor kt�ry j� tu sprowadzi�. 00:13:48:Nie, to tylko zwyk�y lataj�cy karze�. 00:13:56:Tak, tak ? Jak mog� wam pom�c ? 00:13:59:Tylko si� rozgl�damy. 00:14:02:Oh jeste�cie uczniakami. Czego dok�adnie szukacie ? 00:14:06:By� mo�e Doktora Chestera 'Stock musings on the Smiledon Californicus'...
monicz1ka